Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nie żyje legenda kina i telewizji. Pozostawił żonę i dwóch synów
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 02.09.2026 10:09

Nie żyje legenda kina i telewizji. Pozostawił żonę i dwóch synów

Nie żyje legenda kina i telewizji. Pozostawił żonę i dwóch synów
fot. Instagram

Nie żyje scenarzysta i twórca historii, od której rozpoczął się fenomen „Piątku trzynastego”. Zmarł 31 sierpnia w Alameda w Kalifornii w wieku 86 lat. Informację o jego śmierci potwierdził jego syn, Ian Miller. Victor Miller pozostawił żonę Tinę, dwóch synów – Iana i Josha – oraz wnuka.

Śmierć Millera to kolejna w ostatnich tygodniach wiadomość o odejściu znanej postaci ze świata kultury. Sierpień 2026 roku przyniósł wyjątkowo wiele takich informacji, zarówno ze świata kina i telewizji, jak i muzyki oraz sztuki. Publiczność żegnała artystów, których kariery trwały przez dziesięciolecia, ale także osoby, które odeszły zdecydowanie zbyt wcześnie. W wielu przypadkach ich role, utwory i inne dokonania na stałe zapisały się w popkulturze. Lista głośnych pożegnań z ostatniego miesiąca jest długa, a niektóre nazwiska mogą szczególnie zaskakiwać.

Świat pożegnał wielkie gwiazdy

Ostatnie tygodnie przyniosły długą serię pożegnań ludzi, którzy przez dekady byli obecni w kinie, telewizji, muzyce i sztuce. Od początku sierpnia zmarło kilka postaci znanych publiczności na całym świecie. Różniły ich pokolenia i drogi zawodowe, ale każda pozostawiła po sobie dorobek, do którego odbiorcy będą wracać.

1 sierpnia zmarł Vincent Pastore, amerykański aktor najbardziej kojarzony z rolą Salvatore „Big Pussy” Bonpensiero w kultowej „Rodzinie Soprano”. Miał 80 lat. Choć występował także w wielu filmach i produkcjach telewizyjnych, to właśnie ta kreacja zapewniła mu szczególne miejsce w historii amerykańskiej telewizji.

16 sierpnia nadeszła wiadomość o śmierci Hayden Panettiere. Aktorka miała zaledwie 36 lat. Popularność zdobyła jako bardzo młoda osoba, a widzowie znali ją przede wszystkim z seriali „Herosi” i „Nashville”. Zagrała również między innymi w filmach z serii „Krzyk”. Panettiere znaleziono nieprzytomną w Greenville w Karolinie Południowej. Biuro koronera informowało, że przed śmiercią doszło u niej do zatrzymania krążenia.

17 sierpnia zmarł Frank Beard, wieloletni perkusista ZZ Top. Muzyk miał 77 lat i przez ponad pół wieku współtworzył brzmienie jednej z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich grup rockowych. Nie podano bezpośredniej przyczyny jego śmierci, wiadomo jednak, że wcześniej znajdował się pod opieką hospicjum.

Szczególnie dużo smutnych informacji pojawiło się pod koniec miesiąca. 25 sierpnia zmarła Dolly Parton. Legendarna wokalistka country, autorka piosenek, aktorka i filantropka miała 80 lat. Jej przedstawiciele przekazali, że artystka zmarła po krótkiej walce z chorobą nowotworową, podczas leczenia w Nashville. Parton przez dekady należała do najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej kultury, a utwory takie jak „Jolene” i „I Will Always Love You” wykroczyły poza granice country.

W tym samym czasie świat kina pożegnał Tima Curry'ego. Brytyjski aktor zmarł w wieku 80 lat w swoim domu w Los Angeles. Dla kilku pokoleń widzów pozostał przede wszystkim niezapomnianym doktorem Frankiem-N-Furterem z „The Rocky Horror Picture Show”, choć jego dorobek obejmował znacznie więcej ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Przyczyny śmierci nie ujawniono.

W sierpniu odeszli także twórcy związani z innymi dziedzinami kultury. W wieku 97 lat zmarła Yayoi Kusama, jedna z najbardziej wpływowych współczesnych artystek japońskich, znana z motywów kropek, instalacji i „Infinity Mirror Rooms”. 26 sierpnia zmarł Peter Cullen, którego głos znały miliony widzów. Kanadyjski aktor głosowy przez dekady wcielał się w Optimusa Prime'a z „Transformers” i użyczał głosu Kłapouchemu z opowieści o Kubusiu Puchatku. Miał 85 lat.

Pod koniec sierpnia do tej listy dołączyło kolejne nazwisko. Tym razem wiadomość dotyczy człowieka, który nie pojawiał się na ekranie tak często jak aktorzy, ale stworzył historię będącą fundamentem jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów w historii kina.

Sprawdź także: Tak ubrali Kasię Nawrocką na rozpoczęcie roku szkolnego. Zupełnie inna dziewczynka

Nie żyje legenda kina i telewizji. Pozostawił żonę i dwóch synów
Dolly Parton, fot. Instagram

Victor Miller nie żyje. Syn scenarzysty „Piątku trzynastego” potwierdził śmierć ojca

Victor Miller zmarł w poniedziałek 31 sierpnia 2026 roku w Alameda w Kalifornii. Miał 86 lat. Informację o jego śmierci potwierdził syn scenarzysty, Ian Miller. Wiadomość przekazał również w mediach społecznościowych:

Wczoraj mój ojciec, Victor Miller, odszedł do wieczności. Niemal zawsze był najmądrzejszą i najzabawniejszą osobą w każdym pomieszczeniu, w którym się znajdował. To on zaszczepił we mnie – i w wielu innych – miłość do fotografii, muzyki i opowiadania historii. Pozostawił żonę, dwóch synów i wnuka. Miał niesamowite życie i będziemy za nim bardzo tęsknić. Dla zainteresowanych: w listopadzie zorganizujemy uroczystość upamiętniającą jego życie – oczywiście w piątek trzynastego.

Rodzina nie ujawniła przyczyny śmierci scenarzysty. Najbliżsi ograniczyli się do potwierdzenia wiadomości i osobistego pożegnania.

Miller przez lata mieszkał w Kalifornii. Z jego własnej autobiografii wynika, że w 2001 roku razem z żoną przeniósł się do Alameda, by znaleźć się bliżej synów, synowych i wnuka. Był więc związany z tym miejscem od ćwierć wieku.

Scenarzysta pozostawił żonę Elizabeth „Tinę” Couzens Thurston Miller, z którą związał się jeszcze w młodości. Poznali się, gdy studiował na Uniwersytecie Yale, a pobrali się po zakończeniu przez niego studiów w 1962 roku. Doczekali się dwóch synów. Ian Dabney Miller przyszedł na świat w 1968 roku, a Joshua „Josh” Galleher Miller w 1972 roku. Rodzina poinformowała również, że Miller pozostawił wnuka.

Ian zapowiedział, że uroczystość poświęcona pamięci ojca odbędzie się w listopadzie. Rodzina zdecydowała się na termin będący bardzo wymownym ukłonem w stronę najważniejszego dzieła w jego karierze. Spotkanie ma odbyć się w piątek trzynastego.

Choć nazwisko Victora Millera dla części widzów może być mniej rozpoznawalne niż nazwiska aktorów występujących w popularnych horrorach, trudno przecenić jego znaczenie dla tego gatunku. To właśnie jego pomysł sprzed blisko pół wieku stał się początkiem popkulturowego fenomenu, który z czasem zaczął żyć własnym życiem.

Sprawdź także: Jak wygląda dom Judyty z "Nigdy w życiu"?

Victor Miller stworzył „Piątek trzynastego”. Tak wyglądała kariera legendarnego scenarzysty

Victor Brooke Miller urodził się 14 maja 1940 roku w Nowym Orleanie. Uczył się w Milton Academy, a następnie studiował anglistykę na Uniwersytecie Yale. Jak sam po latach wspominał, korzystał tam z dostępnych kursów kreatywnego pisania. Jego pierwsza praca po studiach nie była jednak bezpośrednio związana z kinem. W 1962 roku trafił do działu programów telewizyjnych agencji reklamowej Benton & Bowles w Nowym Jorku. Później uczył języka angielskiego i wystąpień publicznych, studiował teatr i stopniowo coraz poważniej zajmował się pisaniem.

Przełomem okazała się współpraca z producentem Seanem S. Cunninghamem. Pod koniec lat 70. obaj rozpoczęli pracę nad horrorem, który miał wykorzystać zainteresowanie widzów wywołane sukcesem „Halloween” Johna Carpentera. Miller potrzebował miejsca, w którym młodzi bohaterowie zostaliby odcięci od pomocy dorosłych. Tak pojawił się pomysł letniego obozu oraz Camp Crystal Lake.

„Piątek trzynastego” trafił do kin w maju 1980 roku. Przy budżecie szacowanym na około 550–650 tys. dolarów film zarobił na świecie ponad 59 mln dolarów. W obsadzie znaleźli się między innymi Betsy Palmer, Adrienne King oraz będący wówczas na początku kariery Kevin Bacon. Sukces był ogromny i dał początek serii, która przez następne dekady doczekała się kolejnych odsłon i na stałe weszła do historii horroru.

„Piątek trzynastego” nie był przy tym jedynym znaczącym punktem jego zawodowego życia. Miller przez około ćwierć wieku pracował przy amerykańskich serialach emitowanych w ciągu dnia. Pisał między innymi dla „All My Children”, „One Life to Live”, „Another World”, „Guiding Light” oraz „General Hospital”. Za pracę w zespole scenarzystów „All My Children” trzykrotnie otrzymał Daytime Emmy.

W jego filmografii znalazły się również „The Black Pearl” oraz ekranizacja powieści Mary Higgins Clark „A Stranger Is Watching”. Po latach wracał także do horroru, współtworząc między innymi „Rock Paper Dead”. Jego zawodowy dorobek był więc znacznie szerszy niż jedna seria, nawet jeśli to właśnie Camp Crystal Lake zapewniło mu trwałe miejsce w popkulturze.

W późniejszych latach Miller walczył również o prawa do swojego najsłynniejszego scenariusza. Spór dotyczył tego, czy tworząc „Piątek trzynastego”, był pracownikiem wykonującym dzieło na zlecenie, czy niezależnym twórcą. W 2021 roku amerykański sąd apelacyjny uznał, że z punktu widzenia prawa autorskiego Miller był niezależnym wykonawcą, dzięki czemu mógł skorzystać z prawa do odzyskania praw do swojego scenariusza.

Jego śmierć zamyka długą karierę scenarzysty, którego nazwisko na zawsze pozostanie związane z jednym z najbardziej charakterystycznych tytułów w historii horroru.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd
Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Jan Frycz
Pogrzeb Jana Frycza. Rodzina aktora ma prośbę do żałobników
Peter Cullen
Nie żyje legendarny aktor Peter Cullen. Jego głos znają wszyscy
Król Norwegii Harald V
Nie żyje król Norwegii Harald V. Z jaką chorobą walczył?
Mariusz Łukomski
Mariusz Łukomski i Ryszard Pawlicki nie żyją. Świat polskiego filmu w żałobie
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji