Aktor z "Plebanii" miał żonę i syna, a ujawnił, że jest gejem. I to tuż po ślubie
Widzowie „Plebanii” doskonale pamiętają tego aktora. Przez lata pojawiał się także w innych popularnych produkcjach, między innymi w serialu „Samo życie”. Rozwijał swoją karierę nie tylko przed kamerą, ale również na deskach teatrów. Z czasem jego zawodowa droga zaprowadziła go także do Czech, gdzie kontynuował pracę artystyczną.
Jego życie prywatne przez długi czas nie było jednak szerzej znane publiczności. Aktor był żonaty i wraz z żoną doczekał się syna. W 2009 roku zdecydował się publicznie opowiedzieć o swojej orientacji seksualnej i coming oucie. W szczerych rozmowach wracał również do dzieciństwa oraz reakcji rodziców, którzy początkowo bardzo trudno przyjęli jego wyznanie.
Kim jest znany aktor?
Zdobył rozpoznawalność dzięki występom w popularnych polskich produkcjach telewizyjnych. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim z „Plebania”, gdzie wcielał się w Mateusza Wojciechowskiego. Serial przez lata cieszył się dużą popularnością, a pojawiający się w nim aktorzy szybko stawali się rozpoznawalni wśród szerokiej publiczności.
Występował również w serialu „Samo życie”, a jego aktywność zawodowa nie ograniczała się wyłącznie do telewizji. Aktor rozwijał się także na scenie teatralnej. Z czasem zdecydował się związać część swojej kariery z Czechami, gdzie również pracował w branży artystycznej.
Choć dla wielu widzów na zawsze pozostał Mateuszem Wojciechowskim z „Plebanii”, jego zawodowa droga była znacznie bardziej różnorodna. Sieczkowski konsekwentnie rozwijał swoje zainteresowania artystyczne i budował karierę również poza Polską.
Zobacz także: Marta Nawrocka zwróciła się z apelem do wszystkich kobiet. Padły ważne słowa
Był mężem i ojcem. W 2009 roku zrobił coming out
Życie prywatne aktora przez pewien czas pozostawało poza zainteresowaniem mediów. Michał Sieczkowski, bo o nim mowa, był żonaty i wraz z żoną doczekał się syna. W lipcu 2009 roku zdecydował się jednak publicznie opowiedzieć o swojej orientacji seksualnej. Była to odważna decyzja, szczególnie biorąc pod uwagę czas, w którym aktor zdecydował się na tak otwarte wyznanie.
Sieczkowski tłumaczył później w wywiadzie dla magazynu “Replika”, dlaczego postanowił mówić o swojej orientacji.
Uznałem, że mówienie jest lepsze niż niemówienie. Mój naturalny stosunek do homoseksualizmu jest też tarczą dla mojego dziecka, potwierdzeniem, że to nie jest nic złego – mówił.
Aktor podkreślał przy tym, że jego coming out nie zniszczył relacji z synem. Wręcz przeciwnie – jak opowiadał, udało mu się zbudować z dzieckiem bardzo dobrą więź. Była żona nie utrudniała mu kontaktu z synem, a Sieczkowski mógł spędzać z nim czas i wspólnie wyjeżdżać na wakacje.
Zobacz także: Zakpił z papieża Polaka. "Żałosny jesteś" - piszą fani
O swojej orientacji wiedział już jako 12-latek
Jednym z najbardziej osobistych fragmentów opowieści aktora były wspomnienia z dzieciństwa. Sieczkowski przyznawał w wywiadzie dla “Repliki”, że swoją orientację seksualną rozpoznał bardzo wcześnie.
Gdy miałem dwanaście lat, to już wiedziałem. Dość wcześnie powiedziałem też moim rodzicom, miałem piętnaście lat – wspominał.
Reakcja rodziców okazała się dla niego trudna. Aktor przyznawał, że spodziewał się zupełnie innej odpowiedzi. Z humorem wspominał nawet, że liczył na to, iż rodzice ucieszą się z jego „radosnej nowiny”. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
A oni się załamali, dla nich homoseksualizm był jednoznaczny z marginesem społecznym – mówił.
Z perspektywy czasu Sieczkowski zdecydował się mówić o tych doświadczeniach otwarcie. Jego historia pokazuje nie tylko kulisy życia aktora znanego z popularnych seriali, ale również osobistą drogę do zaakceptowania siebie i życia w zgodzie z własną tożsamością. Dziś jego słowa sprzed lat pozostają ważnym świadectwem przemian społecznych i tego, jak wiele odwagi może wymagać publiczne powiedzenie prawdy o sobie.
