Uwielbiana aktorka miała rzucić się na 13-letniego syna i go dus*ć. Gdy pojawiły się zdjęcia, przerwała milczenie
Uwielbiana aktorka znalazła się w centrum sporu sądowego z byłym mężem, który zarzuca jej przemoc wobec ich 13-letniego syna. Mężczyzna domaga się zmiany zasad opieki nad chłopcem, a sprawa wywołała zainteresowanie mediów po ujawnieniu informacji o fotografii wykonanej przez nastolatka. Aktorka odrzuca oskarżenia i przedstawia własną wersję wydarzeń.
W ostatnich dniach uwagę zwróciły szczegóły dotyczące materiałów przedstawionych w postępowaniu. Każda ze stron inaczej opisuje przebieg wydarzeń i inaczej ocenia ich znaczenie. Spór nie ogranicza się jednak do jednego incydentu, ponieważ dotyczy również przyszłych ustaleń dotyczących opieki nad dzieckiem. Istotne znaczenie może mieć także to, czy nastolatek zostanie wysłuchany przez sąd. Na razie sprawa pozostaje nierozstrzygnięta, a zarzuty nie zostały ostatecznie potwierdzone.
Byli małżonkowie w sporze o syna. Oskarżenia o przemoc trafiły do sądu
Sprawa znanej aktorki i jej byłego męża pokazuje, jak skomplikowane potrafią być postępowania dotyczące opieki nad dziećmi, zwłaszcza gdy każda ze stron przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Na początku października 2026 roku konflikt byłych małżonków przybrał na sile. Ojciec 13-letniego chłopca zwrócił się do sądu w Los Angeles o przyznanie mu wyłącznej opieki nad synem oraz o wydanie tymczasowego nakazu ochrony. W dokumentach procesowych opisał zdarzenie, do którego miało dojść 26 września.
Według relacji przedstawionej przez byłego męża aktorka miała zaatakować chłopca podczas sprzeczki dotyczącej gry. Mężczyzna twierdzi, że kobieta chwyciła syna za szyję i zaczęła go dusić. W jego ocenie nie był to odosobniony incydent, a obawy dotyczące zachowania matki miały pojawiać się już wcześniej.
1 października sąd wydał tymczasowy nakaz ochrony. Decyzja ograniczyła kontakty aktorki z synem, przewidując wizyty w określonych dniach i godzinach. Kobieta została również zobowiązana do zachowania dystansu od byłego męża. Samo wydanie takiego nakazu nie oznacza jednak, że sąd ostatecznie potwierdził prawdziwość zarzutów o przemoc.
Aktorka zdecydowanie odrzuciła oskarżenia. W dokumentach procesowych podkreśliła, że nigdy nie stosowała wobec syna przemocy fizycznej ani emocjonalnej. Zaznaczyła także, że sama doświadczyła przemocy domowej i wspiera osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji. Jej prawniczka określiła twierdzenia byłego męża jako bezpodstawne i celowo wprowadzające w błąd.
Gwiazda przedstawiła własną interpretację wydarzeń z 26 września. Według jej stanowiska miało chodzić o niewinną, domową szamotaninę, której były partner nadał zupełnie inne znaczenie. Aktorka uważa ponadto, że mężczyzna próbuje wpłynąć na syna i skierować go przeciwko niej.
Sprawdź także: Prokuratura wydała pilny komunikat ws. Emilii Koprowskiej. Powiedzieli, co zrobił mąż

Zdjęcie Halle Berry wykonane przez syna. Aktorka odpowiada na zarzuty byłego męża
Jednym z najważniejszych wątków sporu stała się fotografia, którą Maceo miał wykonać po rzekomym incydencie. Według wersji przedstawionej przez Oliviera Martineza chłopiec chciał w ten sposób udokumentować sytuację, ponieważ obawiał się, że jego relacja nie zostanie potraktowana poważnie. Ojciec nastolatka przekonuje, że zdjęcie może mieć znaczenie dla oceny tego, co wydarzyło się w domu Halle Berry.
Berry odniosła się do fotografii w dokumentach złożonych w sądzie. Jak informował portal „People”, aktorka wskazywała, że zdjęcie nie pokazuje obrażeń, które potwierdzałyby opisywaną przez Martineza wersję wydarzeń. Według jej stanowiska na fotografii widać ją stojącą w pewnej odległości od syna, ze spokojną postawą i rękami w kieszeniach. Berry podkreślała również, że materiał nie przedstawia siniaków, zaczerwienień ani śladów na szyi chłopca.
Aktorka zakwestionowała także interpretację dotyczącą zachowania jej narzeczonego, muzyka Van Hunta. Martinez sugerował, że Hunt miał być świadkiem zdarzenia i nie zareagował odpowiednio.
Ocenę materiału dowodowego pozostawiono sądowi. Dopiero zestawienie fotografii z innymi dowodami może pomóc w ustaleniu przebiegu wydarzeń.
Spór dotyczy również tego, czy Maceo powinien osobiście opowiedzieć o swoich doświadczeniach przed sędzią. Martinez przekonuje, że syn chce zostać wysłuchany i przedstawić własną perspektywę zarówno w sprawie domniemanego incydentu, jak i przyszłych ustaleń dotyczących opieki. Berry sprzeciwia się dopuszczeniu jego zeznań w proponowanej formie. Argumentuje, że chłopiec mógł być poddawany wpływom ojca, a jego relacja powinna zostać oceniona z uwzględnieniem całej sytuacji rodzinnej.
Sprawdź także: Ulubienica Polaków właśnie ogłosiła. 52-letnia aktorka jest w ciąży
Córka Halle Berry stanęła w jej obronie. Co wiadomo o rodzinie aktorki?
W sporze Halle Berry i Oliviera Martineza pojawił się również głos Nahli Aubry, starszej córki aktorki. Osiemnastoletnia Nahla jest dzieckiem Berry z wcześniejszego związku z modelem Gabrielem Aubrym. W oświadczeniu złożonym w ramach postępowania wyraziła poparcie dla matki i zakwestionowała obraz jej zachowania przedstawiony przez Martineza.
Jak informował „Los Angeles Times”, Nahla oświadczyła, że nigdy nie była świadkiem przemocy ze strony matki. Opisała ją jako osobę zaangażowaną w życie dzieci, zapewniającą im wsparcie, stabilność i wskazówki. Zaznaczyła również, że choć Berry potrafi być surowa, pozostaje ciepłą i wspierającą rodzicielką. Jej relacja odnosi się do osobistych doświadczeń z matką, nie rozstrzyga jednak bezpośrednio, co wydarzyło się między Berry a Maceo we wrześniu.
Włączenie starszej córki do sprawy pokazuje, że konflikt wykracza poza relację byłych małżonków. W postępowaniu pojawiają się różne stanowiska dotyczące tego, jak wygląda codzienne życie rodziny i czy zarzuty wobec aktorki odpowiadają doświadczeniom osób z jej najbliższego otoczenia.
Martinez zakwestionował znaczenie zeznań córki Berry, argumentując, że może ona być stronnicza. Jednocześnie zabiega o to, by sąd wysłuchał Maceo.
Halle Berry ma dwoje dzieci. Nahla przyszła na świat w 2008 roku, a jej ojcem jest Gabriel Aubry. Maceo urodził się w 2013 roku ze związku aktorki z Olivierem Martinezem. Berry i Martinez poznali się w 2010 roku, a pobrali w 2013 roku. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem, którego formalne i prawne konsekwencje ciągnęły się przez kolejne lata. W 2023 roku sfinalizowano rozwód i ustalenia dotyczące opieki nad synem. Dotychczasowy model zakładał wspólną opiekę nad Maceo. Obecny spór może doprowadzić do zmiany tych ustaleń, jeśli sąd uzna, że przemawiają za tym przedstawione okoliczności. Na razie tymczasowe decyzje nie powinny być utożsamiane z ostatecznym rozstrzygnięciem dotyczącym odpowiedzialności któregokolwiek z rodziców.
