Nie żyje 20-letnia siatkarka. Była ciężko chora
Nie żyje znana siatkarka. Zawodniczka zmarła 16 września, po tym jak wcześniej publicznie informowała o poważnej chorobie krwi oraz trwającym leczeniu. Jej śmierć oznacza stratę dla akademickiego środowiska sportowego, z którym była związana jako zawodniczka.
Rodzina sportsmenki poinformowała o jej śmierci w mediach społecznościowych. Wcześniej opowiadała o poważnych problemach zdrowotnych, które rozpoczęły się po nagłym omdleniu. W lipcu zdiagnozowano u niej ciężką niedokrwistość aplastyczną, rzadką chorobę szpiku kostnego. Wcześniej lekarze podejrzewali nawet białaczkę.
Znana siatkarka nie żyje
Siatkarka zmarła po walce z ciężką niedokrwistością aplastyczną. Informację o śmierci sportsmenki przekazała jej rodzina za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jeszcze kilka tygodni wcześniej informowała swoich obserwatorów o przebiegu leczenia i kolejnych etapach terapii. Jej stan wymagał skomplikowanego leczenia oraz przeszczepów szpiku kostnego.
Skończyłem wczoraj moją terapię immunosupresyjną i przeszedł przez nią z minimalnymi działaniami niepożądanymi! Dziękuję moim pielęgniarkom i lekarzom tutaj w Tampa General - pisała na Instagramie
W lipcu sportsmenka poinformowała na Instagramie, że lekarze rozpoznali u niej ciężką niedokrwistość aplastyczną. Jak relacjonowała, diagnoza pojawiła się po tym, jak zemdlała. Początkowe objawy były na tyle niepokojące, że lekarze brali pod uwagę również białaczkę. Niedokrwistość aplastyczna to rzadka choroba, w której szpik kostny nie produkuje wystarczającej liczby nowych komórek krwi. W przypadku Mack konieczne było intensywne leczenie. Sportsmenka dzieliła się z internautami informacjami o swoim stanie zdrowia, choć nie wszystkie szczegóły terapii zostały publicznie opisane.
Zobacz także: Ta wizja przeraziła nawet Jackowskiego. Istny koszmar. Jasnowidz podał datę
Mack przeszła dwa przeszczepy szpiku
Z informacji przekazywanych przez Mack wynikało, że przeszła dwa przeszczepy szpiku kostnego. Był to jeden z kluczowych etapów leczenia choroby, którą zdiagnozowano po wcześniejszych problemach zdrowotnych. W sierpniu sportsmenka informowała również o zakończeniu leczenia immunosupresyjnego. Wówczas podziękowała personelowi medycznemu za opiekę podczas terapii. Jej wpisy pokazywały kolejne etapy leczenia i pobytu pod opieką lekarzy.
Mack nie ukrywała przed obserwatorami, że mierzy się z poważną chorobą. Informacje o diagnozie przekazywała sama, publikując je w swoich mediach społecznościowych. To właśnie tam pojawiały się również wiadomości dotyczące przeszczepów oraz zakończenia terapii immunosupresyjnej.
Zobacz także: Nie żyje legendarny muzyk. Za tę piosenkę Polacy go uwielbiali
Rodzina Mack przekazała informację o jej śmierci
Informację o śmierci Amandy Mack przekazali jej rodzice. Komunikat został opublikowany w mediach społecznościowych sportsmenki. Rodzina zdecydowała się poinformować w ten sposób osoby, które wcześniej śledziły jej relacje dotyczące choroby i leczenia. Mack jeszcze niedawno informowała o swoim stanie zdrowia i zakończeniu kolejnego etapu terapii. Wcześniej opisywała również moment, w którym po omdleniu rozpoczęła się diagnostyka. Początkowo lekarze podejrzewali białaczkę, jednak ostatecznie rozpoznano u niej ciężką niedokrwistość aplastyczną.
Z niesamowitym smutkiem ogłaszamy śmierć naszej pięknej córki, Amandy Elizabeth Mack, 9/16/26 o 21:16 – napisali rodzice siatkarki na jej Instagramie.
W leczeniu zastosowano terapię immunosupresyjną, a sportsmenka przeszła dwa przeszczepy szpiku kostnego. W sierpniu informowała o zakończeniu leczenia i dziękowała osobom zaangażowanym w jej opiekę. Rodzina, przekazując wiadomość o śmierci Mack, nie przedstawiła w przytoczonym komunikacie dodatkowych szczegółów. Nie podano również informacji, które pozwalałyby określić dokładną przyczynę jej śmierci.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert