Kasia Nawrocka miała plan. Popsuł go Karol Nawrocki. Ale przykrość!
Objęcie urzędu głowy państwa przez Karola Nawrockiego wywróciło życie jego najbliższych do góry nogami. Pierwsza dama, Marta Nawrocka, w szczerej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiedziała o kulisach przeprowadzki do stolicy, edukacji dzieci oraz wyjątkowym pomyśle małej Kasi, która za wszelką cenę chciała uniknąć rozgłosu w nowej szkole.
Jaki pomysł miała Kasia Nawrocka? Marta Nawrocka ujawnia, co wymyśliła córeczka. Zobacz, jaka spryciula.
Prywatne placówki i adaptacja w nowym mieście
Nagły awans polityczny Karola Nawrockiego wiązał się z ogromnymi zmianami dla całej rodziny, w tym z przeprowadzką do Warszawy i wyborem nowych szkół dla dzieci. Starszy syn Daniel realizuje się w autorskim projekcie medialnym, 16-letni Antoni uczy się w liceum, a najmłodsza Kasia rozpoczęła naukę w szkole podstawowej.
Rodzice zdecydowali się posłać młodsze pociechy do prywatnych placówek. Pierwsza dama podkreśliła, że mimo dużej rewolucji dziewczynka świetnie poradziła sobie w nowym otoczeniu:
Jeden syn poszedł do liceum, a Kasia i tak zmieniłaby przedszkole na szkołę, więc poszła do podstawówki. Odnalazły się, nasze dzieci są bardzo otwarte, towarzyskie. Kasia bardzo lubi towarzystwo swoich rówieśników, więc myślę, że się bardzo dobrze odnalazła jak na taką małą dziewczynkę w całkiem nowym mieście i w nowej roli jej rodziców, przede wszystkim taty - mówiła Nawrocka.
Zobacz także: Kim jest Faustyna Martyniuk? Wykształcenie, wiek, małżeństwo z Danielem Martyniukiem

Tajny plan małej Kasi na uniknięcie rozgłosu
Najmłodsza córka pary prezydenckiej początkowo nie rozumiała, z czym wiąże się ogromna popularność rodziców i dlaczego obcy ludzie zaczepiają ją na ulicy, prosząc o wspólne zdjęcia.
Przed pójściem do pierwszej klasy dziewczynka wymyśliła podstępny plan, by ukryć przed rówieśnikami, kim jest jej ojciec. Jej zamysł został jednak błyskawicznie zweryfikowany przez rzeczywistość. Marta Nawrocka tak wspominała tę sytuację na kanale „Rymanowski Live”:
Kasia miała tajny plan, jak poszła do I klasy, żeby udawać, że nie jest córką prezydenta. Wiedziała, że tata został prezydentem, ale ona do końca nie zdawała sobie sprawy, z czym wiąże się to wszystko, ta duża popularność taty, ale też mamy i jej, bo ludzie podchodzili do niej na ulicy, zaczepiali ją, mówili do niej po imieniu i ona mówi “mamo, skąd ta pani wie, jak ja mam na imię?” - wyznała Nawrocka.
I dodała:
Dziecko nie ogląda wiadomości, nie ma dostępu do Internetu, więc nie wie, że były z nią różne sytuacje z nią związane w sieci. Była bardzo zdziwiona. Jak ludzie zaczepiają czasami, chcą zrobić zdjęcie, no to widać, że jest taka niespokojna, bo tu jej mama, tata, jesteśmy tutaj razem, a tutaj ktoś przeszkadza w czasie rodzinnym. Wymyśliła sobie, że jak pójdziemy na rozpoczęcie roku, to będziemy udawać, że tata nie jest prezydentem, ale tata przyjechał na rozpoczęcie roku i koniec. Zaprzepaścił jej plany.
Zobacz także: Kim jest Nikola Grbić? Kariera, żona, dzieci
Relacje z ochroną i nowa codzienność rodziny
Życie w blasku fleszy to także stała obecność funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, co dla małego dziecka było na początku sporym wyzwaniem. Żona prezydenta przyznała, że córka „nie mogła zaakceptować na początku funkcjonariusza SOP-u” i trudno było jej przyzwyczaić się do ciągłego towarzystwa panów w garniturach.
Z czasem jednak niechęć ustąpiła miejsca sympatii – dziewczynka oswoiła się z nową codziennością i obecnie ma już pośród ochroniarzy swoich ulubieńców.
