"Śmieciarskie". Tak wygląda dom Ewy Błaszczyk. Niesamowite wnętrza
Ewa Błaszczyk od lat jest jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek, ale jej działalność wykracza daleko poza scenę i ekran. Artystka zdobyła popularność dzięki rolom w kultowych produkcjach, a widzowie pamiętają ją między innymi jako Jolę ze „Zmienników” Stanisława Barei. Błaszczyk jest również piosenkarką oraz działaczką społeczną, która od ponad dwóch dekad angażuje się w pomoc dzieciom po ciężkich urazach mózgu. Szczególne miejsce w jej życiu zajmuje córka Aleksandra, która po tragicznym zdarzeniu w 2000 roku znajduje się w stanie minimalnej świadomości.
To właśnie osobiste doświadczenia sprawiły, że Ewa Błaszczyk wraz z księdzem Wojciechem Drozdowiczem powołała do życia Fundację „Akogo?”. Jednym z jej najważniejszych dzieł stała się Klinika „Budzik”, pomagająca dzieciom po ciężkich urazach neurologicznych. Teraz widzowie mogli zobaczyć aktorkę z zupełnie innej strony. Ekipa „Dzień Dobry TVN” w 2025 roku odwiedziła jej dom, a uwagę zwróciło przede wszystkim wyjątkowe, pełne pamiątek i sztuki wnętrze.
Imponująca kariera Ewa Błyszczyk
Ewa Błaszczyk to polska aktorka teatralna i filmowa, piosenkarka oraz działaczka społeczna. Jej kariera artystyczna rozpoczęła się wiele lat temu, a jedną z ról, które przyniosły jej ogromną rozpoznawalność, była postać Joli w kultowym serialu „Zmiennicy” z 1986 roku w reżyserii Stanisława Barei.
Artystka pojawiła się również w „Dekalogu IX” Krzysztofa Kieślowskiego. Przez lata występowała w teatrze, filmach i serialach, a równolegle rozwijała karierę muzyczną. Jej dorobek artystyczny jest jednak tylko częścią historii, którą dziś kojarzą z nią Polacy.
Ogromny wpływ na jej życie miała tragedia rodzinna. W maju 2000 roku jej córka Aleksandra zakrztusiła się tabletką. W wyniku niedotlenienia mózgu zapadła w śpiączkę. Obecnie znajduje się w stanie minimalnej świadomości.
Dramat córki stał się dla Błaszczyk impulsem do działania. Aktorka postanowiła wykorzystać swoją popularność i doświadczenie, aby pomagać innym rodzinom znajdującym się w podobnej sytuacji.
Zobacz także: "Pomóżcie!". Trwają wielkie poszukiwania. Hania Żudziewicz przekazała ws. córeczki

Klinika „Budzik” stała się jej wielkim dziełem
W 2002 roku Ewa Błaszczyk wraz z księdzem Wojciechem Drozdowiczem powołała do życia Fundację „Akogo?”. Jej celem stała się pomoc dzieciom po ciężkich urazach mózgu oraz ich rodzinom.
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć fundacji jest Klinika „Budzik”, która została otwarta w 2012 roku przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Placówka stała się pierwszym w Polsce ośrodkiem rehabilitacyjnym przeznaczonym dla dzieci po ciężkich urazach neurologicznych oraz znajdujących się w śpiączce.
Błaszczyk od lat angażuje się w działalność fundacji i nagłaśnia problemy rodzin, które mierzą się z dramatycznymi konsekwencjami urazów neurologicznych. Jej historia sprawiła, że dla wielu osób stała się symbolem determinacji i walki o zdrowie najbliższych.
Choć życie zawodowe i społeczne aktorki jest szeroko opisywane, tym razem widzowie mogli zobaczyć coś, czego zazwyczaj nie pokazuje publicznie — jej prywatną przestrzeń.
Zobacz także: Rzucała wulgaryzmami ze sceny, teraz przeprasza Trzaskowskiego. Nie wiedziała, co chciał zrobić
Mnóstwo książek, obrazów i pamiątek. Tak mieszka Ewa Błaszczyk
Dziennikarze „Dzień Dobry TVN” odwiedzili Ewę Błaszczyk w jej domu, dzięki czemu widzowie mogli zajrzeć do wnętrz, które zdecydowanie odbiegają od modnego dziś minimalizmu.
W domu aktorki znajduje się mnóstwo książek, zdjęć, pamiątek i przedmiotów związanych ze sztuką. Na ścianach można dostrzec obrazy i różnego rodzaju malowidła. Wiele elementów ma swoją historię, dlatego przestrzeń jest niezwykle osobista i pełna rzeczy, które mają dla właścicielki znaczenie.
Na pierwszy rzut oka niektórym osobom mogłoby się wydawać, że w domu panuje pewnego rodzaju artystyczny chaos. Nie jest to jednak przypadkowy bałagan. Wnętrze wygląda raczej jak miejsce, w którym przez lata gromadzono przedmioty bliskie sercu.
Uwagę zwracają również meble. Niektóre z nich mają obdrapane powierzchnie, ale jest to celowy efekt, a nie zaniedbanie. Błaszczyk najwyraźniej nie potrzebuje idealnie nowych i perfekcyjnych wnętrz. Znacznie ważniejsze są dla niej przedmioty z charakterem.
Sama aktorka w kilku słowach podsumowała swój styl:
Śmieciarskie, ale bliskie.
To określenie świetnie pasuje do wnętrza, w którym trudno znaleźć chłodną, katalogową perfekcję. Zamiast tego są wspomnienia, sztuka, książki i pamiątki, które tworzą przestrzeń mocno związaną z jej właścicielką. Dom Ewy Błaszczyk okazał się więc kolejnym elementem jej historii, równie osobistym i nieoczywistym jak ona sama.