Nie żyje znana serialowa aktorka. Miała 100 lat. Polacy świetnie ją znali
W wieku 100 lat zmarła aktorka, którą widzowie pokochali za rolę w popularnym amerykańskim sitcomie znanym w Polsce jako „Dzieciaki, kłopoty i my”. Artystka odeszła 8 października, a informację o jej śmierci potwierdził jej pełnomocnik i bliski współpracownik. Przez lata występowała również w innych znanych serialach i filmach, a karierę rozpoczynała na Broadwayu.
Informacja o śmierci aktorki poruszyła miłośników klasycznych produkcji telewizyjnych. Gwiazda odeszła 8 października, zaledwie kilka miesięcy po swoich setnych urodzinach. Choć największą popularność przyniosła jej rola w kultowym amerykańskim sitcomie, przez lata występowała również na Broadwayu i w wielu znanych produkcjach filmowych. Po zakończeniu kariery nie zrezygnowała z aktywności i angażowała się w pomoc potrzebującym.
Sierpień, wrzesień i październik przyniosły smutne wiadomości. Odeszli znani artyści
Ostatnie miesiące przyniosły straty, które poruszyły polskich widzów i miłośników kultury. W sierpniu pożegnaliśmy Jana Frycza, jednego z cenionych aktorów polskiego teatru i kina. Artysta zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Przez dekady budował swoją pozycję na scenie i przed kamerą, a jego role zapisały się w pamięci kolejnych pokoleń widzów. Szczególnie mocno poruszała wiadomość, że niemal do końca pozostawał aktywny zawodowo. Informację o jego śmierci przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.
W sierpniu zmarł także Andrzej Beya-Zaborski, aktor i reżyser związany z Białostockim Teatrem Lalek. Miał 75 lat. Szeroka publiczność kojarzyła go przede wszystkim z rolą komendanta w filmowym cyklu „U Pana Boga…”. Jego dorobek obejmował jednak znacznie więcej niż tę jedną, charakterystyczną kreację.
Kolejne smutne informacje napłynęły jesienią. Stanisław Pąk, aktor znany z takich produkcji jak „Ranczo”, „M jak miłość” i „Plebania”, zmarł pod koniec września, mając 70 lat. Wiadomość o jego odejściu obiegła media na początku października. Dla wielu widzów był jedną z tych twarzy, które regularnie pojawiały się na ekranie i sprawiały, że nawet epizodyczne role zostawały w pamięci.
Na początku października poinformowano również o śmierci Przemysława Brannego, aktora i wokalisty, który miał 55 lat. Jego działalność łączyła teatr, muzykę i występy przed publicznością.
Te pożegnania przypominają, jak różnorodne są artystyczne drogi i jak wiele twarzy towarzyszy nam przez lata. Wśród zmarłych znalazła się także amerykańska aktorka, której ekranową rodzinę doskonale znali również polscy odbiorcy.
Zobacz też: To jednak nie były plotki o Danielu Nawrockim. Smutne wieści się potwierdziły | Świat Gwiazd

Betty McGuire nie żyje. To ona grała Kate Malone w „Dzieciaki, kłopoty i my”
Betty McGuire zmarła 8 października 2026 roku w wieku 100 lat. Jak podał magazyn „Variety”, aktorka odeszła z przyczyn naturalnych w ośrodku Motion Picture & Television Fund’s Wasserman Campus w Woodland Hills w Kalifornii. Informację potwierdził Keith Gerchak, jej pełnomocnik. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej artystka świętowała setne urodziny.
Dla wielu widzów najważniejszym punktem jej filmografii pozostanie sitcom „Growing Pains”, emitowany przez stację ABC w latach 1985–1992. W Polsce produkcja była znana jako „Dzieciaki, kłopoty i my”. McGuire wcielała się w Kate Malone, matkę Maggie Seaver, granej przez Joannę Kerns, a zarazem babcię dzieci wychowywanych przez rodzinę Seaverów. Jej bohaterka wnosiła do serialowego świata dodatkową dawkę rodzinnego ciepła i doświadczenia.
Aktorka pojawiała się w produkcji przez kilka sezonów. Występowała w pierwszym i drugim, a następnie wróciła na ekran w sezonach od czwartego do siódmego. Łącznie zagrała w 12 odcinkach. Choć nie należała do głównej obsady, jej postać była ważnym elementem historii rodziny, którą przez lata śledzili widzowie.
Jej kariera nie ograniczała się jednak do jednego serialu. McGuire pojawiała się w produkcjach telewizyjnych różnych gatunków, od kryminałów po seriale science fiction i medyczne dramaty. Na ekranie można ją było zobaczyć między innymi w „Columbo”, „Falcon Crest”, „MacGyverze”, „Ostrym Dyżurze” oraz „Star Trek: Deep Space Nine”.
Jej nazwisko nie zawsze trafiało na pierwsze strony gazet, ale zawodowa droga aktorki była długa i imponująca. Pracowała przez dekady, zmieniała sceny i telewizyjne plany, a także występowała w filmach kinowych. Jej historia pokazuje, że nawet role drugoplanowe mogą na trwałe zapisać się w pamięci publiczności.
Zobacz też: 43-letnia Ela Romanowska przekazała szczęśliwe wieści. Wielka radość | Świat Gwiazd
Broadway, Hollywood i pomoc innym. Życie aktorki było pełne niespodzianek
Zanim Betty McGuire zdobyła rozpoznawalność dzięki telewizji, rozwijała karierę na deskach teatru. Występowała na Broadwayu u boku wielkich nazwisk amerykańskiej sceny, w tym Ethel Merman, Barbary Cook, Bei Arthur i Tony’ego Randalla. Brała udział w oryginalnych inscenizacjach musicali „Plain and Fancy”, „Happy Hunting” oraz „Oh, Captain!”. Był to ważny etap jej zawodowej drogi, który pozwolił jej zdobyć doświadczenie w wymagającym świecie teatru muzycznego.
Później nie ograniczała się do występów na nowojorskiej scenie. Grała także w objazdowych produkcjach, w tym „Gypsy”, „Oliver!” i „Mame”. Dzięki temu mogła spotykać się z publicznością w różnych częściach Stanów Zjednoczonych. Praca na scenie wymagała nie tylko talentu, lecz także dyscypliny i gotowości do ciągłego mierzenia się z nowymi wyzwaniami.
Na dużym ekranie McGuire pojawiła się między innymi w komedii „Cheech & Chong’s Up in Smoke” oraz thrillerze medycznym „Coma”, wyreżyserowanym przez Mike’a Crichtona. Jej filmografia obejmowała więc zarówno lżejsze produkcje, jak i historie utrzymane w znacznie poważniejszym tonie. W telewizji z kolei potrafiła odnaleźć się w tak różnych światach jak kryminalne zagadki „Columbo”, kosmiczne przygody „Star Trek: Deep Space Nine” czy szpitalne historie „Ostrego Dyżuru”.
Szczególnie poruszający rozdział jej życia przypadł na późniejsze lata. McGuire angażowała się społecznie i pomagała osobom zagrożonym eksmisją. Jako wolontariuszka współpracowała z organizacją Coalition for Economic Survival w Los Angeles, wspierając lokatorów o niskich dochodach. Nie była to działalność związana z blaskiem fleszy, ale miała wymierne znaczenie dla osób potrzebujących pomocy.
Nawet po przejściu na emeryturę nie zrezygnowała z aktywności. W ośrodku Motion Picture & Television Fund prowadziła własny program „GabFest”, emitowany przez lokalną stację telewizyjną. Rozmawiała w nim z pracownikami ośrodka o ich życiu i doświadczeniach.
Jej stuletnie życie było połączeniem artystycznej pasji, wieloletniej pracy i zaangażowania w sprawy innych ludzi. Choć wielu widzów zapamięta ją przede wszystkim jako Kate Malone, jej dorobek zdecydowanie wykracza poza jedną serialową rolę.
