Marta Wierzbicka w żałobie. Kochała ją nad życie. "Nasza dziewczynko"
Marta Wierzbicka od lat jest obecna w polskim show-biznesie i należy do grona aktorek, które widzowie doskonale pamiętają z telewizji. Największą rozpoznawalność przyniosła jej rola Oli Zimińskiej w serialu „Na Wspólnej”, w którą wcielała się przez lata. Aktorka pracuje również w teatrze oraz przy produkcjach dubbingowych. Prywatnie w maju 2025 roku wyszła za Jana Sokolika. Małżonkowie dzielili życie także ze swoim ukochanym psem, który był dla nich niezwykle ważnym członkiem rodziny.
Niestety, Marta Wierzbicka przekazała właśnie bardzo smutną wiadomość o śmierci pupila. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych serię zdjęć i nagrań, na których uwieczniła wspólne chwile z ukochanym zwierzęciem. Jej pożegnanie jest niezwykle emocjonalne i pokazuje, jak wielką więź stworzyła z adoptowaną suczką.
Marta Wierzbicka cenioną aktorką
Marta Wierzbicka to polska aktorka telewizyjna, teatralna i dubbingowa. Największą popularność zdobyła dzięki roli Oli Zimińskiej w serialu „Na Wspólnej”. Produkcja od lat przyciąga przed telewizory rzesze widzów, a bohaterowie serialu stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji.
Wierzbicka przez lata była kojarzona właśnie z postacią Oli. Jej kariera nie ograniczała się jednak wyłącznie do jednej produkcji. Aktorka rozwijała się także w teatrze oraz podejmowała pracę przy dubbingu, a widzowie mogą kojarzyć ją z takich produkcji jak “Szpital św. Anny” czy “Pan T.”.
Jej życie prywatne również wzbudza zainteresowanie fanów. 24 maja 2025 roku Marta Wierzbicka wyszła za Jana Sokolika. Jej mąż jest ekspertem i konsultantem do spraw rozwoju marek w mediach społecznościowych, a także doradcą zajmującym się strategiami komunikacji online.
Para wspólnie prowadziła życie z dala od medialnego zamieszania, a ważne miejsce w ich domu zajmował ukochany pies.
Zobacz także: Nawroccy spacerują po plaży w Juracie. Tylko spójrzcie na buty pierwszej damy

Marta Wierzbicka w żałobie
Niestety, Marta Wierzbicka przekazała właśnie wiadomość, która złamała jej serce. Jej ukochana suczka odeszła. Aktorka postanowiła pożegnać pupila za pośrednictwem Instagrama, publikując serię prywatnych fotografii i nagrań.
Do materiałów dołączyła bardzo osobisty wpis. Już pierwsze słowa pokazują, jak trudny jest to dla niej moment. Następnie zwróciła się bezpośrednio do swojej ukochanej suczki:
Ten rok jest o stratach. Nie rozumiem dlaczego. Nasza królewna. Nasza suczka. Nasza śmierdziucha. Nasza największa miłość. Wczoraj odeszła. Nie wierzę w to. Nie godzę się na to i chyba nigdy się z tym nie pogodzę.
Wierzbicka podkreśliła, że pies był dla niej i jej męża kimś znacznie więcej niż zwierzęciem. Był członkiem ich rodziny i ogromną częścią codziennego życia.
Była niesamowicie dzielna. Była fighterką do samego końca i robiła wszystko, żeby zostać z nami jak najdłużej.
Zobacz także: "Moja Asha kocha Skolima". Jest jedno "ale". Joanna Krupa mówi wprost o jego piosenkach
Poruszający wpis Marty Wierzbickiej
W dalszej części pożegnania aktorka napisała o ogromnej pustce, która pozostała po odejściu ukochanej suczki. Nie ukrywała, że strata dotknęła zarówno ją, jak i jej męża.
Razem z nią część mojego serca gdzieś po prostu uciekła. Mojego i mojego męża. Była dla nas absolutnie wszystkim. Najwspanialszym pieskiem na świecie.
Szczególnie poruszające są słowa dotyczące adopcji. Wierzbicka wspomniała, że wraz z mężem robili wszystko, aby po przygarnięciu suczka miała z nimi jak najlepsze życie. Na końcu aktorka po raz ostatni zwróciła się do swojej „dziewczynki”:
Kochamy Cię strasznie. Do zobaczenia, nasza dziewczynko.
Wpis Marty Wierzbickiej pokazuje, jak ogromną więź można stworzyć ze zwierzęciem. Dla niej i Jana Sokolika ukochana suczka była częścią rodziny, a wspólne życie z nią pozostawiło mnóstwo wspomnień. Teraz aktorka musi zmierzyć się z bolesną stratą, a opublikowane fotografie i nagrania stały się jej osobistym pożegnaniem z wierną przyjaciółką.
Fani zasypali aktorkę mnóstwem wspierających słów.