Nie żyje juror "The Voice" i "X-Factora". Dramatyczne okoliczności śmierci, trwa śledztwo
Nie żyje Giorgos Mazonakis, jedna z największych gwiazd greckiej sceny muzycznej. 54-letni artysta, znany także widzom „The Voice” i „X Factora”, zmarł nagle w Atenach. Okoliczności jego śmierci są obecnie wyjaśniane przez śledczych, a sprawa wywołała ogromne poruszenie w Grecji.
Wieść o śmierci Giorgosa Mazonakisa błyskawicznie obiegła greckie media. Muzyk przez ponad 30 lat kariery zdobył ogromną popularność, a jego charakterystyczny wizerunek dobrze znali także widzowie telewizyjnych talent show. Teraz najwięcej pytań budzą okoliczności jego nagłego odejścia. Do tragedii doszło w prywatnej placówce medycznej w Atenach, a sprawą zajęli się już śledczy. Kontrolowana jest również placówka, w której przebywał artysta.
Wizyta w gabinecie zakończyła się tragedią. Co wydarzyło się przed śmiercią artysty?
Według dotychczasowych ustaleń Giorgos Mazonakis przyjechał 9 września do prywatnego gabinetu w ateńskiej dzielnicy Kolonaki, gdzie miał poddać się zaplanowanej terapii. Chodziło o plazmaferezę, czyli procedurę polegającą na oddzieleniu osocza od pozostałych składników krwi. To właśnie przebieg tej wizyty jest dziś jednym z najważniejszych elementów prowadzonego postępowania.
Według relacji lekarza cytowanych przez greckie media Mazonakis miał po przybyciu powiedzieć, że źle się czuje. Pojawiły się także informacje, że był bardzo zmęczony, a jego mowa miała być niewyraźna. Następnie, kiedy przygotowywano go do procedury i założono dostęp dożylny, doszło do zatrzymania krążenia. Te szczegóły są obecnie weryfikowane przez śledczych.
Telefon na greckie pogotowie wykonano około godziny 16.30. Na miejsce jako pierwszy miał dotrzeć ratownik na motocyklu, który rozpoczął resuscytację. Następnie Mazonakisa zabrano karetką do szpitala Elpis. Zgodnie z informacjami medycznymi przy przyjęciu nie miał oznak spontanicznego oddechu ani wyczuwalnego tętna. Lekarze kontynuowali reanimację, jednak bez skutku.
Śmierć 54-letniego artysty została potwierdzona tego samego popołudnia. Dla jego fanów był to ogromny szok, tym większy, że Mazonakis jeszcze niedawno regularnie pojawiał się w telewizji i pozostawał aktywny zawodowo.
Zobacz też: Kim jest Faustyna Martyniuk? Wykształcenie, wiek, małżeństwo z Danielem Martyniukiem | Świat Gwiazd

Śledztwo nabiera tempa. W centrum uwagi znalazła się prywatna placówka
Po śmierci muzyka sprawą zajęły się policja i prokuratura, a własne postępowanie rozpoczęło również Ateńskie Stowarzyszenie Medyczne. Śledczy chcą przede wszystkim ustalić dokładną chronologię wydarzeń: od momentu przyjazdu Mazonakisa do gabinetu aż po wezwanie pogotowia i transport do szpitala. Przesłuchany został lekarz związany z placówką.
Najwięcej emocji budzi jednak kwestia uprawnień gabinetu do wykonywania plazmaferezy. Grecki minister zdrowia Adonis Georgiadis przekazał, że placówka była zarejestrowana jako prywatny gabinet internistyczny, a nie szpital czy specjalistyczna klinika. Według władz plazmafereza jest procedurą wymagającą warunków szpitalnych. Z tego powodu zarządzono kontrolę miejsca, w którym doszło do tragedii.
Ateńskie Stowarzyszenie Medyczne ma sprawdzić m.in., czy placówka posiadała odpowiednie zezwolenia, sprzęt oraz wykwalifikowany personel. Według informacji przekazywanych przez prezesa organizacji w dokumentacji gabinetu nie odnotowano aparatury przeznaczonej do plazmaferezy. To jednak element śledztwa, a nie prawomocne ustalenie odpowiedzialności.
W greckich mediach pojawiły się także rozbieżności dotyczące tego, na jakim dokładnie etapie procedury znajdował się Mazonakis, kiedy doszło do zatrzymania krążenia. Część relacji wskazuje na moment przygotowywania do zabiegu, inne opisują zdarzenie jako związane z samą procedurą.
Na tym etapie nie ma podstaw, by przesądzać, co dokładnie doprowadziło do śmierci artysty ani czy ktokolwiek ponosi za nią odpowiedzialność. Odpowiedzi mają przynieść dalsze czynności śledczych i badania medyczno-sądowe.
Zobacz też: Nikola Grbić - kim jest, kariera, życie prywatne, żona, dzieci | Świat Gwiazd
Od klubów w Patras po „X Factora” i „The Voice”. Grecy żegnają wielką gwiazdę
Giorgos Mazonakis urodził się 4 marca 1972 roku w Nikaia, w aglomeracji Pireusu. Muzyką zainteresował się jako młody chłopak, a zawodową karierę rozpoczął na początku lat 90. Początkowo występował w klubach, m.in. w Patras, gdzie szybko zwrócił na siebie uwagę przedstawicieli branży. W 1993 roku ukazał się jego debiutancki album po podpisaniu kontraktu z PolyGram.
Przez kolejne trzy dekady Mazonakis stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci greckiego laïko i popu. Jego charakterystyczny głos, sceniczna energia i bardzo wyrazisty styl sprawiły, że trudno było pomylić go z kimkolwiek innym. Występował nie tylko w Grecji, ale również na Cyprze i dla greckiej diaspory w Niemczech, Australii czy Stanach Zjednoczonych.
Muzyka była jednak tylko częścią jego telewizyjnej kariery. W 2017 roku został jurorem „The X Factor Greece”, gdzie oceniał uczestników razem z Tamtą, Giorgosem Papadopoulosem i Babisem Stokasem. Później pojawiał się również w „Your Face Sounds Familiar”, a w kolejnych latach zasiadł w fotelu trenerskim „The Voice of Greece”.
Co ciekawe, Mazonakis przez lata kojarzony był także z bardzo odważnym podejściem do mody. Charakterystyczne stroje, mocne stylizacje i sceniczna ekstrawagancja stały się częścią jego wizerunku równie mocno jak piosenki. Greckie media podkreślają, że potrafił przyciągać uwagę kilku pokoleń słuchaczy — zarówno tych, którzy pamiętali jego początki, jak i znacznie młodszej publiczności.
Śmierć Mazonakisa oznacza koniec jednej z najbardziej charakterystycznych karier greckiej muzyki popularnej ostatnich dekad. Artysta pozostawił po sobie dziesiątki przebojów, ogromną bazę fanów i telewizyjne występy, dzięki którym jego nazwisko stało się rozpoznawalne także poza światem muzyki. Teraz uwaga skupia się jednak przede wszystkim na odpowiedzi na pytanie, co dokładnie wydarzyło się w gabinecie w Kolonaki i dlaczego 54-letni artysta nagle doznał zatrzymania krążenia.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert