Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Odebrali jej tytuł miss. W tle niedopuszczalne wybryki piękności
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 08.08.2026 15:39

Odebrali jej tytuł miss. W tle niedopuszczalne wybryki piękności

Odebrali jej tytuł miss. W tle niedopuszczalne wybryki piękności
fot. Instagram

27-letnia była miss, po raz pierwszy zabrała głos po utracie korony. Kobieta odniosła się do sytuacji, w której niespodziewanie straciła tytuł, oraz do towarzyszących jej kontrowersji. W swoim oświadczeniu wskazała, że sprawa może mieć związek z jej poglądami politycznymi i konserwatywnymi wartościami religijnymi. Odniosła się również do doniesień dotyczących jej wcześniejszych wpisów w mediach społecznościowych. 

27-letnia Brittany Boltinhouse, była zdobywczyni tytułu Miss North Carolina, zabrała głos po jego niespodziewanym odebraniu. Kobieta twierdzi, że decyzja organizatorów miała związek z jej konserwatywnymi poglądami politycznymi oraz przekonaniami religijnymi. Sprawa wywołała zainteresowanie również z powodu doniesień o jej wcześniejszych wpisach w mediach społecznościowych, które miały mieć rasistowski charakter. Do odebrania tytułu doszło w Karolinie Północnej, a Boltinhouse obecnie publicznie przedstawia swoją wersję wydarzeń.
 

Była miss straciła koronę. Brittany Boltinhouse mówi o dyskryminacji

27-letnia Brittany Boltinhouse, była miss Karoliny Północnej, przerwała milczenie po nagłym odebraniu jej tytułu. Kobieta uważa, że decyzja organizatorów miała związek z jej poglądami politycznymi oraz konserwatywnymi wartościami religijnymi. W rozmowie z „Carolina Journal” stwierdziła, że padła ofiarą dyskryminacji. Jak relacjonowała, sytuacja po utracie korony bardzo szybko stała się dla niej „koszmarem”. Boltinhouse nie zgadza się więc z przedstawianym przez organizatorów uzasadnieniem swojej detronizacji i skupia się przede wszystkim na kwestii swoich przekonań.

Uważam, że odebrano mi tytuł z powodu moich poglądów politycznych oraz systemu wartości jako konserwatywnej chrześcijanki - wyznała.

Organizatorzy konkursu poinformowali o odebraniu jej tytułu w środę. W komunikacie wyjaśnili, że decyzja była efektem „dokładnego przeanalizowania nowo ujawnionych informacji”. Nie wskazali jednak w tym komunikacie wszystkich szczegółów sprawy. Boltinhouse publicznie przedstawiła własną wersję wydarzeń, wskazując na dyskryminację ze względu na poglądy. W tle pojawiły się jednak informacje dotyczące jej aktywności w mediach społecznościowych sprzed kilku lat. To właśnie te wpisy, według amerykańskich mediów, miały odegrać istotną rolę w decyzji o odebraniu korony.

Jestem dumna ze swojej wiary i swoich standardów. Jesteśmy narodem podległym Bogu, a moi rodzice nauczyli mnie kochać ten kraj za możliwości, jakie daje, w tym możliwość wyrażania przekonań religijnych - mówiła w wywiadzie.

Organizatorzy odebrali Boltinhouse koronę

Według portalu NC Beat sprawa dotyczy wpisów publikowanych w latach 2017-2019. Miały one pojawiać się w mediach społecznościowych pod pseudonimem „Sosa the Stallion”. Jak wynika z doniesień, Boltinhouse miała wielokrotnie używać w nich rasistowskiego określenia. W jednym z materiałów pojawia się również informacja, że w zastanawiający sposób określała samą siebie jako „toksyczną”. To właśnie przeszłe publikacje znalazły się w centrum zainteresowania po tym, jak organizatorzy ponownie przeanalizowali informacje dotyczące byłej miss.

Za decyzją stoi agencja A-Blaize Productions, która podkreśliła, że przed odebraniem tytułu przeprowadzono dokładną analizę nowych informacji. Organizatorzy przyznali jednocześnie, że nie była to łatwa decyzja. Jak ujawnia Brodeur, kontrowersyjne zachowania Boltinhouse miały nie być pojedynczym przypadkiem, lecz powtarzać się na przestrzeni lat. 

Marka Miss USA nie toleruje rasizmu, homofobii, transfobii ani języka, który odziera kogokolwiek z godności — podkreślił stanowczo Thom Brodeur.

Była miss przeprosiła za swoje słowa, jednak te przeprosiny nie zostały uznane przez organizatorów za wystarczające. W efekcie kobieta straciła koronę, a sprawa szybko stała się publiczna.

Marka Miss USA nie toleruje rasizmu, homofobii, transfobii ani języka, który odziera kogokolwiek z godności — podkreślił stanowczo.

Rodzina byłej miss broni jej decyzji

W obronie Boltinhouse stanęła jej rodzina. Jej przedstawiciele oskarżyli organizatorów o próbę ratowania własnego wizerunku kosztem byłej miss. To kolejny element sporu, który pojawił się po odebraniu kobiecie tytułu. Sama Boltinhouse przedstawia sprawę przede wszystkim jako przykład dyskryminacji związanej z jej przekonaniami politycznymi i religijnymi. Organizatorzy wskazują natomiast na informacje dotyczące jej dawnych zachowań i wpisów.

Myślę, że to ważne, aby przedstawić jej prawdę, zamiast narracji, która ma na celu jedynie ratowanie twarzy organizacji – powiedział jeden z krewnych w rozmowie z "Daily Mail".

W sprawie pojawiają się więc dwie wyraźnie różne wersje. Boltinhouse mówi o dyskryminacji, a organizatorzy powołują się na nowo ujawnione informacje dotyczące jej przeszłości. Według doniesień medialnych chodzi przede wszystkim o publikacje z lat 2017-2019, które miały zawierać rasistowskie treści. Boltinhouse przeprosiła za swoje słowa, ale organizatorzy uznali, że to nie kończy sprawy. Ostatecznie decyzja o odebraniu korony została podtrzymana, a była miss zdecydowała się publicznie przedstawić swoją wersję wydarzeń.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji