Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu
Agata Piszczek
Agata Piszczek 17.08.2026 14:21

Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu

Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu
fot. Facebook, pomagamy.pl

Rodzice Janiny Włudarczyk, zmarłej w 2023 r. partnerki Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru Mru, od ponad roku nie mają kontaktu z 8-letnim wnukiem. Dziadkowie twierdzą, że po śmierci córki artysta związał się z inną kobietą i odizolował chłopca od rodziny matki. Sprawa trafiła do Sądu Rodzinnego w Mysłowicach, a Barbara W. domaga się sądowego ustalenia kontaktów z wnukiem oraz wglądu w jego sytuację życiową.

 

Historia Michała Wójcika i Janiny Włudarczyk zakończyła się dramatycznie. Janina, nazywana przez partnera „Janią”, zmarła 6 marca 2023 r., mając zaledwie 37 lat. Kobieta przez kilka lat chorowała na nowotwór. Para wychowywała syna, który urodził się w 2019 r. Dziś rodzice Janiny mówią o bolesnym konflikcie i twierdzą, że stracili możliwość kontaktu z wnukiem. Ich relację przedstawiamy za „Faktem”. Michał Wójcik nie odpowiedział na pytania dziennikarzy gazety przed publikacją materiału.

Michał Wójcik i Janina Włudarczyk. Ich miłość przerwała dramatyczna diagnoza

Michał Wójcik od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych artystów kabaretowych w Polsce. Z grupą Ani Mru Mru występuje od 2000 r., ale mimo popularności przez lata pilnował, by jego życie prywatne pozostawało poza światłem reflektorów.  Wyjątkiem stała się historia jego związku z Janiną Włudarczyk. Para poznała się w 2017 r., a w 2019 r. powitała na świecie syna. Wójcik i Włudarczyk byli zaręczeni i planowali wspólną przyszłość. 

Szczęście młodych rodziców zostało jednak wystawione na bardzo ciężką próbę. W 2020 r. Wójcik poinformował publicznie, że jego partnerka zachorowała na nowotwór, i zaapelował o pomoc w zbiórce pieniędzy na jej leczenie. W akcję zaangażowali się znajomi artysty, a na konto zbiórki wpłynęło ponad 240 tys. zł. 

— On ubarwia swoje życie, opowieści o tym, jak to poznał naszą córkę, jak zdobywa kolejne kobiety — państwo W. w rozmowie z “Faktem” wspominają początki znajomości córki Janiny z Michałem Wójcikiem, komikiem z popularnego kabaretu Ani Mru Mru.

Rodzice Janiny mają jednak zupełnie inne wspomnienia z początków tej relacji. Twierdzą, że córka była daleka od świata celebrytów, a poznając Wójcika, nie wiedziała nawet, kim jest.

— Poznali się w pociągu, córka nie znała go, nie oglądała telewizji, nie wiedziała, kim jest ten mężczyzna. Zaczęli rozmawiać ze sobą. Był październik 2017 r. Ich dziecko urodziło się w 2018 r. Córka była daleka od mediów, nie imponował jej świat celebrytów — opowiada pan Janusz W. (62 l.), ojciec zmarłej Janiny nazywanej przez komika i znajomych Janią.

Wójcik publicznie nie ukrywał, jak ważna była dla niego Jania. Po jej śmierci pożegnał ją słowami, że wszystko, czego dokonał, stało się nieważne. 6 marca 2023 r. Janina Włudarczyk zmarła po kilkuletniej walce z chorobą. Informację o jej odejściu potwierdzili przyjaciel artysty oraz menedżer Ani Mru Mru.

Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu
fot. pomagamy.pl, Michał Wójcik z Janiną Włudarczyk i dzieckiem

„Córka nam na rękach zmarła”. Rodzice Janiny opowiadają o ostatnich latach

Rodzice Janiny wspominają córkę jako kobietę ambitną i samodzielną. Jak relacjonują, ukończyła fizjoterapię, robiła doktorat z dietetyki i prowadziła własną firmę. Według ich relacji pomagali jej również w codziennym życiu, a kiedy Wójcik wyjeżdżał na występy, opiekowali się wnukiem. Twierdzą, że traktowali partnera córki jak członka rodziny.

— Trzymała wszystko w ryzach, także sprawy Michała. W czasie pandemii nigdzie nie pracował, to był zwykły gołodupiec, jak to się mówi u nas na Śląsku, po prostu nic nie miał. Z mediów dowiedzieliśmy się, że ma procesy z żonami o alimenty, przegrał wszystko w sądach — dodają rodzice Janiny.

Najtrudniejszym okresem okazała się jednak choroba Janiny. Wójcik w 2020 r. prosił w internecie o wsparcie dla ukochanej, pisząc, że chce walczyć o jej zdrowie. Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sąduRodzice kobiety przedstawiają natomiast inną perspektywę. Twierdzą, że córka miała wyjątkowo rzadki typ nowotworu i że lekarze nie dawali jej dużych szans.

— Ona nie potrzebowała tych pieniędzy na leczenie. Miała wyjątkowego pecha. Zachorowała na rzadki typ nowotworów piersi. Takich przypadków na świecie jest zaledwie 5 proc. Dla niej nie było żadnego ratunku, bo nie było skutecznych terapii. Lekarze powiedzieli jej, że biorąc chemię, przeżyje rok. Bez chemii pół roku. Córka zdecydowała się leczyć na własną rękę bez chemii. Udało się jej przeżyć 3,5 roku — mówi Janusz, tata Janiny w “Fakcie”

6 marca 2023 r. walka się skończyła. Janina miała tylko 37 lat. Kilka dni później odbył się jej pogrzeb w Katowicach. 

— Córka nam na rękach zmarła, ostatnie dni 24 godziny na dobę byliśmy przy niej, do samego końca — wspominają ze smutkiem rodzice.

Po śmierci Janiny, jak twierdzą jej rodzice w rozmowie z “Faktem”, pomagali także w sprawach dotyczących wnuka. Mówią o rencie, świadczeniu 800 plus, opłatach za przedszkole oraz pieniądzach, które mieli pożyczać Wójcikowi.

— Nie interesował się sprawami dziecka. Załatwialiśmy rentę wnukowi, 800 plus. Nie płacił za przedszkole dziecka. Zapłaciliśmy. Nam było wstyd. Pożyczał od nas pieniądze, motor chciał sprzedać, żeby miał za co żyć. Daliśmy mu pieniądze, żeby nie sprzedawał motoru — wspominają.

Rodzice Janiny twierdzą też, że łącznie pożyczyli mu 14 tys. zł, które ostatecznie miał zwrócić. Jednocześnie podkreślają, że ich największym problemem nie są pieniądze, lecz utrata kontaktu z wnukiem.

Nowa partnerka i sądowa walka o 8-latka. „Zwyczajnie, tak po ludzku, martwimy się”

Według rodziców Janiny sytuacja miała zmienić się kilka miesięcy po jej śmierci. Twierdzą, że dwa miesiące po odejściu córki w mieszkaniu pojawiła się nowa partnerka Michała Wójcika. Jak relacjonują, w tym samym lokalu nadal znajdowały się rzeczy Janiny.

— Dwa miesiące po śmierci córki wprowadziła się do niego nowa kobieta. Wprowadziła się do mieszkania, które wynajmował z naszą córką. Tam były rzeczy córki, wszystko przepadło. Firmę córki przejął jej wspólnik, a majątek w wynajmowanym domu pewnie przepadł. My nie mogliśmy tam wejść — opowiadają.

Rodzice Janiny twierdzą również, że po śmierci córki sami ponieśli koszty pogrzebu.

— On się niczym nie interesował. Wiecznie brakowało mu pieniędzy. Nawet na pogrzeb Janiny nie było go stać, żeby jeden kwiatek kupić na grób. Myśmy wszystko finansowali, cały pogrzeb. Wielka miłość to wszystko pic na wodę. Córka nie chciała się lansować, ona była skromna, nie zależało jej na lansie, ona miała swoją karierę — podkreślają.

Najbardziej boli ich jednak brak kontaktu z 8-letnim wnukiem. Dziadkowie twierdzą, że chłopiec był z nimi bardzo związany, a relacja urwała się po pojawieniu się nowej partnerki Wójcika.

— Dziecko było bardzo mocno związane z nami. Od dwóch lat więzi zostały zburzone, gdy pojawiła się ta nowa kobieta. Wnuczek miał telefon, który mu kupiliśmy do kontaktu z nami. Został mu odebrany tylko po to, żebyśmy nie dzwonili do niego. I nie wiedzieli, gdzie przebywa — mówią państwo W.

W końcu Barbara W. skierowała sprawę do Sądu Rodzinnego w Mysłowicach. Kobieta chce ustalenia kontaktów z wnukiem oraz wglądu w jego sytuację życiową. Najbliższa rozprawa ma odbyć się w październiku 2026 r., kiedy sąd ma wysłuchać babcię chłopca.

— Z zawodu jestem nauczycielem, mam doświadczenie w opiece nad dziećmi. Potrafię się opiekować dzieckiem i zbadać jego wszystkie potrzeby. Dziecko straciło matkę, dla jego prawidłowego rozwoju potrzebny jest kontakt z babcią macierzystą, a nie przyszywanymi babciami czy ciociami — podkreśla Barbara W.

Dziadkowie mówią wprost, że nie wiedzą, kto zajmuje się chłopcem, gdy jego ojciec wyjeżdża na występy.

— Nie wiemy, kto zajmuje się dzieckiem, gdy Michał jeździ po Polsce z koncertami. Po prostu zwyczajnie, tak po ludzku, martwimy się o naszego wnuczka — mówią dziadkowie.

„Fakt” próbował skontaktować się z Michałem Wójcikiem i poznać jego stanowisko w sprawie kontaktów syna z dziadkami. Do dnia publikacji materiału artysta nie odpowiedział na wielokrotne próby kontaktu. Sprawa dotycząca kontaktów z wnukiem pozostaje przed sądem.

Michał Wójcik skonfliktowany z rodzicami zmarłej partnerki. Sprawa trafiła do sądu
fot. Instagram, Michał Wójcik i Janina Włudarczyk
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka serwisu 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji