Syn odebrał życie reżyserowi i jego żonie! Nowe ustalenia. Brat ofiary zabrał głos
Osiem miesięcy po śmierci Roba i Michele Reinerów ich najstarszy syn Jake po raz pierwszy udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiedział o życiu po rodzinnej tragedii. W rozmowie z Markiem Cota-Roblesem dla KABC-TV w Los Angeles mówił o żałobie, gniewie i poczuciu bezsilności, a także o tym, jak wraz z siostrą Romy próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Reiner wspomniał również o aresztowaniu młodszego brata Nicka, oskarżonego o zabójstwo rodziców, choć odmówił komentarza na temat swoich obecnych relacji z nim. Jak podkreślił, mimo upływu czasu wciąż nie potrafi zrozumieć, dlaczego doszło do tragedii, a dziś stara się przede wszystkim wspierać siostrę i podtrzymywać pamięć o rodzicach.
Rob Reiner i jego żona Michele Singer Reiner zostali zamordowani we własnym domu w Los Angeles. Do tragedii doszło 14 grudnia 2025 roku. Oboje zginęli od licznych ran kłutych zadanych ostrym narzędziem. Ciała małżeństwa odnaleziono w niedzielne popołudnie.
Jake Reiner przerwał milczenie. Syn Roba Reinera mówi o tragedii
Jake Reiner po raz pierwszy publicznie opowiedział o tragedii, która w grudniu 2025 roku dotknęła jego rodzinę. W rozmowie z Markiem Cota-Roblesem z KABC-TV mówił o śmierci Roba i Michele Reinerów, a także o tym, jak wygląda codzienność po stracie rodziców. Wspominał również rozmowę ze swoją siostrą Romy, która jako pierwsza przekazała mu dramatyczną wiadomość o wydarzeniach w domu rodziny.
Minęło osiem miesięcy. Czuję się, jakby to było osiem lat. A jednocześnie jakby dopiero osiem minut — wyznaje pogrążony w żałobie aktor
Rob Reiner, znany reżyser i aktor, oraz jego żona Michele Singer Reiner zostali zamordowani 14 grudnia 2025 roku w swojej rezydencji w Los Angeles. Ciała 78-letniego Roba i 68-letniej Michele znaleziono w niedzielne popołudnie. Oboje zginęli od licznych ran kłutych zadanych ostrym narzędziem.
Powiedziała mi, że tata nie żyje, a potem dodała: "Nie mogę znaleźć mamy" — opowiada o momencie, w którym siostra poinformowała go ośmierci
Zobacz także: Nie żyje legendarna artystka Yayoi Kusama. Od lat mieszkała w szpitalu psychiatrycznym
Nick Reiner został oskarżony o podwójne morderstwo
W związku ze śmiercią małżeństwa zatrzymano ich 32-letniego syna, Nicka Reinera. Prokuratura zarzuca mu dwa morderstwa pierwszego stopnia z użyciem noża i działanie z premedytacją. Nick nie przyznał się do winy. Przebywa w Twin Towers Correctional Facility, a kolejna rozprawa została zaplanowana na 15 września.
Fizycznie straciłem rodziców. Potem aresztowano Nicka. I zostaliśmy tylko ja i Romy. To jest... niewyobrażalne. Ponad połowa rodziny zniknęła w najbardziej brutalny sposób, jaki można sobie wyobrazić. — stwierdza Reiner
W mediach pojawiały się informacje o problemach Nicka ze schizofrenią oraz pogorszeniu jego stanu po zmianie leków. To jednak informacje dotyczące jego stanu zdrowia, a nie rozstrzygnięcie odpowiedzialności za śmierć rodziców. W Kalifornii za podwójne morderstwo może grozić kara śmierci albo dożywotnie pozbawienie wolności bez możliwości warunkowego zwolnienia. Prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy będzie domagać się kary śmierci.
Zobacz także: Korcz i Majewska zachwycili w Sopocie. Ludzie musieli zareagować
Rodzina zachowuje pamięć o Robie i Michele
Po śmierci rodziców Jake i jego siostra Romy starają się zachować ich pamięć. Jake zaangażował się w działalność Children’s Institute w Los Angeles, organizacji, która ustanowiła Michele and Rob Reiner Champion for Change Award.
Każda strata rodzica jest bolesna, ale nic nie równa się stracie obojga naraz, a do tego świadomości, że brat jest w to zamieszany — przyznaje Jake
Pierwszą laureatką nagrody ma zostać Jamie Lee Curtis, wieloletnia przyjaciółka rodziny. Dla bliskich Reinera jest to jeden ze sposobów na upamiętnienie małżeństwa, którego śmierć zakończyła życie rodzinne znane dotąd także z obecności w Hollywood. Rob Reiner pozostawił po sobie dorobek obejmujący m.in. filmy „Kiedy Harry poznał Sally”, „Misery” i „Ludzie honoru”. Michele była aktorką, fotografką i producentką. Jake, mówiąc publicznie o ich śmierci, po raz pierwszy przedstawił perspektywę rodziny, która musi mierzyć się ze stratą rodziców i jednocześnie ze sprawą karną dotyczącą ich młodszego syna.
