Emerytura Teresy Lipowskiej. Kwota, która zmusza 89-letnią aktorkę do pracy
Choć od dekad pojawia się na ekranach i wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, jej miesięczne świadczenie emerytalne może zaskakiwać. Teresa Lipowska nie ukrywa, że gdyby musiała polegać wyłącznie na przelewach z ZUS, jej sytuacja finansowa byłaby niezwykle trudna. Ile wpływa na jej konto?
Jaką emeryturę ma Teresa Lipowska? Kwota zaskakuje, a aktorka nie ukrywa, że musi pracować, bo nie starczyłoby jej na życie z samego świadczenia od ZUS. O jakiej kwocie mowa?
Teresa Lipowska gwiazdą "M jak miłość"
Teresa Lipowska to uznana polska aktorka filmowa, teatralna, telewizyjna oraz dubbingowa, wykształcona w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Łodzi. Przez dekady kariery była związana z czołowymi warszawskimi scenami, w tym przez niemal trzy dekady z Teatrem Syrena, a także z Teatrem Ludowym czy Teatrem Kwadrat.
Na wielkim i małym ekranie wykreowała dziesiątki ról w klasycznych polskich produkcjach, takich jak “Rzeczpospolita babska”, “Noce i dnie”, “Lalka” czy “Dom”, jednak największą, wielopokoleniową popularność przyznano jej za rolę Barbary Mostowiak w kultowym serialu “M jak miłość”, w którą wciela się od premierowego odcinka w 2000 roku.
Za swoje wybitne zasługi dla kultury polskiej oraz dobytek artystyczny została odznaczona m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

Realne wyliczenia i wpływ corocznej waloryzacji
Temat swoich finansów po przejściu na emeryturę Teresa Lipowska poruszyła publicznie już w 2022 roku, otwierając dyskusję na temat sytuacji artystów w Polsce. Wówczas aktorka wyznała, że z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych otrzymuje co miesiąc niespełna 2200 złotych.
Uwzględniając coroczne waloryzacje świadczeń, obecnie wysokość jej miesięcznego przelewu szacuje się na około 3 tysiące złotych netto, co wciąż stanowi skromną kwotę w porównaniu do powszechnych wyobrażeń o zarobkach gwiazd.
Otwartość artystki w kwestiach finansowych wywołała sporo emocji, jednak sama aktorka podchodzi do swojej sytuacji z ogromnym spokojem i dystansem. Mimo że nie ukrywa realiów, stawia na optymizm i cieszy się, że wciąż ma siłę do pracy. W rozmowie z „Wideoportalem” wyjaśniała:
Gdyby miała tylko emeryturę, to byłoby trochę ciężko, ale nie narzekam, ja jestem optymistką. Byłaby to bieda, ale za te 2200 zł dałabym radę, gdybym musiała, bo ja mam bardzo małe potrzeby.
Dlaczego polscy artyści otrzymują niskie emerytury?
Niskie świadczenia emerytalne polskich artystów wynikają ze specyfiki ich pracy zawodowej oraz dotychczasowego systemu ubezpieczeń społecznych. Przez wiele dekad osoby wykonujące zawody twórcze — aktorzy, muzycy czy plastycy — pracowały głównie na podstawie umów cywilnoprawnych (przede wszystkim umów o dzieło) lub prowadziły nieregularną działalność artystyczną, od której nie odprowadzano stałych, wysokich składek emerytalnych do ZUS.
Dodatkowo ze względu na nieregularny charakter zleceń, przestoje w zatrudnieniu i brak etatu, wkład finansowy na indywidualnych kontach emerytalnych był zazwyczaj niewielki, co po przeliczeniu przez ZUS skutkuje obecnie głodowymi świadczeniami wynoszącymi często od kilkuset do kilkunastuset złotych miesięcznie.
