Zapytano byłą partnerkę Chajzera o szybki ślub z Bianką. Nie gryzła się w język
Filip Chajzer i Bianka wzięli ślub 19 września w Krakowie. Na uroczystości zabrakło dziewięcioletniego syna prezentera i jego byłej partnerki, Małgorzaty Walczak. Dziennikarka odniosła się do obu kwestii i opowiedziała także o relacji syna z dziadkiem, Zygmuntem Chajzerem.
Chajzer i Walczak rozstali się w 2022 roku, a dziś wspólnie wychowują Aleksandra. Chłopiec na co dzień mieszka z mamą i trenuje piłkę nożną. Po krakowskiej ceremonii jego nieobecność stała się jednym z tematów medialnych relacji.
Ślub Filipa Chajzera i Bianki. Wśród gości zabrakło syna prezentera
Wrześniowy ślub Filipa Chajzera i Bianki odbył się w Krakowie. Parze towarzyszył między innymi ojciec prezentera, Zygmunt Chajzer. Wśród gości zabrakło natomiast Aleksandra, dziewięcioletniego syna Filipa i Małgorzaty Walczak. Gdy w mediach pojawiły się relacje z ceremonii, właśnie ta nieobecność stała się jednym z najczęściej poruszanych wątków.
Chajzer i Walczak przez lata tworzyli związek. W 2022 roku poinformowali o rozstaniu, a dziś dzielą się opieką nad synem, który na co dzień mieszka z mamą. Ich relacje bywały przedmiotem publicznych komentarzy. Ślub prezentera z Bianką ponownie skierował uwagę na rodzinę, zwłaszcza że para znalazła się w centrum zainteresowania także ze względu na szybki rozwój swojej znajomości.
W rozmowie z „Faktem” Filip Chajzer odniósł się do nieobecności Aleksandra:
Rozmawiamy o bardzo delikatnej sytuacji rodzinnej. Nie doszło do żadnej, że tak powiem, przykrości, nieprawidłowości. Wszyscy są tutaj w porządku ze sobą. W ogóle nie chcę tego szerzej komentować. Rozmawiamy o 9-letnim dziecku i o bardzo delikatnych uczuciach jego mamy. Wszyscy są tutaj ze sobą ok, nikt nikomu żadnej krzywdy nie zrobił.
Prezenter pozostawił rodzinne szczegóły poza publiczną rozmową. Redakcja zwróciła się więc również do Małgorzaty Walczak. Jej odpowiedź dotyczyła zarówno ślubu byłego partnera, jak i granic wypowiadania się o sprawach syna.
Sprawdź także: Chodakowska ogłosiła rozwód i zniknęła. Teraz wydała pilne oświadczenie

Małgorzata Walczak odpowiada na pytanie o ślub Chajzera
Małgorzata Walczak nie podjęła się oceny ślubu Filipa Chajzera i Bianki. W rozmowie z „Faktem” wyjaśniła:
Nie chcę udzielać komentarza, bo nie widzę takiego powodu. To nie służy ani mnie, ani mojemu dziecku. Nie jesteśmy razem, ale mamy syna. Natomiast dlaczego mam komentować? Myślę, że o tym powinien mówić Filip. To on organizował ślub.
Walczak nie wskazała przyczyny nieobecności syna w Krakowie. Jej wypowiedź wyznaczała raczej granicę: o decyzjach dotyczących ceremonii powinien mówić jej organizator. Dziennikarka nie oceniła Bianki ani nowego małżeństwa byłego partnera. Skupiła się na tym, czy sama ma powód, by opowiadać publicznie o sprawie dotyczącej dziewięcioletniego dziecka.
Walczak skierowała pytanie do Filipa Chajzera, powstrzymując się od dopowiadania rodzinnych okoliczności. Odpowiedziała krótko, choć temat od kilku dni budził zainteresowanie. Inaczej mówiła o osobie, która pozostaje obecna w codziennym życiu Aleksandra.
Sprawdź także: "Tam znajdziecie prawdę". Mąż zaginionej 37-latki przyznał chwilę przed badaniem wariografem
Zygmunt Chajzer wspiera wnuka. Walczak opowiedziała o ich kontakcie
Zapytana o Zygmunta Chajzera, Małgorzata Walczak chętnie opowiedziała o jego relacji z wnukiem. Podkreśliła, że jej rozstanie z Filipem nie wpłynęło na kontakt chłopca z dziadkiem. Aleksander ma bliską więź z dziadkami po obu stronach rodziny, a Zygmunt aktywnie wspiera go w sportowych zainteresowaniach.
Mamy bardzo dobre relacje i bardzo to sobie cenię, bo mój syn ma dziadków zarówno z mojej strony, jak i ze strony swojego taty. Ma z nimi fenomenalny kontakt, szczególnie z dziadkiem Zygmuntem, który jest bardzo zaangażowany sportowo, więc rozumie, że Alek też jest małym sportowcem i bardzo go wspiera. Jestem za to szalenie wdzięczna.
Aleksander trenuje piłkę nożną. Jak wyjaśniła jego mama, Zygmunt Chajzer odwiedza wnuka i pomaga przy organizacji treningów. Bywa to szczególnie ważne w dniach, gdy Walczak prowadzi wieczorny program. Filip Chajzer mieszka poza Warszawą, dlatego codzienne dojazdy wymagają niekiedy dodatkowej pomocy.
Dziadek Zygmunt jest z nami w stałym kontakcie i bardzo często wnuka odwiedza. Zdarza się, że kiedy muszę poprowadzić wieczorny program, to dziadek bierze go na treningi. Z racji tego, że tata Aleksa nie mieszka w Warszawie, są też dni, że to jest skomplikowane logistycznie, ale dziadek się naprawdę angażuje i jestem mu bardzo wdzięczna za pomoc.
Wypowiedź Walczak pokazuje, jak wygląda wsparcie dziadka w praktyce: utrzymuje kontakt z rodziną, odwiedza Aleksandra i pomaga mu dotrzeć na zajęcia. Dziennikarka kilkakrotnie podkreśliła swoją wdzięczność. W rozmowie po ślubie Chajzera mówiła więc oszczędnie o samej ceremonii, za to konkretnie o relacji, którą obserwuje w codziennym życiu syna.
