Żenujące obrazki na meczu Polaków na ME siatkarzy. Wstyd na to patrzeć
Mistrzostwa Europy w piłce siatkowej mężczyzn 2026 trwają w najlepsze, a reprezentacja Polski na razie nie daje rywalom większych szans. Biało-Czerwoni mają już za sobą trzy spotkania fazy grupowej i każde z nich zakończyli efektownym zwycięstwem 3:0. Wyniki mogą więc cieszyć kibiców, ale jest jeden problem, którego nie da się nie zauważyć.
Tak wyglądały między innymi spotkania z Portugalią i Macedonią Północną. W przypadku meczu z Izraelem frekwencja była nieco lepsza, ale nadal trudno mówić o tłumach. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy mogą być ceny wejściówek, które dla wielu kibiców okazały się po prostu zbyt wysokie. Widok niemal pustej hali podczas występów jednej z najlepszych reprezentacji Europy jest jednak naprawdę przygnębiający.
Mistrzostwa Europy 2026. Polska idzie jak burza
Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w grupie B, w której znalazły się także Macedonia Północna, Izrael, Bułgaria, Ukraina oraz Portugalia. Biało-Czerwoni od początku pokazują, że interesuje ich przede wszystkim walka o najwyższe cele.
Polacy mają już na rozkładzie trzy zespoły. Najpierw rozprawili się z Portugalią, następnie pokonali Izrael, a później nie dali większych szans Macedonii Północnej. Wszystkie trzy spotkania zakończyły się wynikiem 3:0. Trudno więc mieć większe zastrzeżenia do sportowej postawy drużyny.
Wyniki są dokładnie takie, jakich oczekiwaliby kibice od jednego z faworytów turnieju. Problem w tym, że tych kibiców na miejscu jest zaskakująco mało.
Zobacz także: Nie żyje Robert Stawiński. "Trudno znaleźć właściwe słowa". Miał zaledwie 49 lat
Puste trybuny w Sofii. Liczby mówią wszystko
Szczególnie mocno w oczy rzuca się frekwencja podczas spotkań rozgrywanych w Sofii. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Super Express Sport, mecz Polska – Macedonia Północna oglądało zaledwie 876 osób. To niewielka liczba, jeśli weźmiemy pod uwagę, że hala może pomieścić około 15 tys. widzów.
Jeszcze gorzej wyglądała frekwencja podczas pierwszego meczu Biało-Czerwonych. Spotkanie z Portugalią obejrzało 867 kibiców. Oznacza to, że na trybunach znalazło się nawet mniej osób niż podczas późniejszego starcia z Macedończykami.
Nieco lepiej było podczas meczu Polska – Izrael. Wówczas na hali pojawiło się 1876 widzów. Nadal była to jednak frekwencja daleka od oczekiwań przy imprezie takiej rangi.
Trudno nie zwrócić uwagi na ogromną różnicę między możliwościami obiektu a rzeczywistą liczbą kibiców. Hala mogłaby pomieścić tysiące osób, tymczasem podczas spotkań Polaków wiele miejsc pozostawało pustych.
Zobacz także: Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru jest pilnie poszukiwany. Przykre, czego miał się dopuścić
Niemal 180 zł za bilet. To może odstraszać kibiców
Jednym z powodów tak słabej frekwencji mogą być ceny biletów. Jak podawał Super Express Sport, za wejściówkę na mecz Polska – Macedonia Północna trzeba było zapłacić w przeliczeniu na polską walutę niemal 180 złotych.
Dla wielu osób jest to spory wydatek, szczególnie jeśli ktoś chciałby zobaczyć na żywo kilka spotkań turnieju. Do ceny biletu trzeba przecież doliczyć także transport, jedzenie czy ewentualny nocleg.
Efekt jest taki, że choć na parkiecie wszystko układa się dla Polaków znakomicie, obraz z trybun wygląda zupełnie inaczej. Biało-Czerwoni wygrywają mecz za meczem, ale nie mogą liczyć na atmosferę przypominającą wielkie siatkarskie widowiska.
Szkoda tym większa, że reprezentacja Polski prezentuje się bardzo dobrze. Przy takiej formie drużyny aż chciałoby się zobaczyć w Sofii pełną halę i głośny doping. Na razie pozostaje jednak patrzeć na puste krzesełka i zastanawiać się, czy wysokie ceny rzeczywiście nie odstraszyły kibiców.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: