Zmieszała Świątek z błotem. Psycholożka nie przebierała w słowach
Wokół Igi Świątek w ostatnim czasie pojawiła się szeroka dyskusja dotycząca nie tylko jej występów na korcie, ale również sfery mentalnej i sposobu radzenia sobie z presją. Po serii komentarzy ekspertów oraz zainteresowaniu relacją tenisistki z zespołem wspierającym jej rozwój psychiczny, głos w sprawie zabrała jedna z specjalistek. Jej wypowiedź, która padła w ostatnich dniach, szybko odbiła się szerokim echem i wzbudziła wiele emocji wśród kibiców oraz obserwatorów sportu.
Forma Igi Świątek w ostatnich tygodniach stała się przedmiotem wielu analiz i komentarzy. Eksperci zwracają uwagę, że liderka światowego tenisa mierzy się z trudniejszym okresem niż wcześniej. Szczególnie dużo mówi się o jej występach w najważniejszych turniejach oraz o aspekcie mentalnym rywalizacji. Pytania o to, jak tenisistka poradzi sobie z presją i oczekiwaniami, pojawiają się coraz częściej.
Iga Świątek przechodzi cięzki okres
Ostatnie tygodnie nie są dla Igi Świątek okresem wolnym od pytań. Po występach podczas French Open i Wimbledonu pojawiły się komentarze dotyczące jej dyspozycji oraz sposobu radzenia sobie z presją. Część ekspertów zaczęła zwracać uwagę nie tylko na wyniki, ale również na kwestie związane z przygotowaniem mentalnym tenisistki.
Pod koniec lipca 2026 roku Iga Świątek zorganizowała kolację dla swoich współpracowników. W spotkaniu uczestniczyła także Daria Abramowicz, psycholożka od lat pracująca z tenisistką. Ich współpraca od dawna znajduje się w centrum zainteresowania kibiców, którzy obserwują nie tylko wydarzenia na korcie, ale również funkcjonowanie całego zespołu zawodniczki.
Relacja Świątek i Abramowicz wielokrotnie była komentowana przez środowisko tenisowe. Tym razem temat wrócił za sprawą wypowiedzi dr Ewy Woydyłło-Osiatyńskiej, doktor psychologii i psychoterapeutki, która w podcaście „Trzeci Serwis” prowadzonym przez Lecha Sidora odniosła się do sytuacji najlepszej polskiej tenisistki. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję, ponieważ dotyczyły zarówno formy Świątek, jak i roli osoby wspierającej ją od strony mentalnej.

Woydyłło-Osiatyńska oceniła sytuację Świątek i Abramowicz
Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska w rozmowie poruszyła temat współpracy Igi Świątek z Darią Abramowicz. Jej zdaniem sytuacja tenisistki wymaga szerszego spojrzenia, a sama relacja zawodniczki z członkinią sztabu stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów obecnego okresu w karierze liderki polskiego tenisa.
Największe zainteresowanie wzbudziły słowa psycholożki dotyczące kondycji psychicznej Świątek. Według jej oceny tenisistka miała doświadczyć zawodowego wypalenia, co zostało szeroko omówione przez odbiorców podcastu i osoby śledzące jej karierę. Wypowiedź nie pozostała bez echa, ponieważ dotyczyła zawodniczki, która w ostatnich latach osiągnęła najważniejsze sukcesy w światowym tenisie.
Jak jej motywacja przeszła, bo ona przeważnie teraz wysiada po drugim meczu, to odpowiedź jest prosta. Przypuszczam, że Iga powinna teraz pójść na studia. Ona była mądrą dziewczyną, a teraz jest nieszczęśliwa. Wypełniłaby taką część siebie, którą bardzo eksponowała. Im lepiej grała, tym więcej zajmowała się innymi rzeczami. To wszystko zgasło? Już jej się znudziło? To nie jest tak, że Iga straciła się w tenisie. Ona już nie uwielbia tenisa – powiedziała.
Woydyłło-Osiatyńska odniosła się również do roli Darii Abramowicz w sztabie Świątek. To właśnie ten aspekt od dawna budzi zainteresowanie części kibiców i komentatorów, którzy zastanawiają się nad zakresem współpracy psychologa sportowego z zawodnikiem. Jej komentarz ponownie skierował uwagę na sposób przygotowania mentalnego tenisistki.
Przypuszczam, że ona się wypaliła, że tenis wystarczył jej na kilka lat spektakularnego wspinania się. Rozbłysła jak gwiazda, a teraz już nią nie jest, jest spadającym meteorem. I ciągle spada, spada… To jest okropna rola i to może bardzo źle na nią wpłynąć. Gdy nie wygrywa, to wszyscy są oburzeni na psychologa.
Świątek nie odpowiedziała na słowa psycholożki
Iga Świątek oraz Daria Abramowicz nie odniosły się publicznie do wypowiedzi dr Ewy Woydyłło-Osiatyńskiej. Brak komentarza sprawił, że dyskusja wokół sytuacji tenisistki nadal trwa, szczególnie w kontekście jej ostatnich występów i oczekiwań wobec kolejnych turniejów.
Iga decyduje o tym, kogo zatrudnia. Kupuje sobie pomoc trenerów, ćwiczeniowców, masażystów, całej obsługi i zatrudnia też dla siebie psychologa. Trenerów już kilku zmieniła, a psychologów nie zmienia. To znaczy, że jest zadowolona, więc prawdopodobnie problem nie jest w psychologii. Prawdopodobnie psycholog jest tam dla kasy, bo nieźle musi zarabiać. I nic nie robi, siedzi i ogląda mecze. Ja też bym tak chciała. Psycholożka dobrze zarabia i co, sama się zwolni? Podniesie dwa paluszki i powie, że jedzie do domu, do męża? – podkreśliła psycholohg
Obecnie najwięcej uwagi skupia się na tym, jak Świątek poradzi sobie z wymagającym momentem kariery. Po okresie pełnym sukcesów każdy słabszy fragment sezonu jest szeroko analizowany, a pytania dotyczące formy zawodniczki pojawiają się regularnie. Nie zmienia to faktu, że Iga Świątek pozostaje jedną z najważniejszych postaci światowego tenisa. Dyskusja wywołana słowami Woydyłło-Osiatyńskiej dotyczy jednak nie tylko wyników sportowych, ale również funkcjonowania całego zespołu, który pracuje wokół zawodniczki.
Iga nie chce na ten temat odpowiadać. Wyskoczyła jako gwiazda, wykreowała się na rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę, a najprawdopodobniej jest głupiutka, wystraszona i sama nie rozumie, co się dzieje. Tam nie siedzi tylko Abramowicz, ale też trzech, czterech panów, ojciec, siostra. To nie jest tak, że wyniki nie mają dla niej znaczenia. Mają. Gdy przegrywa, jest bardzo smutna, zmartwiona sobą, zła na korcie. A była promienną, zwycięską boginią tenisa – podsumowała.
Temat współpracy z Darią Abramowicz oraz przygotowania mentalnego Świątek będzie prawdopodobnie jeszcze wracał przy okazji kolejnych występów tenisistki. Na razie głównymi faktami pozostają wypowiedź psycholożki oraz brak oficjalnej reakcji ze strony samej zawodniczki i jej sztabu.
