Właśnie przekazano ws. zaginionego Krzyśka Dymińskiego. "To niezwykle ważne"
Krzysztof Dymiński zaginął w maju 2023 roku i do dziś nie udało się ustalić, co się z nim stało. Jego rodzice przez cały ten czas nie przestali szukać syna, a sprawa wciąż pozostaje otwarta. Teraz Fundacja Na Tropie im. Janusza Szostaka przekazała nowe informacje związane z historią zaginionego nastolatka i jego rodziny. Przy okazji ponownie zaapelowano do osób, które mogą mieć wiedzę na temat losów Krzysztofa.
Od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego minęły już ponad trzy lata. W tym czasie jego bliscy wielokrotnie nagłaśniali sprawę i angażowali się w kolejne działania poszukiwawcze. Historia rodziny stała się również tematem dokumentu, który już wkrótce będzie mogła zobaczyć szeroka publiczność. W ubiegłym tygodniu odbył się jego przedpremierowy pokaz w warszawskim kinie Iluzjon. Po seansie Fundacja Na Tropie opublikowała obszerny wpis, w którym zwróciła uwagę na szczególnie ważny aspekt tej historii.
Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego. Od maja 2023 roku rodzina czeka na odpowiedź
Sprawa Krzysztofa Dymińskiego od ponad trzech lat pozostaje jedną z szeroko opisywanych spraw zaginięć w Polsce. 16-letni wówczas chłopak wyszedł z domu 27 maja 2023 roku przed godz. 4 nad ranem. Mieszkał w miejscowości Pogroszew-Kolonia w gminie Ożarów Mazowiecki. Od tamtej chwili nie wrócił do bliskich i nie nawiązał z nimi kontaktu. Pierwsze godziny po jego wyjściu udało się częściowo odtworzyć dzięki zapisom monitoringu. Jak podaje Polskie Radio, przed godz. 6 rano kamera CCTV zarejestrowała Krzysztofa na Moście Gdańskim w Warszawie. W pewnym momencie nastolatek przestał być widoczny w zasięgu kamery. To właśnie okolice Wisły stały się później jednym z najważniejszych obszarów poszukiwań.
Rodzina od początku próbowała ustalić, co wydarzyło się tamtego poranka. Jak wynika z relacji przywoływanej przez Polskie Radio, dzień wcześniej Krzysztof zachowywał się zwyczajnie i wspólnie z rodzicami planował weekend. Wychodząc z domu, zabrał portfel, telefon i powerbank. Nie zostawił wiadomości ani informacji, która pozwalałaby jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o jego zamiary.
W kolejnych miesiącach sprawa nie przestawała być nagłaśniana. Komunikaty dotyczące zaginięcia publikowała policja, a rodzina stworzyła również specjalną stronę internetową poświęconą Krzysztofowi i prowadzonym poszukiwaniom. Jeszcze w styczniu 2026 roku bliscy informowali, że na stronie polskiej policji pojawiło się zdjęcie uwzględniające progresję wiekową zaginionego. Rodzina podkreślała wówczas, że wciąż nie otrzymała informacji pozwalających wyjaśnić jego los.
Krzysztof miał 16 lat w chwili zaginięcia, dziś byłby już pełnoletnim mężczyzną. Jego wygląd mógł więc zmienić się w porównaniu ze zdjęciami, które obiegły Polskę w pierwszych tygodniach poszukiwań. Rodzina na swojej stronie przypomina charakterystyczne cechy chłopaka: ciemne blond włosy, niebieskie oczy i stały aparat ortodontyczny.
Zobacz także: Ewelina Gralak: kim jest nowa jurorka Top Model? Wiek, kariera, partner, życie prywatne

Rodzice Krzysztofa Dymińskiego nie przestali szukać syna. Tak powstał film „Bez końca”
Historia rodziny Dymińskich stała się punktem wyjścia dla dokumentu Michała Marczaka „Bez końca”. Centralną postacią filmu jest Daniel Dymiński, ojciec Krzysztofa, który po zaginięciu syna zaangażował się w poszukiwania prowadzone na Wiśle. Produkcja pokazuje jednak znacznie więcej niż same działania prowadzone na rzece. Jej tematem jest również życie rodziny w sytuacji, w której przez miesiące, a następnie lata nie pojawia się odpowiedź na najważniejsze pytanie.
Daniel Dymiński z czasem zaczął rozwijać własne metody przeszukiwania Wisły. Jak opisuje Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, zbudował łódź wyposażoną w kamery i drony, a następnie dzień po dniu przeczesywał rzekę, korzystając z kolejnych narzędzi i technik. Zaczęły się z nim kontaktować także inne rodziny osób zaginionych, znajdujące się w podobnej sytuacji.
Sam film powstał w dość nieoczekiwanych okolicznościach. Michał Marczak opowiadał na antenie Polskiego Radia, że poznał Daniela Dymińskiego podczas wyprawy Wisłą. Reżyser płynął wówczas z żoną i synem, szukając lokalizacji do filmu fabularnego. Kiedy mieli problemy z zacumowaniem, pomógł im spotkany nad rzeką mężczyzna. Był nim właśnie ojciec Krzysztofa. Dopiero następnego dnia opowiedział filmowcowi, dlaczego spędza nad Wisłą tak dużo czasu. Historia oraz determinacja Daniela zrobiły na reżyserze duże wrażenie. W ten sposób narodził się pomysł dokumentu. Agnieszka Dymińska ujawniła na stronie poświęconej poszukiwaniom syna, że gdy Michał Marczak zwrócił się do rodziny z propozycją realizacji filmu, początkowo spodziewała się przede wszystkim opowieści o determinacji jej męża. Zdjęcia trwały jednak ponad rok, a zakres dokumentu stał się znacznie szerszy.
Dokument miał światową premierę 23 stycznia 2026 roku, natomiast jego polską premierę kinową zaplanowano na 11 września. Wcześniej film był prezentowany także polskiej publiczności, między innymi podczas przedpremierowego pokazu w warszawskim kinie Iluzjon. To właśnie po tym wydarzeniu pojawił się nowy komunikat Fundacji Na Tropie im. Janusza Szostaka.
Zobacz także: Kim jest Daniel Martyniuk? Syn Zenka od lat budzi emocje. Tak wygląda jego życie prywatne
Fundacja Na Tropie zabrała głos w sprawie Krzysztofa Dymińskiego. „To niezwykle ważny i poruszający dokument”
W przedpremierowym pokazie „Bez końca” w kinie Iluzjon uczestniczyła wolontariuszka Fundacji Na Tropie im. Janusza Szostaka, Wiktoria Matuszczak. Po seansie fundacja opublikowała wpis, w którym zwróciła uwagę przede wszystkim na sposób przedstawienia konsekwencji zaginięcia dla najbliższych:
Film porusza niezwykle ważną tematykę i zwraca uwagę na to, co dzieje się z rodziną nie tylko w pierwszych godzinach po zaginięciu, ale także w kolejnych miesiącach czy latach. Pokazuje, jak różnie każdy z nas odnajduje się w nowej, trudnej rzeczywistości i na swój sposób próbuje sobie z nią poradzić.
Przedstawiciele organizacji ocenili również, że dokument może pozwolić spojrzeć na problem zaginięć z perspektywy, która często pozostaje poza głównym nurtem informacji:
To niezwykle ważny i poruszający dokument, który skłania do refleksji nad tym, co dzieje się po zaginięciu – z bliskimi, z rodziną i z każdym, kto pozostaje z pytaniami bez odpowiedzi.
Fundacja przypomniała przy tym, że film od 11 września będzie można oglądać w kinach. Termin potwierdzają również oficjalne informacje o dystrybucji dokumentu. W warszawskim Iluzjonie zaplanowano kilka kolejnych projekcji, w tym 11, 12, 13, 15 i 16 września.
Najważniejszy fragment komunikatu pojawia się jednak na jego końcu. Organizacja wykorzystała zainteresowanie dokumentem, aby ponownie nagłośnić sprawę samego Krzysztofa:
Jednocześnie przypominamy, że Krzysztof Dymiński, którego zdjęcie widzą Państwo poniżej, dalej jest osobą zaginioną. Jeśli ktokolwiek ma informacje w tej sprawie prosimy o kontakt
To istotne przypomnienie, ponieważ mimo upływu ponad trzech lat sprawa formalnie nie znalazła rozwiązania. Na oficjalnej stronie prowadzonej przez rodzinę Krzysztof nadal figuruje jako zaginiony, a bliscy umożliwiają przekazywanie informacji mogących pomóc w jego odnalezieniu. Premiera „Bez końca” ponownie kieruje więc uwagę na historię, która rozpoczęła się 27 maja 2023 roku i wciąż pozostaje bez ostatecznej odpowiedzi.