Barbara Bursztynowicz miała wypadek. Tak ją potraktowano. Aż przykro
Barbara Bursztynowicz miała przykre wypadek. Najgorsze, że nikt nie zareagował, choć wymagała pomocy. Zobacz, co opowiedziała w mediach społecznościowych.
Podczas spokojnego spaceru z bliskimi doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, które mogło skończyć się tragicznie. Barbara Bursztynowicz potknęła się i uderzyła czołem o twarde podłoże, jednak prawdziwym wstrząsem okazała się obojętność świadków.
Barbara Bursztynowicz ulubienicą widzów
Barbara Bursztynowicz od dziesięcioleci cieszy się ogromną, nieprzerwaną sympatią polskich widzów, którzy pokochali ją przede wszystkim za poruszającą i ciepłą rolę Elżbiety Chojnickiej w kultowym serialu “Klan”. Jej odejście z produkcji było prawdziwym szokiem.
Występ Barbary Bursztynowicz w programie “Taniec z Gwiazdami” spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem ze strony widzów oraz jurorów. Aktorka czarowała na parkiecie niezwykłą klasą, elegancją i ogromnym dystansem do siebie, a jej taneczne zmagania wzbudzały żywe emocje oraz ogromną sympatię publiczności. Fani mocno kibicowali jej w mediach społecznościowych, wielokrotnie doceniając jej autentyczność, uśmiech oraz godną podziwu odwagę do podejmowania nowych wyzwań.
Ulubienica publiczności budzi zaufanie swoją autentycznością, klasą oraz niezwykłą empatią, dzięki czemu przez lata zyskała status jednej z najbardziej lubianych i szanowanych aktorek w kraju. Jej niezwykła charyzma oraz bliskość, jaką potrafi nawiązać z odbiorcami zarówno na ekranie, jak i w życiu prywatnym, sprawiają, że fani niezmiennie otaczają ją ogromnym wsparciem i serdecznością.

Wypadek Barbary Bursztynowicz
Niewinne spotkanie w towarzystwie męża i przyjaciółki zmieniło się w dramatyczną walkę o szybką pomoc medyczną. Barbara Bursztynowicz potknęła się na chodniku i mocno uderzyła o ziemię, co doprowadziło do rozcięcia łuku brwiowego.
Sytuację potęgował ogromny stres i widok mocno krwawiącej rany. Bursztynowicz tak zapamiętała te nerwowe chwile:
Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowało, że wszystko się opóźniało.
Bursztynowicz miała wypadek. Kto zareagował?
Największym rozczarowaniem dla poszkodowanej artystki okazała się całkowita obojętność ludzi przebywających w pobliżu miejsca zdarzenia. Mijający poszkodowaną przechodnie nie zareagowali na widok krwawiącej kobiety, a próba uzyskania doraźnej pomocy w pobliskiej placówce medycznej zakończyła się bezdusznym odprawieniem z kwitkiem.
Aktorka z przykrością podsumowała to zachowanie:
Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc.
Gdy zmartwieni bliscy weszli do pobliskiego gabinetu stomatologicznego z prośbą o lód oraz pierwszą pomoc ze strony personelu, spotkali się z odmową. Pracownik placówki zareagował bezdusznie:
Poszedł, wrócił po chwili i mówi, nie, my się tym nie zajmujemy.
Ostatecznie aktorka trafiła w ręce medyka, który bezinteresownie zajął się jej urazem i opatrzył rozciętą twarz. Rana została sprawnie zszyta i obecnie prawidłowo się goi, jednak niesmak po powszechnej znieczulicy społecznej pozostał w pamięci artystki na długo.

