Doda odizolowała się od świata. Zapłakana przekazała smutne wieści
Doda przeżywa trudne chwile po śmierci ukochanego przyjaciela. Wokalistka poinformowała o stracie 31 października, a dzień później opublikowała na Instagramie kolejne nagrania. W Dzień Wszystkich Świętych opowiedziała o swoim samopoczuciu i przyznała, że potrzebuje odciąć się od świata.
W ostatnich dniach października artystka regularnie informowała obserwatorów o stanie zdrowia swojego psa. W sieci pojawiały się nagrania z kliniki weterynaryjnej oraz prośby o wsparcie. Sytuacja była trudna, a wokalistka nie ukrywała swoich emocji. Po śmierci Foxy'ego zdecydowała się ponownie zabrać głos. Tym razem opowiedziała o tym, jak wygląda jej codzienność po stracie i dlaczego potrzebuje teraz spokoju.
Doda po śmierci Foxy'ego. Wokalistka odizolowała się od bliskich
Doda wielokrotnie pokazywała w mediach społecznościowych swoje psy, a ich obecność stanowiła ważną część jej prywatnego świata.
W ostatnich dniach października uwagę fanów przyciągnęły informacje o stanie zdrowia Foxy'ego. Na początku tygodnia Rabczewska relacjonowała na Instagramie pobyt pupila w klinice weterynaryjnej. Prosiła wówczas obserwatorów o przesyłanie dobrej energii i modlitwę za zdrowie psa. Sytuacja była poważna, a wokalistka pozostawała w kontakcie z osobami śledzącymi jej publikacje.
W sobotę, 31 października, Doda przekazała wiadomość o śmierci Foxy'ego. Pies zmarł dzień po swoich trzecich urodzinach. Informacja ta wywołała poruszenie wśród fanów, którzy wcześniej obserwowali relacje z kliniki i liczyli na poprawę stanu zdrowia zwierzęcia.
Następnego dnia wokalistka ponownie zabrała głos. W opublikowanych relacjach mówiła:
Odizolowałam się od wszystkich, siedzę sama. Nie pojechałam nigdzie, do rodziców. Od wczoraj jestem w szoku, nie wiem, co robię.
Wokalistka nie ukrywała emocji i otwarcie przyznała, że trudno jej odnaleźć się w nowej sytuacji.
Szczególne znaczenie miała również data publikacji nagrań. 1 listopada w Polsce obchodzony jest Dzień Wszystkich Świętych, a wiele osób spędza ten czas na odwiedzaniu grobów bliskich i wspominaniu zmarłych. Doda odniosła się do tego kontekstu:
Dzisiaj jest Święto Zmarłych i przepraszam, to pewnie jest niestosowne, nieeleganckie, że w tak ważne święto mówię o zmarłym psie.
W dalszej części nagrania zapowiedziała, że odcina się od internetu. Potrzebowała przestrzeni, w której będzie mogła przeżyć żałobę bez kolejnych bodźców i komentarzy.
Zobacz także: Joanna Krupa wpadła w furię po aferze pod TK. Ordynarne słowa do Donalda Tuska
„Nigdy za żadnym facetem tak nie płakałam”. Doda o więzi z psem
W nagraniach opublikowanych po śmierci Foxy'ego Doda zdecydowała się na osobiste wyznanie. Wokalistka porównała swoje emocje po odejściu psa do uczuć, które towarzyszyły jej w przeszłości:
Nigdy za żadnym facetem tak nie płakałam, jak za psem.
Wypowiedź ta stała się jednym z najbardziej poruszających fragmentów jej relacji. Doda odniosła się także do dawnych zarzutów, które miała słyszeć od byłych partnerów. Chodziło o sugestie, że gdyby kochała ich tak mocno, jak kocha swoje psy, ich związki mogłyby wyglądać inaczej:
I zwracam honor każdemu z nich, który powiedział i zarzucał mi, że gdybym ich kochała jak swoje psy, to by było dobrze.
Wokalistka nie rozwijała szczegółowo historii swoich dawnych relacji. Jej słowa dotyczyły przede wszystkim tego, jak silna była więź łącząca ją z Foxym. W kolejnej relacji podkreśliła:
Nie straciłam psa, tylko taką duszyczkę w futerku, która dała mi więcej miłości niż niejeden człowiek.
Warto przy tym pamiętać, że śmierć zwierzęcia domowego jest doświadczeniem, które dla wielu właścicieli wiąże się z silnym poczuciem pustki. Znikają nie tylko wspólne spacery czy zabawy, ale również drobne, powtarzalne momenty, które wcześniej wydawały się oczywiste.
W swoich relacjach Rabczewska nie próbowała ukrywać emocji. Zamiast tego zdecydowała się opowiedzieć o nich publicznie.
Zobacz także: Niebywałe, co po śmierci Stasia z “Chłopaków do wzięcia” stało się z jego willą. Smutno patrzeć
Doda chce poznać przyczynę śmierci Foxy'ego. „Życie bym oddała, żeby go uratować”
W kolejnych relacjach Doda mówiła również o okolicznościach śmierci Foxy'ego. Wokalistka podkreśliła, że pies był reanimowany, a ona wciąż nie zna wszystkich odpowiedzi dotyczących jego odejścia.
Życie bym oddała, żeby go uratować.
W dalszej części nagrania przekazała, że reanimacja trwała około 20 minut. Zapowiedziała również, że chce ustalić, co dokładnie doprowadziło do śmierci zwierzęcia.
20 minut reanimowali mojego psa i nadal nie wiem, dlaczego. Jutro będzie miał sekcję zwłok.
Wokalistka zwróciła także uwagę na drugiego psa, Wolfiego. Podkreśliła, że po stracie towarzysza zwierzę również przeżywa trudny czas. Doda zadeklarowała, że zrobi wszystko, by wspierać swojego pupila i pomóc mu odnaleźć się w nowej sytuacji.
W relacjach Rabczewskiej pojawił się również apel do osób obserwujących jej profile. Wokalistka poprosiła, by nie wysyłać jej ofert hodowli ani propozycji przyjęcia do domu kolejnego psa. W obliczu straty takie sugestie mogą być dla właściciela trudne do przyjęcia. Nowe zwierzę nie zastępuje tego, które odeszło, a decyzja o przyjęciu kolejnego pupila wymaga czasu i gotowości. Doda wyraźnie zaznaczyła, że obecnie potrzebuje przede wszystkim spokoju.
Śmierć ukochanego zwierzęcia potrafi zmienić codzienność w sposób, którego trudno się spodziewać. Dla Dody odejście Foxy'ego oznaczało utratę ważnego członka rodziny.
Wokalistka otwarcie mówi o bólu, ale jednocześnie próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Na razie zapowiedziała przerwę od internetu i skupienie się na sobie oraz drugim psie. Pozostaje jej czas, by przeżyć stratę i poznać odpowiedzi na pytania dotyczące śmierci Foxy'ego.