Nie żyje legendarny sportowiec Thierry Renault . "Pomimo swoich osiągnięć był niezwykle nieśmiały"
Nie żyje legendarny alpinista i przewodnik wysokogórski. Przez dziesięciolecia należał do czołowych francuskich wspinaczy i miał na koncie przejścia jednych z najtrudniejszych dróg w Alpach.
Początek września 2026 roku przyniósł już kilka tragicznych wiadomości ze świata sportu i kultury. Teraz do tej listy dołączyło nazwisko cenionego francuskiego alpinisty. Był związany ze wspinaczką od końca lat 70., a z czasem został również przewodnikiem wysokogórskim. Szczególnie ceniono jego umiejętności we wspinaczce lodowej i działalność w masywie Mont Blanc. Po informacji o jego śmierci zaczęli żegnać go ludzie, którzy znali go i przez lata obserwowali jego sportową karierę.
Początek września 2026 przyniósł serię tragicznych wiadomości
Pierwsze dni września przyniosły kolejne informacje o śmierci znanych osób ze świata sportu, filmu i telewizji. 3 września zakończyły się trwające kilka dni poszukiwania Witolda Płóciennika. 56-letni operator filmowy zaginął 29 sierpnia podczas pobytu w Lubniewicach, gdzie pracował przy nowej produkcji. W akcję poszukiwawczą zaangażowano służby i mieszkańców. Jego ciało odnaleziono 3 września w kompleksie leśnym w pobliżu jeziora Krzywe. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że Płóciennik zmarł z przyczyn naturalnych.
4 września zginęła Monica Andrea Martinich Cohn, która przygotowywała się do Maratonu Chicagowskiego. Sportsmenka została potrącona przez samochód podczas porannego treningu. Jej śmierć poruszyła lokalne środowisko biegowe.
4 września zmarł także Richard O'Sullivan, brytyjski aktor kojarzony przede wszystkim z popularnym serialem „Man About the House”. Miał 82 lata. Przez wiele lat występował w brytyjskiej telewizji, a jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych ról pozostawał Robin Tripp.
Kolejna tragiczna wiadomość pojawiła się 5 września. W wieku 39 lat zmarł Adrian Szymaniak, którego widzowie poznali dzięki trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Informację przekazała jego żona Anita Szydłowska-Szymaniak. Od lipca 2025 roku Szymaniak zmagał się z glejakiem IV stopnia. Przechodził leczenie, w tym operacje, radioterapię i chemioterapię. Jego pogrzeb odbył się 9 września i miał prywatny charakter.
Zaledwie kilka dni później pojawiła się kolejna wiadomość ze środowiska sportowego. Tym razem dotyczyła człowieka, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się jedną z najbardziej wymagających dyscyplin.
Zobacz także: Późną nocą przekazano tragiczne wieści. Nie żyje znany polski muzyk

Thierry Renault nie żyje. Jego ciało znaleziono w rejonie Chamonix
Thierry Renault zginął w wieku 68 lat. Jego ciało odnaleziono 6 września u podnóża południowej ściany Brévent, znajdującej się w rejonie Chamonix. O śmierci Francuza poinformowało Groupe de Haute Montagne, którego członkiem był od 1991 roku.
Renault dobrze znał miejsce, w którym doszło do tragedii. Mieszkał w Chamonix i od lat działał w tamtejszych górach. Według przekazanych informacji przed śmiercią pracował przy ponownym wyposażeniu jednej z dróg wspinaczkowych na Brévent. Miał działać samotnie. Jak podaje „Przegląd Sportowy Onet”, powołując się na informacje „El Pais”, do wypadku mogło dojść dzień przed odnalezieniem ciała. Jedna z wersji zakłada, że podczas wspinaczki lina została przecięta przez ostrą skałę, co doprowadziło do upadku. Szczegółowe okoliczności śmierci 68-latka wymagają jednak ostatecznego wyjaśnienia.
Informacja szybko dotarła do środowiska wspinaczkowego. Renault był w nim obecny od końca lat 70. Przez kolejne dekady zajmował się wspinaczką skalną, lodową i wysokogórską. Pracował również jako przewodnik. Szczególnie mocno był związany z Chamonix i masywem Mont Blanc.
Francuza wspomniał m.in. polski alpinista Piotr Paćkowski, który poznał go w latach 90. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce w 1997 roku. Paćkowski pracował wówczas nad artykułem dotyczącym Johna Harlina. Później miał okazję wspinać się z Renault w Les Gaillands. We wspomnieniu zwrócił uwagę zarówno na charakter Francuza, jak i jego możliwości sportowe:
Pomimo swoich osiągnięć był niezwykle nieśmiały. Dla mnie był Francuską Maszyną, albo Terminatorem.
To właśnie słowo „Terminator” pojawiło się w jednym z pożegnań 68-letniego alpinisty. Renault miał za sobą wiele wymagających przejść i pozostawał aktywny przez dziesięciolecia. Jego nazwisko było szczególnie dobrze znane osobom związanym z alpinizmem we Francji.
Zobacz także: Nowy dom Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Tak mieszkają pod Warszawą
Kim był Thierry Renault? Karierę zaczynał pod koniec lat 70.
Thierry Renault pochodził z Bretanii, a wspinaczkę rozpoczął pod koniec lat 70. w Fontainebleau. W latach 80. należał już do czołowych francuskich wspinaczy, pokonując m.in. klasycznie Directe Américaine na Petit Dru i Voie américaine na Aiguille du Fou. Startował także w zawodach — w 1985 roku zajął trzecie miejsce w SportRoccia w Bardonecchii — oraz specjalizował się we wspinaczce lodowej.
Po uzyskaniu uprawnień przewodnika wysokogórskiego osiadł w Chamonix, a w 1991 roku dołączył do Groupe de Haute Montagne. Do jego najważniejszych osiągnięć należało klasyczne przejście Divine Providence na Grand Pilier d’Angle w masywie Mont Blanc, którego dokonał w 1990 roku z Alainem Ghersenem. W tym samym roku wspólnie przeszli także Digital Crack na grani Cosmiques. Renault uczestniczył również w pierwszym zimowym przejściu drogi Lesueur na północnej ścianie Drus.
Szczególne znaczenie miało przejście Divine Providence. Droga liczy około 900 metrów, a jej najtrudniejsze fragmenty osiągają poziom 7c. Renault i Ghersen pokonali ją klasycznie, co na początku lat 90. było jednym z ważnych osiągnięć wspinaczki alpejskiej. Digital Crack również stawiała przed nimi duże wymagania. Droga o trudności 8a znajduje się na wysokości około 3800 metrów. Oba przejścia pokazywały poziom sportowy Renault i jego doświadczenie w działaniu na dużej wysokości. Francuz przez lata podejmował się także wymagających przejść lodowych.
Renault przez lata łączył wspinaczkę skalną, lodową i wysokogórską z pracą przewodnika. Jego dorobek obejmował więc zarówno starty w zawodach, jak i przejścia na najtrudniejszych alpejskich ścianach. W środowisku uchodził za jednego z najlepszych specjalistów od wspinaczki lodowej swojego pokolenia.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert