Wokalista grupy Pectus uciekł sprzed ołtarza. To dla niej porzucił narzeczoną
Tomasz Szczepanik, wokalista Pectus, opowiedział w programie „Taka jak ty” o jednym z najbardziej przełomowych momentów w swoim życiu. Artysta wspomniał o decyzji, którą podjął zaledwie dziewięć dni przed zaplanowanym ślubem, gdy postanowił rozstać się z narzeczoną. Wkrótce jego życie uczuciowe zmieniło się za sprawą Moniki Paprockiej, menedżerki zespołu, z którą związał się Szczepanik. Podczas rozmowy wokalista wrócił do tamtych wydarzeń i nie krył emocji.
Pectus powstał w 2005 roku w Rzeszowie z inicjatywy Tomasza Szczepanika. Przełomem w karierze zespołu okazał się 2008 rok, gdy grupa zdobyła Słowika Publiczności na Sopot Festival. Rok później ukazał się debiutancki album „Pectus”. Po zmianach w składzie w 2011 roku grupę ostatecznie tworzyli czterej bracia Szczepanik.
Decyzja Tomasza Szczepanika
Tomasz Szczepanik z zespołu Pectus wrócił w programie „Taka jak ty” do jednej z najbardziej przełomowych decyzji w swoim życiu. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla TVP Kobieta opowiedział o początku relacji z Moniką Paprocką-Szczepanik, która od lat jest menedżerką zespołu, a dziś także jego żoną. Ich historia zaczęła się w momencie, w którym oboje byli w innych związkach. Szczepanik był już narzeczonym i przygotowywał się do ślubu, natomiast Paprocka była mężatką i wychowywała dwoje dzieci.
Wokalista nie ukrywał, że sytuacja szybko stała się dla niego trudna. Uczucie do menedżerki pojawiło się mimo planów, które wcześniej miał wobec swojego życia. Ostatecznie Szczepanik zdecydował się odwołać ślub zaledwie dziewięć dni przed planowaną ceremonią.
W programie został zapytany m.in. o moment, w którym zrozumiał, co naprawdę czuje do Moniki Paprockiej, oraz o rozmowę z ówczesną narzeczoną. Nie przedstawiał jednak tej decyzji jako czegoś, czego dziś żałuje.
Trudna jest, wyboista, szorstka, szczególnie na początku. Żyjemy w rodzinie patchworkowej (…) Dla niej odwołałem swój ślub dziewięć dni przed — zaczął odpowiadając na pytanie czy to była trudna decyzja
Zobacz także: Wywołał aferę na całą Polskę, a teraz ogłasza KONIEC. Skolim nie miał wyjścia

Tomasz Szczepanik odwołał ślub dziewięć dni przed ceremonią
Szczepanik przyznał, że jego droga do obecnego małżeństwa nie była prosta. Kiedy zdecydował się zakończyć wcześniejszy związek, do ślubu pozostawało zaledwie dziewięć dni. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem wrócił do tego momentu i opowiedział o okolicznościach, które doprowadziły go do podjęcia takiej decyzji.
Połowa mojej rodziny chciała mnie deportować, a połowa powiedziała, że to jest jednak twoja decyzja, bardzo trudna, ale jednak ją podjąłeś, przed — opowiedział o reakcji rodziny.
Wokalista Pectus podkreślał, że relacja z Moniką Paprocką nie była planowana. Tym bardziej że ona sama miała wówczas męża i dwoje dzieci. Szczepanik mówił jednak o swoim uczuciu wprost i zaznaczył, że nie żałuje decyzji, którą wtedy podjął. Z czasem ich relacja przerodziła się w małżeństwo, a Paprocka pozostała również menedżerką zespołu.
Jeżeli miałbym cofnąć czas, zrobiłbym dokładnie to samo.
Zobacz także: Latami wyśmiewano Jolę Rutowicz. Teraz żyje jak królowa i wygląda jak inna osoba
Tomasz Szczepanik opowiedział o żonie i współpracy z nią
W rozmowie pojawił się także temat codziennej współpracy małżonków. Tomasz Szczepanik wypowiadał się o Monice w bardzo ciepły sposób, choć zaznaczył, że w pracy potrafi być wymagająca i krytyczna. To ona od wielu lat zajmuje się zarządzaniem zespołem Pectus, więc ich relacja prywatna łączy się także z obowiązkami zawodowymi.
Wiesz, czas spędzony poza sceną w trakcie budowania pewnej marki, tam jest mnóstwo decyzji, pojawiło się zaangażowanie osobiste, personalne, aż doszło do momentu, kiedy pojawiło się uczucie — wyznał.
Szczepanik został zapytany również o to, jak wyglądało poinformowanie narzeczonej o decyzji o odwołaniu ślubu.
Powiedziałem jej wprost, wydawało mi się to nieuniknione. Powiedziałem jej, że "nie mogę cię oszukiwać po fakcie". Nie jestem na to gotowy w tym momencie i do ślubu nie dojdzie - mówił.
Nie pominął tego trudnego momentu, kiedy musiał powiedzieć jej, że nie chce już brać ślubu.
Słuchaj, kilka godzin siedzenia w studio, przynoszę jej coś, wydaje mi się, że to coś fantastycznego no i słyszę, że to jest beznadziejne i w ogóle nikomu tego nie puszczaj. Cenię w niej to, że jest profesjonalna w każdym calu i nie przedkłada spraw osobistych nad zawodowe — mówi.
Dziś, mówiąc o swoim małżeństwie z Moniką Paprocką-Szczepanik, nie ukrywa, że uważa podjętą wtedy decyzję za właściwą.
Słuchaj, kilka godzin siedzenia w studio, przynoszę jej coś, wydaje mi się, że to coś fantastycznego no i słyszę, że to jest beznadziejne i w ogóle nikomu tego nie puszczaj. Cenię w niej to, że jest profesjonalna w każdym calu i nie przedkłada spraw osobistych nad zawodowe — mówi.
