Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nie żyje Tim Curry. Miał 80 lat
Magdalena Kaczmarska
Magdalena Kaczmarska 26.08.2026 18:21

Nie żyje Tim Curry. Miał 80 lat

Nie żyje Tim Curry. Miał 80 lat
fot. ROBYN BECK/AFP/East News

Smutne wieści obiegły świat filmu i teatru. Tim Curry, jeden z najbardziej charakterystycznych brytyjskich aktorów, zmarł 25 sierpnia 2026 roku w wieku 80 lat. Informację o jego śmierci potwierdzają najnowsze doniesienia zagranicznych mediów, a aktor odszedł w swoim domu w Los Angeles. Curry przez dekady zachwycał publiczność zarówno na scenie, jak i przed kamerą. 

Największą sławę przyniosła mu rola doktora Frank-N-Furtera w kultowym „The Rocky Horror Picture Show”. Widzowie pamiętają go również jako Pennywise’a w telewizyjnej adaptacji „To” Stephena Kinga oraz z filmów „Clue” i „Wyspa skarbów Muppetów”. Ostatnie lata jego życia naznaczyły poważne problemy zdrowotne po udarze, którego doznał w 2012 roku.

Tim Curry – aktor, którego trudno było zapomnieć

Tim Curry, a właściwie Timothy James Curry, urodził się 19 kwietnia 1946 roku w Grappenhall w hrabstwie Cheshire w Anglii. Jego kariera rozpoczęła się od teatru – w 1968 roku pojawił się w londyńskiej produkcji musicalu „Hair”. To właśnie scena stała się fundamentem jego późniejszej, niezwykle różnorodnej kariery. Curry z powodzeniem występował w musicalach, sztukach teatralnych, filmach i produkcjach telewizyjnych, a także rozwijał karierę muzyczną.

Przełomem okazał się dla niego „The Rocky Horror Show”, w którym wcielił się w doktora Frank-N-Furtera. Curry zagrał tę postać również w filmowej wersji z 1975 roku i właśnie ta rola przyniosła mu międzynarodową sławę. Ekscentryczny, charyzmatyczny bohater stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji aktora i na zawsze zapisał się w historii kina. Film z czasem zyskał status kultowego, a rola Curry'ego stała się jego znakiem rozpoznawczym.

Aktor szybko udowodnił jednak, że nie zamierza być kojarzony wyłącznie z jedną produkcją. W kolejnych latach pojawiał się w wielu popularnych filmach i serialach. Zagrał między innymi w „Clue”, „Annie”, „Legend”, „Polowaniu na Czerwony Październik”, „Kevin sam w Nowym Jorku” oraz „Wyspie skarbów Muppetów”. Jego charakterystyczny głos sprawił również, że znakomicie odnalazł się w dubbingu i produkcjach animowanych.

Zobacz także: Wiadomo, co z samolotem księcia Harrego i Meghan Markle. Media z UK pilnie donoszą

Nie żyje Tim Curry. Miał 80 lat
Tim Curry, fot. Picture Perfect / Rex Features/EAST NEWS

Pennywise przeraził miliony widzów

Jedną z jego najbardziej pamiętnych ról była postać Pennywise'a w telewizyjnej adaptacji powieści Stephena Kinga „To” z 1990 roku. Curry wcielił się w przerażającego klauna, który przez lata pozostawał w pamięci widzów. Choć rola była zupełnie inna od Frank-N-Furtera, aktor ponownie udowodnił, że potrafi stworzyć niezwykle wyrazistą i niepokojącą postać.

Curry nie ograniczał się przy tym do kina i telewizji. Wielokrotnie wracał na scenę, otrzymując uznanie za role teatralne. Był trzykrotnie nominowany do nagrody Tony, a jednym z ważnych etapów jego kariery był udział w broadwayowskiej produkcji „Spamalot”, gdzie wcielił się w króla Artura. Za pracę głosową otrzymał natomiast nagrodę Daytime Emmy.

Jego dorobek obejmował również muzykę. Curry nagrał trzy albumy, występował jako wokalista i przez lata udowadniał, że jest artystą wszechstronnym. Jego kariera była wyjątkowo różnorodna – od musicalowej sceny, przez horrory i komedie, aż po dubbing i produkcje dla najmłodszych.

Zobacz także: Zillmann nie mogła oderwać rąk od Lesar. W pewnym momencie zrobiło się niezręcznie

Poważny udar zmienił jego życie

W 2012 roku Tim Curry przeszedł poważny udar. Wydarzenie to miało ogromny wpływ na jego życie i sprawność. Aktor stracił możliwość chodzenia i przez kolejne lata korzystał z wózka inwalidzkiego. Z czasem znacznie ograniczył występy przed kamerą, ale nie oznaczało to całkowitego wycofania się z pracy artystycznej. Nadal udzielał swojego głosu w produkcjach filmowych, telewizyjnych i grach.

Mimo problemów zdrowotnych Curry pozostawał aktywny na tyle, na ile pozwalał mu stan zdrowia. W 2025 roku opublikował autobiografię „Vagabond”, w której opowiedział o swoim życiu, karierze i doświadczeniach. Jeszcze w 2026 roku jego nazwisko pojawiało się przy okazji wydarzeń związanych z „The Rocky Horror Picture Show” i „Clue”.

Zmarł 25 sierpnia 2026 roku w wieku 80 lat. Śmierć Tima Curry'ego oznacza odejście artysty, którego kariery nie da się łatwo zamknąć w jednej kategorii. Był aktorem teatralnym, filmowym i telewizyjnym, wokalistą oraz artystą głosowym. Pozostawił po sobie dziesiątki ról, ale dla wielu widzów na zawsze pozostanie przede wszystkim niezapomnianym doktorem Frank-N-Furterem i przerażającym Pennywise'em. Informacja o jego śmierci wywołała poruszenie wśród fanów na całym świecie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Kaczmarska
O autorze
Magdalena Kaczmarska
Redaktor Swiatgwiazd

Z wykształcenia inżynier, z zawodu redaktorka. Przepełniona kreatywnymi pomysłami miłośniczka rękodzieła i podróży.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Jacek Bury
Nie żyje znany krakowski muzyk Jacek Bury. "Walczyłeś do samego końca"
Książe Harry
Tak wyglądało życie Harry'ego po odejściu z rodziny królewskiej. Ukrywał to przez lata
Michael Kearns
Nie żyje aktor Michael Kearns. Grał w "Beverly Hills 90210"
Nana Patekar
Nie żyje legendarny aktor Nana Patekar. Był ikoną lat 80.
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji