Ewelina Ruckgaber w żałobie. Właśnie przekazała wieści o tragedii
Ewelina Ruckgaber przekazała smutne wieści po śmierci bliskiego jej człowieka. Mężczyzna zmarł nagle w wieku 49 lat. Wiadomość o jego odejściu poruszyła osoby, które przez lata miały okazję z nim pracować.
Robert Stawski przez lata pozostawał związany z polską branżą rozrywkową, choć sam działał przede wszystkim poza światłem reflektorów. Współpracował z aktorami i osobowościami telewizyjnymi, dbając o zawodową stronę ich działalności. Dla części swoich podopiecznych z czasem stał się kimś znacznie bliższym niż tylko menedżerem. Po informacji o jego śmierci w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się osobiste pożegnania. Jedno z nich opublikowała Ewelina Ruckgaber, której ze Stawskim łączyła szczególna relacja.
Ewelina Ruckgaber pożegnała bliskiego przyjaciela
W połowie września do polskiego show-biznesu dotarła smutna wiadomość. Zmarł Robert Stawski, człowiek od lat związany z branżą rozrywkową i reprezentujący wiele osób znanych z telewizji. Miał 49 lat. Informację o jego śmierci przekazała w mediach społecznościowych aktorka Agnieszka Mrozińska, a niedługo później zaczęły pojawiać się kolejne pożegnania osób, które znały go zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Jedną z nich była Ewelina Ruckgaber. Dla aktorki „Gliniarzy” Stawski nie był wyłącznie osobą odpowiedzialną za sprawy zawodowe. Łączyła ich również bliska relacja, dlatego wiadomość o jego śmierci była dla niej szczególnie bolesna. W opublikowanym pożegnaniu Ruckgaber zdecydowała się na kilka bardzo osobistych zdań:
Nie umiem ubrać w słowa tęsknoty, którą czuję. Robert, na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Reszta niech pozostanie milczeniem. Ty wiesz i mam nadzieję, że tam z góry dalej będziesz mi podpowiadał.
Śmierć 49-letniego menedżera była zaskoczeniem również dla innych przedstawicieli branży. Stawski przez lata pracował z osobami, które widzowie doskonale znają z seriali, programów rozrywkowych i innych telewizyjnych produkcji. Informacja o jego odejściu szybko rozeszła się więc wśród artystów, z którymi pozostawał w kontakcie.
Publicznie przekazane informacje są jednak oszczędne. Potwierdzono, że Robert Stawski zmarł nagle w wieku 49 lat. Nie podano natomiast szczegółowych okoliczności ani przyczyny jego śmierci.
Sprawdź także: Późną nocą Daniel Martyniuk zwrócił się do Faustyny. Poprosił o jedno

Kim był Robert Stawski? Pracował z gwiazdami Polsatu
Robert Stawski przez lata pozostawał osobą działającą raczej za kulisami polskiego show-biznesu. Nie budował rozpoznawalności w taki sposób jak aktorzy czy prezenterzy, z którymi pracował. Jako założyciel Stars Management zajmował się reprezentowaniem artystów i wspieraniem ich w sprawach zawodowych. Jego nazwisko było jednak dobrze znane w środowisku.
Lista osób związanych z jego agencją pokazuje, jak szerokie kontakty miał w branży. Stawski współpracował między innymi z Eweliną Ruckgaber, Piotrem Mrozem i Moniką Miller. To nazwiska mocno związane z telewizją i rozrywką, a pierwsza dwójka jest szczególnie dobrze znana widzom serialu „Gliniarze”.
W gronie osób, z którymi współpracował Stawski, znajdowali się również inni artyści kojarzeni z produkcjami i anteną Polsatu. Wśród nich wymieniani są Edyta Folwarska oraz Tomasz Ciachorowski. Jego działalność obejmowała więc kontakty z aktorami i osobowościami telewizyjnymi o różnych ścieżkach zawodowych.
Praca menedżera pozostaje dla widzów zwykle niewidoczna. To osoba działająca pomiędzy artystą, mediami, producentami i organizatorami wydarzeń, pomagająca prowadzić zawodową stronę kariery. W przypadku Stawskiego współpraca z częścią podopiecznych przeradzała się również w długoletnie znajomości. Reakcje po jego śmierci wskazują, że dla wielu osób nie był jedynie zawodowym przedstawicielem.
Robert Stawski miał zaledwie 49 lat, dlatego informacja o jego nagłym odejściu wywołała szczególne poruszenie.
Sprawdź także: Małgorzata Kożuchowska pokazała brzuszek. Doczekała się w takim wieku
Ewelina Ruckgaber od lat gra w „Gliniarzach”. Tak rozwijała swoją karierę
Ewelina Ruckgaber jest dziś kojarzona przede wszystkim z Natalią Nowak z serialu „Gliniarze”, ale jej obecność w świecie telewizji zaczęła się znacznie wcześniej. Aktorka urodziła się 19 lutego 1986 roku w Warszawie, a pierwsze doświadczenia sceniczne zdobywała jeszcze jako dziecko.
Jej artystyczna droga rozpoczęła się w latach 90. W 1994 roku wystąpiła w kabarecie „Hoża 41”, a kilka lat później pojawiła się na scenie warszawskiego Teatru Komedia w musicalu „Król Maciuś I”. W 1999 roku otrzymała rolę Agaty w serialu „Tata, a Marcin powiedział”. Był to jeden z pierwszych telewizyjnych etapów jej kariery.
Ruckgaber nie ograniczała się przy tym wyłącznie do aktorstwa. W 2000 roku prowadziła program „Do góry nogami”, pracowała również przy reklamach i dubbingu. Z czasem zaczęła regularnie pojawiać się w popularnych polskich produkcjach telewizyjnych.
Widzowie mogli zobaczyć ją między innymi w „Na Wspólnej”, gdzie wystąpiła jako Sylwia, oraz w „Pierwszej miłości”, w której wcieliła się w Agatę Wąsowską. Na jej zawodowej drodze znalazły się także „Na sygnale” oraz film Wojciecha Smarzowskiego „Drogówka”, gdzie zagrała postać określaną jako „Ruda”.
Największą rozpoznawalność przyniosła jej jednak rola Natalii Nowak w „Gliniarzach”. Aktorka jest związana z produkcją od jej pierwszego sezonu w 2016 roku. Jej bohaterka szybko stała się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci serialu. Ruckgaber przyznawała w rozmowie z Polsatem, że mocny charakter Natalii odpowiada jej aktorskim predyspozycjom. Podkreślała, że często otrzymuje role zdecydowanych i temperamentnych kobiet.
Praca przy „Gliniarzach” okazała się ważna również z innego powodu. Na planie aktorka poznała Łukasza Strzałkę, który dołączył do obsady jako Michał Rafalski. Z czasem połączyła ich relacja prywatna. Para przez kilka lat była razem, choć w późniejszych wypowiedziach Ruckgaber potwierdziła, że ich związek się zakończył.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert