Polska gwiazda zaliczyła niebezpieczną wpadkę na koncercie. Tłum wstrzymał oddech
sanah właśnie zakończyła gigantyczną trasę koncertową „sanah NA STADIONACH”. Wielki finał odbył się 4 września 2026 roku na PGE Narodowym w Warszawie. Artystka przygotowała dla publiczności niemal trzygodzinne widowisko, pełne największych przebojów, gości i efektownych niespodzianek. Pogoda nie rozpieszczała jednak uczestników wydarzenia, ponieważ podczas koncertu padał deszcz.
Mokra nawierzchnia sprawiła, że na scenie zrobiło się niebezpiecznie i właśnie wtedy doszło do nieoczekiwanego zdarzenia. Podczas wykonywania utworu „Eldorado” sanah poślizgnęła się i upadła na scenie. Wokalistka nie zamierzała jednak przerywać występu i szybko pokazała, że nawet taka sytuacja nie jest w stanie wybić jej z rytmu. Po chwili z gracją podniosła się i kontynuowała koncert przed wielotysięczną publicznością.
sanah i jej imponująca kariera
sanah, a właściwie Zuzanna Irena Grabowska, należy dziś do najpopularniejszych polskich wokalistek i autorek piosenek. Artystka urodziła się w 1997 roku i od najmłodszych lat była związana z muzyką. Gra na skrzypcach, fortepianie, śpiewa i komponuje, a jej twórczość łączy pop, indie pop oraz charakterystyczne połączenie współczesnych brzmień z poezją.
Ogólnopolską popularność przyniósł jej utwór „Szampan”, który stał się jednym z największych przebojów 2020 roku. W tym samym roku ukazał się debiutancki album „Królowa dram”. Później przyszły kolejne sukcesy i albumy „Irenka”, „Uczta” oraz „sanah śpiewa poezyje”.
Kariera wokalistki rozwijała się w imponującym tempie. sanah zaczęła występować w największych halach, a następnie przeniosła swoje koncerty na stadiony. Już wcześniej zapisała się w historii polskiej muzyki, wyprzedając dwa koncerty na PGE Narodowym dzień po dniu.
Zobacz także: Ile zarobią polskie siatkarki po wygranej na Mistrzostwach Europy 2026?

sanah zakończyła trasę „sanah NA STADIONACH”
Finałowa odsłona trasy „sanah NA STADIONACH” była wielkim wydarzeniem. Po wcześniejszych stadionowych koncertach w 2026 roku przyszedł czas na Warszawę, gdzie 4 września artystka po raz kolejny wypełniła PGE Narodowy. Organizatorzy zapowiadali wyjątkowe zwieńczenie całej trasy, a na scenie pojawili się między innymi Kayah, Sobel, Kwiat Jabłoni i Jeden Osiem L.
Koncert trwał około trzech godzin i obfitował w spektakularne momenty. Był deszcz, ogień, muzyczne niespodzianki, a nawet elementy nawiązujące do „Titanica”. Publiczność mogła usłyszeć największe hity sanah, ale również zobaczyć artystkę w bardziej kameralnych i zaskakujących odsłonach.
Pogoda sprawiła jednak, że dla samej wokalistki jeden z momentów koncertu okazał się wyjątkowo nieprzewidywalny. Padający deszcz sprawił, że scena zrobiła się mokra i śliska.
Zobacz także: Maja Koput: kariera sportowa, wiek, związek, reprezentacja
sanah przewróciła się na scenie
Do wpadki doszło podczas wykonywania utworu „Eldorado”. sanah poruszała się po mokrej scenie, gdy nagle straciła równowagę i przewróciła się. Zdarzenie zostało zauważone przez publiczność, a fragment koncertu szybko zaczął pojawiać się w mediach społecznościowych.
Wokalistka nie pozwoliła jednak, by nieplanowany upadek zepsuł jej wielki finał. Zamiast przerywać występ, zaczęła śpiewać w pozycji leżącej. Po chwili spokojnie podniosła się i wróciła do dalszego wykonywania utworu. sanah zachowała się profesjonalnie i z dużym dystansem do całej sytuacji.
Finał „sanah NA STADIONACH” z pewnością przejdzie do historii jej kariery. Artystka zakończyła gigantyczną trasę nie tylko z efektownym widowiskiem i plejadą gości, ale także z momentem, o którym długo będą mówić jej fani. Mokra scena i niespodziewany upadek podczas „Eldorado” nie przeszkodziły jej w dokończeniu występu. Wręcz przeciwnie – pokazały, że sanah potrafi poradzić sobie nawet wtedy, gdy koncert nagle wymyka się spod kontroli.
Wpadkę sanah zobaczycie poniżej:
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: