Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > To Świątek pierwsza wykonała ten ruch. Chwalińska nawet o tym nie marzyła
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 27.06.2026 06:30

To Świątek pierwsza wykonała ten ruch. Chwalińska nawet o tym nie marzyła

To Świątek pierwsza wykonała ten ruch. Chwalińska nawet o tym nie marzyła
fot. East News

Iga Świątek znów była pierwsza. To właśnie ona wykonała ruch, o którym Chwalińska mogła tylko pomarzyć. Dla wielu to kolejny dowód, że gdy Polka wchodzi do gry, inni muszą gonić jej tempo.

Sukces Mai Chwalińskiej

W polskim tenisie ostatnie tygodnie przyniosły sporo powodów do zadowolenia. Kibice żyli przede wszystkim występami Mai Chwalińskiej, która dotarła do finału Rolanda Garrosa. To jeden z najgłośniejszych sukcesów młodej zawodniczki w ostatnim czasie i jednocześnie potwierdzenie, że coraz śmielej zaznacza swoją obecność na międzynarodowych kortach.

Teraz uwaga przenosi się już jednak na rywalizację na trawie. Przed najlepszymi tenisistkami świata niezwykle istotna część sezonu, a dla polskich kibiców szczególne znaczenie mają występy Igi Świątek. Liderka polskiego tenisa w najbliższych tygodniach będzie bronić ważnych rezultatów osiągniętych przed rokiem.

W tym kontekście coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące przygotowania zawodniczek i pracy ich sztabów szkoleniowych. Jedną z osób, która odgrywa istotną rolę zarówno przy Świątek, jak i Chwalińskiej, jest Maciej Ryszczuk. Trener przygotowania fizycznego oraz fizjoterapeuta pozostaje jedną z najważniejszych postaci w zapleczu obu reprezentantek Polski.

"Uwielbiam Maję"

Maciej Ryszczuk współpracuje z Igą Świątek od początku jej kariery w głównym cyklu WTA. Przez lata był częścią zespołu, który wspólnie świętował największe sukcesy polskiej tenisistki. W swoim dorobku może pochwalić się udziałem przy aż dziesięciu triumfach wielkoszlemowych swoich podopiecznych, co pokazuje skalę doświadczenia zdobytego na najwyższym poziomie światowego tenisa.

W poprzednim roku specjalista dołączył również do sztabu Mai Chwalińskiej. Współpraca rozpoczęła się przed turniejem w Rzymie i od tego czasu jego nazwisko regularnie pojawia się przy okazji kolejnych występów zawodniczki. Naturalnie wywołało to pytania o zakres obowiązków oraz możliwość łączenia pracy z dwiema tenisistkami.

W rozmowie dla WP SportoweFakty Ryszczuk został zapytany właśnie o kwestie związane z funkcjonowaniem obu projektów. Szkoleniowiec wyjaśnił, jak wygląda podział jego obowiązków oraz odniósł się do tematów związanych z bieżącą sytuacją zawodniczek. Wśród poruszonych kwestii znalazły się między innymi zagadnienia dotyczące formy Chwalińskiej oraz ewentualnych zmian w modelu współpracy.

Uwielbiam Maję, bardzo się lubimy, ale od początku ustaliliśmy, jak to będzie wyglądać. Zawodniczka poprosiła mnie o współpracę, podobnie jak zrobiła to Katarzyna Kawa. Zgodziłem się na nią po rozmowie z Igą. Sama Iga zapytała, czy mógłbym wesprzeć Maję. Dziewczyny najpierw same o tym porozmawiały. Iga nieustannie jest dla mnie priorytetową zawodniczką. Ilość mojej pracy z nią nie zmalała. Powiedziałbym, że wręcz wzrosła. W trakcie całego sezonu nie ma mnie jedynie podczas jednego, dwóch turniejów. Poświęcam ten czas w pełni na rodzinę - mówił.

Aktualna sytuacja Mai Chwalińskiej

W trakcie rozmowy pojawiły się również pytania dotyczące problemów Mai Chwalińskiej z przywodzicielami. To temat, który wzbudza zainteresowanie kibiców śledzących jej rozwój i kolejne występy na zawodowych kortach. Ryszczuk został poproszony o komentarz dotyczący aktualnej sytuacji zawodniczki oraz kwestii związanych z jej przygotowaniem fizycznym.

Maja przeszła kompleksowe badania. Wykonaliśmy USG i rezonans. Mamy to pod kontrolą. To kwestie przeciążeniowe, które mogą się jeszcze pojawiać. Najważniejsze, że stopniowo jest ich mniej. To nic poważnego

Nie zabrakło także wątku Igi Świątek. Dziennikarz WP SportoweFakty zapytał szkoleniowca między innymi o pojawiające się komentarze dotyczące rzekomego regresu tenisistki w sferze fizycznej. To temat regularnie przewijający się w dyskusjach wokół wyników Polki i jej obecnej dyspozycji na korcie.

Pojawiają się sugestie, że Iga przegrywa trzecie sety z powodów wydolnościowych. To jest nieprawda. Statystyki, którymi dysponuję, wyraźnie pokazują, że ona utrzymuje poziom poruszania się przez cały mecz. Prędkości jej uderzeń również nie spadają. Czasem są nawet lepsze w ostatnich partiach.

Sam Ryszczuk nie ukrywa jednak wiary w dalsze sukcesy swojej podopiecznej. Trener jest przekonany, że Świątek ma potencjał, by ponownie znaleźć się na samym szczycie światowego tenisa. Tymczasem przed obiema zawodniczkami kolejne wyzwania i ważne tygodnie rywalizacji, które mogą mieć duże znaczenie dla dalszego przebiegu sezonu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji