Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > 16 września Polskę obiegły tragiczne wieści o śmierci młodego siatkarza. 21 lat temu zginął Arkadiusz Gołaś
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.09.2026 18:45

16 września Polskę obiegły tragiczne wieści o śmierci młodego siatkarza. 21 lat temu zginął Arkadiusz Gołaś

16 września Polskę obiegły tragiczne wieści o śmierci młodego siatkarza. 21 lat temu zginął Arkadiusz Gołaś
fot. Instagram

Arkadiusz Gołaś zginął 16 września 2005 roku w tragicznym wypadku samochodowym w Austrii. Miał zaledwie 24 lata i jechał wraz ze świeżo poślubioną żoną Agnieszką do Włoch, gdzie czekał na niego kontrakt z Lube Banca Marche Macerata. Dziś, 16 września 2026 roku, mija dokładnie 21 lat od śmierci jednego z największych talentów w historii polskiej siatkówki.

 

To miała być podróż do nowego rozdziału jego życia i kariery. Arkadiusz Gołaś był u progu wielkiego sportowego przełomu, a transfer do włoskiego klubu miał otworzyć mu drzwi do światowej siatkówki. Zamiast kolejnych meczów, medali i występów w reprezentacji przyszła jednak tragedia, która wstrząsnęła całym środowiskiem sportowym.

 

Miał 24 lata i jechał po kontrakt życia. W jednej chwili wszystko się skończyło

Arkadiusz Gołaś należał do zawodników, o których mówiło się, że mają przed sobą naprawdę wielką przyszłość. W 2005 roku jego kariera nabierała rozpędu, a kolejnym przystankiem miały być Włochy. Czekał tam na niego kontrakt z Lube Banca Marche Macerata, jednym z ważnych klubów włoskiej siatkówki. Dla młodego reprezentanta Polski był to ogromny krok i szansa na wejście do światowej czołówki.

Do Włoch miał pojechać razem z żoną Agnieszką. Para niedawno wzięła ślub, dlatego podróż miała być początkiem nie tylko nowego etapu sportowego, ale również wspólnego życia za granicą. Zamiast szczęśliwego początku przyszła niewyobrażalna tragedia.

16 września 2005 roku samochód prowadzony przez Agnieszkę Gołaś zjechał z autostrady A2 w Austrii, w okolicach Klagenfurtu. Auto uderzyło w betonową ścianę. Arkadiusz Gołaś poniósł śmierć na miejscu.

Wiadomość o jego śmierci błyskawicznie dotarła do polskich siatkarzy. Drużyny przebywające na turniejach przedsezonowych nagle musiały zmierzyć się z informacją, której nikt nie chciał usłyszeć. Sport zszedł na dalszy plan.

Gołaś miał 201–202 cm wzrostu, ale imponował nie tylko sylwetką. Jego znakiem rozpoznawczym był ogromny zasięg w ataku. Potrafił sięgać piłki na wysokości około 365 cm, a niektóre źródła podawały nawet 370 cm. Dla zawodnika w jego wieku były to wyjątkowe parametry.

Był olimpijczykiem z Aten, medalistą mistrzostw świata kadetów i wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski. Wszystko wskazywało na to, że najlepsze dopiero przed nim.

Zobacz też: "Człowiek bez godności i honoru". Niedoszli teściowie mówią, co zrobił Michał Wójcik z Ani Mru-Mru | Świat Gwiazd

16 września Polskę obiegły tragiczne wieści o śmierci młodego siatkarza. 21 lat temu zginął Arkadiusz Gołaś
fot. Instagram, Arkadiusz Gołaś

Koledzy pamiętają jego uśmiech, pracowitość i niezwykły skok. „Taki talent”

Wspomnienia kolegów z boiska pokazują, że Gołaś nie był jedynie świetnymi warunkami fizycznymi. Wypowiedzi kolegów pochodzą z artykułu opublikowanego 16 września 2025 roku w „Nasze Miasto”.

Radosław Panas podkreślał, że młody zawodnik szybko zdobył sympatię drużyny. Liczyły się jego otwartość, uśmiech, pracowitość i umiejętności. Tragiczna wiadomość zastała zespół podczas turnieju przedsezonowego w Bielsku-Białej.

Byłem od niego parę lat starszy, ale fajnie się zaaklimatyzował, zaskarbił naszą koleżeńskość swoim uśmiechem, taką otwartością, ale też pracowitością i umiejętnościami. Szybko wkomponował się w zespół i bardzo dobrze grał. Bardzo mocno przeżyliśmy jego śmierć – wspominał Radosław Panas.

Jak dodawał, strata Gołasia była tym bardziej bolesna, że jego kariera dopiero miała nabrać rozpędu.

Był płacz i żal. Bardzo szkoda, bo zostałby czołową postacią ligi włoskiej i rozwinął się jeszcze bardziej w reprezentacji – mówił Panas.

Damian Dacewicz, który grał z Gołasiem w Częstochowie, pamiętał przede wszystkim ogromne wrażenie, jakie młody siatkarz zrobił już podczas pierwszych treningów.

My, jako scalona grupa w Częstochowie, grająca o wysokie cele, nie spodziewaliśmy się, że może do nas dołączyć taki talent. Prezesi doszukali się takiego brylancika jak Gołaś – opowiadał Dacewicz.

O nim się słyszało, ale dopiero jak przyszedł na pierwszy trening, otworzyliśmy szeroko oczy, jaki ma chłop potencjał. Miał 202 cm wzrostu, był szczupły i tak wysoko skakał. Zrobił ogromne wrażenie na wszystkich – wspominał.

Dacewicz pamiętał również jego niesamowite możliwości nad siatką.

Był szok, że przeskakiwał na siatce mnie, 210 cm wzrostu, a miałem niezłego skoka. Marcin Nowak miał 215, i rzadko kto mógł uderzyć nad nim. A on to robił. Na treningach patrzyli na nas i śmiali się: Co jest, chłopaki, nie możecie tam doskoczyć? Taką windę prezentował – mówił.

Naturalny talent, niezwykły wyskok i spokojne usposobienie sprawiały, że koledzy widzieli w nim zawodnika z ogromnym potencjałem.

Zobacz też: Została odnaleziona po 11 dniach! Co wiadomo obecnie o zaginionej Izabeli Parzyszek | Świat Gwiazd

Zdjęcia z wesela, nagły telefon i rozpacz. „Wydukał, że Arek Gołaś nie żyje”

Jedno z najbardziej przejmujących wspomnień związanych ze śmiercią Gołasia przekazał Damian Dacewicz. Jechał wówczas z Krzysztofem Ignaczakiem do Rzeszowa. W samochodzie oglądali zdjęcia z wesela Gołasia, które odbyło się niespełna dwa miesiące wcześniej. Była radość, śmiech i wspominanie wspólnych chwil. Nikt nie mógł przypuszczać, że za moment atmosfera zmieni się nie do poznania.

To jest coś nieprawdopodobnego. Jechaliśmy z "Igłą" (dop. Krzysztof Ignaczak) do Rzeszowa i jadąc Krzysiek, najbliższy przyjaciel Arka, otworzył laptopa i oglądaliśmy zdjęcia z wesela Arka, które było niespełna 2 miesiące wcześniej. Śmialiśmy się, wygłupialiśmy, wspominaliśmy, było wesoło. I nagle Igła odbiera telefon i ryk, histeria. Zatrzymaliśmy się na poboczu, nie mogliśmy go opanować, bo wpadł w taką histerię i zaczął dukać. Wydukał, że Arek Gołaś nie żyje. I zaczęliśmy wszyscy płakać. To była tragedia – opowiadał ze wzruszeniem Dacewicz.

Piotr Gruszka również rozmawiał z Arkiem tuż przed jego podróżą. Poprosił go, żeby po dotarciu do Włoch wysłał SMS-a. Wiadomość jednak nigdy nie nadeszła.

Rano, budząc się, SMS-a nie dostałem, telefonu nie odebrałem. Jakiś czas później dostałem telefon od Witka Romana, który był menadżerem reprezentacji. Po prostu sobie usiadłem – wspominał Gruszka.

O Gołasiu mówił również Stanisław Gościniak, trener, który powołał go do reprezentacji na igrzyska olimpijskie w Atenach w 2004 roku.

To był bardzo dobry zawodnik, rozwijający się, bo był młody. To była tragiczna śmierć. Pamiętam, jak kondukt zajechał pod katedrę, mnóstwo osób było, to było takie wzruszające. Setki kibiców, którzy byli pod katedrą, wznieśli okrzyki na jego cześć. Był to bardzo rzetelny zawodnik, który bardzo się rozwijał i miał szansę grania przez lata w reprezentacji. To był skromny chłopak, pracowity, a jego osobowość była spokojna, trochę zamknięta w sobie. To świadczyło o jego kulturze, nie był to krzykacz. Ale to musiał wynieść z domu, był bardzo lubiany w zespole – mówił trener.

Pamięć o Gołasiu pozostała także na największej scenie. Podczas mistrzostw świata w 2006 roku reprezentanci Polski założyli koszulki z jego nazwiskiem i numerem 16, a następnie odebrali srebrne medale. Dla siatkarskiego środowiska był to wyjątkowo symboliczny moment.

Piotr Gruszka po latach podkreślał, że wspomnienie o młodym zawodniku wciąż ma ogromne znaczenie.

Byliśmy u niego na weselu, a to wydarzyło się niespełna dwa miesiące po ślubie… Są to wspomnienia kumpla, ale bardzo bolesne, jednak cieszy to, że pamiętacie i chcecie wspominać tego chłopaka, bo warto go zawsze pamiętać – podsumował Piotr Gruszka.

21 lat po jego śmierci Arkadiusz Gołaś wciąż pozostaje jedną z najbardziej pamiętanych postaci polskiej siatkówki.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert:
 

@goniec.pl Poziom stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego? Rodzice: 13/10. Dzieci: „a mogę dostać iPada?” 😂 Wyprawka gotowa? Plecak jest. Co prawda pusty, ale jest 🎒 A Wy - team „wszystko kupione w sierpniu” czy „1 września też jest dobrym terminem”? 👀 #BackToSchool #Szkoła #Goniec @mediaexpertpl ♬ oryginalny dźwięk – Goniec.pl - wiadomości - Goniec.pl - wiadomości
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Kim jest Tomasz Fornal?
Tomasz Fornal: wiek, kariera, życie prywatne, związki
Kim jest Nikola Grbić?
Nikola Grbić - kim jest, kariera, życie prywatne, żona, dzieci
Bartek Malinowski
Zginął w jeziorze na wakacjach. Okazało się, że to polski piłkarz
Witold Płóciennik
Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji