Przyjaciel Adriana z "ŚOPW" zabrał głos i pokazał prywatne zdjęcia. Żona od razu zareagowała
Śmierć Adriana Szymaniaka, znanego widzom programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, wywołała poruszenie wśród jego bliskich i przyjaciół. Kilka dni po jego odejściu wspomnieniem o zmarłym podzielił się Robert Żuchowski, również uczestnik „ŚOPW”, który wraz z żoną Anetą nawiązał z Adrianem i Anitą Szymaniakami bliską relację. Ich przyjaźń umocniła się szczególnie w czasie choroby Adriana. Teraz Robert opublikował w mediach społecznościowych prywatne fotografie ze zmarłym przyjacielem i pożegnał go w emocjonalnych słowach.
Robert i Aneta Żuchowscy od początku byli blisko związani z Adrianem i Anitą Szymaniakami. Ich znajomość szybko przerodziła się w przyjaźń, która nabrała szczególnego znaczenia w trudnym czasie. Gdy Adrian rozpoczął leczenie w Bydgoszczy, Żuchowscy okazali małżonkom realne wsparcie. Gościli ich u siebie i pomagali im podczas pobytów związanych z leczeniem.
Przyjaciel Adriana z "ŚOPW" pokazał prywatne zdjęcia
Robert i Aneta Żuchowscy poznali Adriana i Anetę Szymaniaków dzięki programowi „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Ich znajomość z czasem przerodziła się w bliską relację, która nie skończyła się wraz z programem. Obie pary utrzymywały kontakt, a kiedy Adrian Szymaniak rozpoczął leczenie w Bydgoszczy, Żuchowscy znaleźli się w gronie osób, na które małżonkowie mogli liczyć. Mieszkali w pobliżu i przyjmowali ich u siebie podczas pobytów związanych z leczeniem.
Po śmierci Adriana Robert Żuchowski postanowił pożegnać go również publicznie. Opublikował serię czarno-białych, prywatnych fotografii, na których pojawił się Szymaniak z różnych momentów ich znajomości. Na zdjęciach widać go między innymi podczas wspólnych spotkań, z kwiatami oraz w czasie leczenia. Jedna z fotografii pokazuje Adriana z opatrunkiem na głowie, siedzącego przy wspólnym stole. Publikacja miała osobisty charakter i przypomniała o relacji, jaka połączyła obie pary po zakończeniu programu.
Zobacz także: Małgorzata Socha potwierdziła plotki i pokazała brzuszek. Cała Polska gratuluje
Robert Żuchowski pokazał prywatne kadry
Robert Żuchowski pożegnał Adriana Szymaniaka serią zdjęć, które opatrzył czarno-białą kolorystyką. Nie były to oficjalne fotografie ani kadry znane z programu, lecz prywatne ujęcia ze wspólnych chwil. Na jednym z nich Adrian się uśmiecha, na innym trzyma kwiaty. Są też zdjęcia związane z okresem jego leczenia, w tym fotografia, na której siedzi przy stole z opatrunkiem na głowie.
Byku! Dzięki za to że mieliśmy okazję się poznać, a później to już śmiać bez umiaru, bo o tak pozytywną osobę jaką byłeś to bardzo ciężko w tych czasach. Za wszystkie wariactwa, jak i te poważne rozmowy. Po prostu za wszystko Adi! Oczywiście masz u mnie honorowe miejsce na lodówce!
Publikacja spotkała się z reakcją najbliższych zmarłego. Anita Szydłowska-Szymaniak polubiła post Roberta Żuchowskiego, co było jedną z widocznych reakcji na pożegnalny wpis. Żuchowscy byli dla niej i Adriana wsparciem także wtedy, gdy choroba wymagała regularnych przyjazdów do Bydgoszczy. Ich dom znajdował się w pobliżu miejsca leczenia, dlatego małżonkowie mogli zatrzymywać się u nich podczas swoich pobytów w mieście. To właśnie wtedy ich relacja stała się bliższa i wykraczała poza znajomość związaną z udziałem w telewizyjnym eksperymencie.
Zobacz także: To z nim Michał Szpak żyje od lat. Skrywana tajemnica ujrzała światło dzienne
Adrian Szymaniak zmarł po walce z glejakiem
Adrian Szymaniak zmarł po walce z glejakiem IV stopnia. Miał 39 lat. O jego chorobie i leczeniu informowano wcześniej w związku z jego pobytami w Bydgoszczy. Po śmierci mężczyzny bliscy skupili się przede wszystkim na prywatnym pożegnaniu. Pogrzeb odbył się kilka dni później i miał prywatny charakter, zgodnie z prośbą rodziny.
Anita Szydłowska-Szymaniak wcześniej zwracała się do obserwujących z apelem o uszanowanie ciszy oraz przestrzeni potrzebnej najbliższym na pożegnanie Adriana. W tym czasie pojawiały się jednak również osobiste gesty ze strony osób, które były blisko rodziny. Jednym z nich była publikacja Roberta Żuchowskiego. Pokazane przez niego fotografie dokumentowały różne momenty znajomości z Adrianem — od wspólnych spotkań po czas, kiedy Szymaniak przechodził leczenie. Zdjęcia stały się osobistym pożegnaniem 39-latka, a reakcja jego żony pokazała, że wpis dotarł również do najbliższych zmarłego.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert