Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 10.09.2026 08:54

Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli

Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
fot. Pawel Wodzynski/East News

Śledztwo w sprawie śmierci Witolda Płóciennika przynosi kolejne ustalenia. Ciało 56-letniego operatora filmowego odnaleziono 3 września, po czterech dniach intensywnych poszukiwań w okolicach Lubniewic. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa, a śledczy nie stwierdzili obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Teraz prokuratura wyjaśniła również jedną z ważnych kwestii, wokół której wcześniej pojawiały się sprzeczne informacje.

Witold Płóciennik zaginął 29 sierpnia, a jego poszukiwania prowadzone były na dużą skalę z udziałem policji, innych służb, grup ratowniczych i ochotników. Wykorzystywano między innymi śmigłowiec, drony z termowizją, łodzie, sonary oraz psa tropiącego. Ciało filmowca znaleziono w kompleksie leśnym w pobliżu jeziora Krzywe. Według wstępnych ustaleń śmierć mogła nastąpić już w dniu jego zaginięcia. Najnowsze informacje przekazane przez prokuraturę rzucają natomiast nowe światło na jeden z tropów, który pojawił się jeszcze w trakcie akcji poszukiwawczej.

Zaginięcie Witolda Płóciennika. Tak wyglądały poszukiwania operatora

Witold Płóciennik zaginął 29 sierpnia 2026 roku. 56-letni operator był wówczas w Lubniewicach w województwie lubuskim. Ostatni raz widziano go w rejonie jeziora Lubiąż. Kiedy kontakt z nim się urwał, a mężczyzna nie dotarł tam, gdzie był oczekiwany, rozpoczęły się poszukiwania. Szybko przerodziły się one w szeroko zakrojoną akcję. Służby działały jednocześnie na lądzie, wodzie i z powietrza. Do poszukiwań skierowano policyjny śmigłowiec, drony wyposażone w termowizję, łodzie i quady. Wykorzystywano również sonary oraz psa tropiącego. Do policjantów dołączyli przedstawiciele innych służb, grupy ratowniczo-poszukiwawcze, a także mieszkańcy i ochotnicy. Teren wokół Lubniewic nie należał przy tym do najłatwiejszych do przeszukania.

Policja publikowała komunikaty z rysopisem zaginionego i apelowała o przekazywanie każdej informacji, która mogła pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu. Płóciennik miał około 185 cm wzrostu, siwą brodę i krępą sylwetkę. W chwili zaginięcia miał przy sobie ciemnozielony plecak. Ta informacja, początkowo będąca jednym z elementów rysopisu, kilka dni później okazała się istotna również dla śledczych.

Przełom nastąpił 3 września. W kompleksie leśnym w rejonie jeziora Krzywe w gminie Lubniewice odnaleziono ciało. Prokuratura potwierdziła następnie, że był to poszukiwany Witold Płóciennik. Tragiczny finał nastąpił po czterech dniach intensywnych działań.

Wiadomość o śmierci operatora szybko obiegła środowisko filmowe. Płóciennik był cenionym autorem zdjęć, mającym w dorobku zarówno filmy kinowe, jak i popularne seriale. Pracował między innymi przy "Ikarze. Legendzie Mietka Kosza", "Ziei", "Mistrzu", "Klangorze", "Kruku", "Idź przodem, bracie" czy "Ołowianych dzieciach". Był również laureatem nagrody za zdjęcia na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni oraz Nagrody Głównej w Konkursie Filmów Polskich na festiwalu Camerimage.

Po odnalezieniu zwłok rozpoczął się kolejny etap sprawy. Odpowiedzi miały przynieść czynności prokuratury i badania medycyny sądowej.

Zobacz także: Ewelina Gralak: kim jest nowa jurorka Top Model? Wiek, kariera, partner, życie prywatne

Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
Witold Płóciennik, fot. Pawel Wodzynski/East News

Sekcja zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura podała przyczynę śmierci

Sekcję zwłok Witolda Płóciennika przeprowadzono 8 września. Jej wstępne wyniki pozwoliły śledczym odpowiedzieć na część najważniejszych pytań. Jak przekazała prokuratura, bezpośrednią przyczyną śmierci 56-letniego operatora była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Istotne okazały się również oględziny ciała. Nie ujawniono obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych, które wskazywałyby na mechaniczne działanie innych osób. Biegli nie stwierdzili też przesłanek pozwalających podejrzewać, że śmierć mogła nastąpić w wyniku samobójstwa. Wstępne ustalenia wskazują więc na naturalną przyczynę zgonu.

Analiza zmian pośmiertnych i rozwoju nekrofauny pozwoliła dodatkowo oszacować moment śmierci. Według prokuratury data zgonu może odpowiadać dacie zaginięcia, czyli 29 sierpnia. Oznaczałoby to, że do tragedii doszło prawdopodobnie jeszcze tego samego dnia, w którym Płóciennik był po raz ostatni widziany w okolicach Lubniewic. Postępowanie jednak nadal trwa. Podczas sekcji zabezpieczono wycinki tkanek, które mają zostać poddane dalszym badaniom mikroskopowym. Dopiero ich wyniki pozwolą na sporządzenie pełnej pisemnej opinii i dokładniejsze określenie mechanizmu, który doprowadził do niewydolności oddechowo-krążeniowej. Na obecnym etapie właśnie to pozostaje jednym z elementów wymagających dalszych ustaleń.

Dotychczasowe wyniki znacząco zawęziły jednak zakres możliwych scenariuszy. Nie stwierdzono obrażeń, nie pojawiły się przesłanki wskazujące na udział osób trzecich, a ustalony czas zgonu może pokrywać się z dniem zaginięcia.

Jednocześnie w czasie trwających kilka dni poszukiwań pojawiła się informacja, która mogła sugerować zupełnie inny przebieg wydarzeń. Chodziło o telefon należący do operatora.

Zobacz także: Jackowski z ważną wizją. Ostrzega wszystkich Polaków

Telefon Witolda Płóciennika znaleziono przy jego ciele. Nowe ustalenia prokuratury

Jeszcze podczas poszukiwań do mediów trafiły doniesienia o znalezieniu smartfona, który miał potencjalnie należeć do Witolda Płóciennika. Informacja mogła mieć duże znaczenie dla sposobu postrzegania całej sprawy. Odnalezienie telefonu zaginionego w innym miejscu niż on sam mogłoby bowiem stać się ważnym punktem w odtwarzaniu jego trasy. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że sytuacja wyglądała inaczej. Jak przekazała "Faktowi" Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, telefon należący do Witolda Płóciennika został zabezpieczony dopiero w miejscu odnalezienia jego ciała:

W czasie ujawnienia zwłok Witold P. telefon miał przy sobie, a plecak na sobie.

Pojawia się zatem kolejne pytanie: skoro mężczyzna miał telefon, dlaczego nie skontaktował się z bliskimi ani nie wezwał pomocy? Na obecnym etapie nie ma podstaw, by przedstawiać jednoznaczną odpowiedź. Pojawiła się jednak informacja dotycząca warunków panujących dokładnie w rejonie, w którym znaleziono ciało. Osoba znająca szczegóły akcji poszukiwawczej powiedziała "Faktowi", że w tym miejscu występują poważne problemy z zasięgiem telefonii komórkowej:

Tam właściwie tego zasięgu nie ma, co powoduje, że wykonanie połączenia telefonicznego jest praktycznie niemożliwe. Trzeba chodzić wkoło i próbować złapać zasięg, aby móc chociaż wysłać wiadomość, która i tak przychodzi z dużym opóźnieniem

Nowe ustalenia porządkują natomiast jedną z kwestii, które wcześniej pozostawały niejasne. Smartfon Płóciennika nie został odnaleziony wcześniej w innym miejscu. Filmowiec miał przy sobie zarówno telefon, jak i plecak, gdy 3 września odnaleziono jego ciało. Śledztwo w sprawie śmierci Witolda Płóciennika nadal trwa, a pełniejszy obraz mogą przynieść wyniki dalszych badań zabezpieczonych podczas sekcji. 

Nowe informacje o śledztwie ws. śmierci Witolda Płóciennika. Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
Witold Płóciennik, fot. Pawel Wodzynski/East News

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert

@goniec.pl Poziom stresu przed rozpoczęciem roku szkolnego? Rodzice: 13/10. Dzieci: „a mogę dostać iPada?” 😂 Wyprawka gotowa? Plecak jest. Co prawda pusty, ale jest 🎒 A Wy - team „wszystko kupione w sierpniu” czy „1 września też jest dobrym terminem”? 👀 #BackToSchool #Szkoła #Goniec @mediaexpertpl ♬ oryginalny dźwięk – Goniec.pl - wiadomości - Goniec.pl - wiadomości
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji