Wielka radość w życiu Żudziewicz i Jeschke. Naprawdę to ogłosili
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke mają ostatnio wiele powodów do radości. Małżonkowie właśnie podzielili się z fanami ważną wiadomością, a za ich najnowszym sukcesem stoi przedsięwzięcie, nad którym pracowali przez ostatnie tygodnie.
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke przekazali fanom szczęśliwą nowinę. Tancerze nie kryli emocji, gdy opowiedzieli o efektach swojej ostatniej pracy. W mediach społecznościowych pojawiły się gratulacje, a małżonkowie już zdradzili, że to dopiero początek ich planów.
Kim są Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke?
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke od lat tworzą duet, który taniec połączył zarówno na parkiecie, jak i poza nim. W tym roku mija 15 lat od momentu, gdy po raz pierwszy zostali zestawieni w parę taneczną. Początki nie zapowiadały jednak historii miłosnej. Dziś są małżeństwem, rodzicami kilkuletniej Róży i jednymi z najbardziej rozpoznawalnych tancerzy związanych z „Tańcem z gwiazdami”.
Ich znajomość zaczęła się jeszcze w czasach, gdy oboje byli nastolatkami i występowali na turniejach tańca towarzyskiego. Przez pewien czas ich drogi przecinały się przede wszystkim zawodowo. Dopiero później, gdy połączyły ich wspólne treningi i praca przy „Tańcu z gwiazdami”, relacja zaczęła nabierać zupełnie innego charakteru. Jeschke wygrał jedną z edycji programu, a część nagrody przeznaczył na dalsze treningi z Żudziewicz.
Dziś ich wspólne życie ma również wymiar rodzinny. W 2022 roku na świat przyszła ich córka Róża, a w 2024 roku para dwukrotnie powiedziała sobie „tak”. Najpierw odbył się kameralny ślub cywilny w Polsce, a kilka miesięcy później małżonkowie zorganizowali ceremonię kościelną we Włoszech. To właśnie z Italią związali jeden z najważniejszych momentów swojej historii – tam wcześniej się zaręczyli.
W 2026 roku ich zawodowe drogi ponownie spotkały się na parkiecie. W 18. edycji „Tańca z gwiazdami” rywalizowali ze sobą w finale: Żudziewicz tańczyła z Gamou Fallem, a Jeschke z Magdaleną Boczarską. Ostatecznie to Żudziewicz i Fall zdobyli Kryształową Kulę. Było to jej trzecie zwycięstwo w programie, dzięki czemu zrównała się pod tym względem z mężem.
Po zakończeniu edycji małżonkowie podjęli jednak decyzję o przerwie od programu. Jak tłumaczyli, chcą w większym stopniu skupić się na rodzinie i znaleźć równowagę między intensywną pracą a życiem prywatnym. Nie oznacza to końca ich zawodowej aktywności – oboje nadal pojawiają się na wydarzeniach tanecznych, a Jeschke ma również uczestniczyć w kolejnym sezonie programu w nowej roli.
Ich historia ma więc charakter podwójny: zaczęła się od zawodowej współpracy, przeszła przez lata treningów i telewizyjnych sukcesów, a dziś jej najważniejszą częścią pozostaje rodzina. Taniec nadal jest obecny, ale nie musi już wyznaczać całego rytmu ich wspólnego życia.
Zobacz także: Mandaryna i Michał Wiśniewscy właśnie to ogłosili. Już odliczają dni

Wielki dzień Hani Żudziewicz i Jacka Jeschke
Choć dla wielu osób sierpień oznacza przede wszystkim wakacyjny odpoczynek, Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke ostatnie tygodnie spędzili przede wszystkim na pracy. Małżeństwo, które od lat związane jest z tańcem zarówno zawodowo, jak i prywatnie, przygotowywało wydarzenie będące dla nich ważnym krokiem w dalszej działalności. Tym razem postanowili wyjść poza udział w turniejach i programach telewizyjnych, organizując własne przedsięwzięcie.
Żudziewicz i Jeschke stworzyli własny turniej tańca. Wydarzenie odbyło się 22 sierpnia w Żninie i zgromadziło zarówno uczestników związanych ze światem tańca, jak i znane osoby. Dla pary był to szczególny moment, ponieważ tym razem wystąpili nie tylko w roli tancerzy, lecz także organizatorów całego wydarzenia.
O tym, jak ważny był dla nich ten dzień, opowiedzieli również swoim obserwatorom. Na Instagramie podzielili się wspólnym wpisem, w którym nie kryli emocji związanych z realizacją projektu.
To dla nas wielki dzień – przyznali małżonkowie za pośrednictwem Instagrama.
Turniej w Żninie jest kolejnym przykładem tego, że Żudziewicz i Jeschke rozwijają swoją działalność poza telewizyjnym parkietem. Oboje od lat są obecni w świecie tańca, a doświadczenie zdobywane podczas zawodów, treningów i pracy przy „Tańcu z gwiazdami” pozwala im dziś realizować własne pomysły. Tym razem postanowili stworzyć wydarzenie, którego mogli być gospodarzami od początku do końca.
Zobacz także: Potwierdziło się ws. Kacpra Kuszewskiego. Nie będzie zadowolony
Sukces Żudziewicz i Jeschke
Golden Stars Trophy nie było klasycznym turniejem, w którym na parkiecie spotykają się wyłącznie zawodowi tancerze. Żudziewicz i Jeschke postawili na formułę ProAm, łączącą doświadczenie profesjonalistów z pasją osób, które tańcem zajmują się amatorsko. To rozwiązanie przypomina format znany widzom „Tańca z gwiazdami”, gdzie zawodowy tancerz przygotowuje choreografie wspólnie z osobą dopiero zdobywającą doświadczenie na parkiecie.
Wydarzenie miało również mocną oprawę prowadzących. Za mikrofonem stanęli Iwona Pavlović i Aleksander Sikora, natomiast część pokazowa pozwoliła zaprezentować się także znanym tancerzom i artystom. Wśród uczestników pokazów znaleźli się między innymi Hanna Żudziewicz i Gamou Fall, a także Jacek Jeschke, Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk, którzy stworzyli wspólne trio.
Po zakończeniu imprezy w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się kolejne relacje osób, które uczestniczyły w Golden Stars Trophy. Zdjęcia i nagrania pokazały skalę wydarzenia oraz atmosferę panującą podczas pierwszej edycji. Do organizatorów zaczęły również napływać gratulacje z różnych części kraju, co tylko umocniło ich przekonanie, że pomysł ma potencjał, aby rozwijać się w kolejnych latach.
Żudziewicz i Jeschke nie zamierzają zresztą poprzestać na jednej odsłonie turnieju. Małżonkowie już teraz otwarcie mówią o dalszych planach i kolejnych pomysłach związanych z organizowanym przez siebie wydarzeniem. Chcieliby, aby Golden Stars Trophy na stałe wpisało się w kalendarz polskiego środowiska tanecznego.
„Chcemy rozwijać Golden Stars Trophy przez kolejne lata. Mamy bardzo dużo pomysłów i ambicję, żeby stworzyć w Polsce wydarzenie, na które ludzie związani z tańcem będą czekali przez cały rok. Ta pierwsza edycja jest dla nas początkiem czegoś znacznie większego” – mówią w wypowiedzi cytowanej przez „Vivę”.
