Żona Borysa Szyca wprost o rozwodzie. Tego się nie spodziewała
Justyna Nagłowska-Szyc jest dziennikarką, autorką i producentką podcastów, które publikuje na kanale „Nagłowska podcasty”. W swoich rozmowach nie unika trudnych tematów i zaprasza gości do szczerych rozmów o życiu, emocjach oraz relacjach. Prywatnie jest żoną aktora Borysa Szyca, z którym po latach rozłąki ponownie się związała. Zanim jednak ich drogi znów się połączyły, Justyna przeżyła trudny rozwód z ojcem swoich dwóch córek.
Dziś dziewczynki mają 15 i 17 lat, a dziennikarka otwarcie opowiada o tym, jak zmieniła się jej relacja z byłym mężem. W rozmowie z Magdaleną Wojciechowską dla „Wysokich Obcasów” przyznała, że rozwód był jednym z najtrudniejszych doświadczeń w jej życiu. Opowiedziała również o wyzwaniach związanych z wychowywaniem dzieci po rozstaniu i budowaniem nowej rodziny. Jej historia pokazuje, że zakończenie małżeństwa nie oznacza końca wszystkich więzi, szczególnie gdy byłych partnerów nadal łączą wspólne dzieci.
Justyna Nagłowska-Szyc o rozwodzie
Justyna Nagłowska-Szyc od lat działa w mediach, jednak jej podcasty pozwoliły jej stworzyć przestrzeń do rozmów, w których można poruszać również bardzo osobiste i wymagające tematy. Dziennikarka sama nie unika opowiadania o własnych doświadczeniach. Ostatnio w rozmowie z Magdaleną Wojciechowską dla „Wysokich Obcasów” wróciła wspomnieniami do rozwodu z ojcem swoich córek.
Jak przyznała, był to najgorszy okres w jej życiu. Rozstanie nie oznaczało bowiem całkowitego zakończenia relacji z byłym mężem. Wręcz przeciwnie – wspólne dzieci sprawiły, że oboje nadal musieli podejmować decyzje i uczestniczyć w ważnych momentach ich życia.
Kiedy rozwodziłam się z ojcem moich córek, przeszłam jedno z najtrudniejszych rozstań, jakie można sobie wyobrazić. (...) Nawet jeśli już razem nie mieszkacie, ta rodzina wciąż istnieje. Łączą was szkoła dzieci, ich urodziny, święta, wakacje, codzienne decyzje. Relacja tylko zmienia formę, a bywa, że staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Do dziś tego doświadczam – powiedziała.
Zobacz także: "Diagnoza nowotworowa". Ujawniono, dlaczego Harry wraca do Wielkiej Brytanii. W tle król

Jak dziś wyglądają ich relacje?
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Córki Justyny mają już 15 i 17 lat i są na tyle dorosłe, że mogą samodzielnie budować relację ze swoim ojcem. Dla dziennikarki było to ważne odkrycie, ponieważ przez lata trudno było jej oddzielić własne emocje związane z byłym partnerem od relacji dzieci z tatą.
Dzisiaj moje córki mają piętnaście i siedemnaście lat. Są już na tyle duże, że same budują relacje z tatą. I to było dla mnie ważne odkrycie – że moja relacja z ich ojcem i ich relacja z tatą to są dwie zupełnie różne historie. Przez wiele lat trudno było mi to oddzielić. Dzisiaj już potrafię powiedzieć: „To jest mój były mąż. A to jest wasz tata”. Nie muszę już pośredniczyć między nimi – wyznała dziennikarka.
Jej słowa pokazują, że potrzeba było czasu, aby wszystkie strony mogły odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dorastanie dzieci zmieniło również sposób, w jaki Justyna patrzy na własną rolę w ich relacji z ojcem.
Zobacz także: Koncert polskiej gwiazdy przerwany, publika wyproszona. To musiało się tak skończyć
Związek z Borysem Szycem
Życie osobiste Justyny Nagłowskiej-Szyc potoczyło się jednak w zaskakujący sposób. Dziś dziennikarka jest żoną Borysa Szyca. Para znała się już wcześniej i w przeszłości była razem, jednak później ich drogi rozeszły się aż na dziesięć lat.
Po latach ponownie nawiązali kontakt. „Napisał wiadomość, zapytał, co u mnie słychać. Po powrocie do Warszawy odezwał się jeszcze raz, zapytał, czy nie podjadę na chwilę do restauracji. (...) Oboje mieliśmy dzieci. Oboje byliśmy po trudnych doświadczeniach. Dlatego niczego nie przyspieszaliśmy. Nasza relacja rosła powoli. Musieliśmy poukładać życie swoich dzieci, nauczyć się funkcjonować jako patchworkowa rodzina – zdradziła.
W 2019 roku Justyna Nagłowska i Borys Szyc wzięli ślub. Rok później na świat przyszedł ich syn Henryk. Dziś tworzą rodzinę, w której ważną rolę odgrywają także starsze dzieci z poprzednich związków. Historia dziennikarki pokazuje, że po trudnych doświadczeniach można poukładać życie na nowo, choć wymaga to czasu, cierpliwości i wzajemnego zrozumienia.
