Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Filip i Bianka Chajzerowie robią sobie jaja z Polaków? Nowy biznes i afera na cały kraj
Agata Piszczek
Agata Piszczek 21.10.2026 12:26

Filip i Bianka Chajzerowie robią sobie jaja z Polaków? Nowy biznes i afera na cały kraj

Filip i Bianka Chajzerowie robią sobie jaja z Polaków? Nowy biznes i afera na cały kraj
fot. Instagram

Filip i Bianka Chajzerowie postanowili wykorzystać popularność w internecie i wystartowali z nowym pomysłem na biznes. Nie minęło jednak wiele czasu, a ich oferta przeszła zaskakującą metamorfozę. Internauci mogą mieć wrażenie, że w tym przypadku cennik zmienia się szybciej niż internetowe trendy!

 

Małżonkowie przekonują, że ich nowa usługa odpowiada na potrzeby fanów, którzy chcą otrzymać osobiste nagranie od znanej pary. Pomysł szybko wzbudził zainteresowanie, ale równie szybko pojawiły się pytania o ceny. W ciągu zaledwie kilku godzin od uruchomienia oferty stawki zmieniły się, i to nie kosmetycznie. A to dopiero początek całej historii, bo obecnie za zamówienie trzeba zapłacić jeszcze więcej.

 

Filip i Bianka Chajzerowie przekuli internetowe żarty w biznes. Ich podcast stał się kopalnią memów

Filip Chajzer od lat jest jedną z rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Dziennikarz i prezenter, przez długi czas związany z TVN, poświęcił się również własnym przedsięwzięciom medialnym i gastronomicznym. Prowadzi markę kebabową, a w ostatnim czasie coraz częściej pojawia się w sieci w towarzystwie żony, Bianki Chajzer, która wcześniej pracowała przy produkcji nagrań w Studiu Miś. Po ślubie para postanowiła wspólnie rozwijać swoją obecność w mediach społecznościowych, a jednym z ich projektów stał się podcast. 

Wspólne rozmowy małżonków szybko zaczęły żyć własnym życiem poza samym programem. Szczególną popularność zdobył fragment, w którym Filip opowiada Biance o szwedzkiej pizzy z kebabem. Jej przeciągłe, pełne zdziwienia „Naprawdę?” stało się jednym z tych internetowych momentów, które trudno przeoczyć, gdy regularnie zagląda się do mediów społecznościowych. Nagranie doczekało się licznych przeróbek, a do żartów nawiązywały także osoby ze świata show-biznesu. 

W efekcie Chajzerowie zyskali rozpoznawalność również dzięki charakterystycznym wymianom zdań, które internauci chętnie cytują i przerabiają na memy. Pizza z kebabem ze Szwecji oraz zdziwione „naprawdę?” stały się ich nieformalnymi znakami rozpoznawczymi.

Trudno się więc dziwić, że postanowili wykorzystać zainteresowanie odbiorców. Nowy biznes z personalizowanymi życzeniami pozwala fanom zamówić nagranie przygotowane przez samych małżonków. To kolejny sposób na przekucie popularności w konkretne przedsięwzięcie. Pozostaje tylko pytanie, czy wraz z rosnącym zainteresowaniem równie szybko musiał rosnąć cennik.

Zobacz też: Popularny gwiazdor zasłabł na scenie, nie żyje. Miał zaledwie 33 lata, żona wydała dramatyczny apel | Świat Gwiazd

Filip i Bianka Chajzerowie robią sobie jaja z Polaków? Nowy biznes i afera na cały kraj
fot. KAPiF, Bianka i Filip Chajzer

Najpierw 150 zł, później 250 zł, a teraz jeszcze więcej. Cennik Chajzerów zmieniał się błyskawicznie

Początkowo oferta Filipa i Bianki Chajzerów wyglądała dość przejrzyście. Na stronie internetowej uruchomionej z myślą o zamówieniach można było znaleźć dwa warianty spersonalizowanych życzeń wideo. Standardowe nagranie kosztowało 150 zł, a na jego realizację przewidziano do siedmiu dni. Dla osób, które potrzebowały życzeń na ostatnią chwilę, przygotowano opcję ekspresową za 300 zł. W tym przypadku filmik miał trafić do zamawiającego w ciągu 24 godzin.

Na tym jednak nie koniec. Jak opisywały media, jeszcze tego samego dnia, zaledwie kilka godzin po uruchomieniu usługi, cennik został zmieniony. Cena standardowego nagrania wzrosła ze 150 do 250 zł, natomiast wariant ekspresowy podrożał z 300 do 500 zł. Oznaczało to podwyżkę o około 67 proc. w obu wariantach.

I gdy mogło się wydawać, że na tym podwyżki się skończą, pojawiły się kolejne stawki. Obecnie cena standardowego nagrania wynosi 300 zł, a za wersję ekspresową trzeba zapłacić 600 zł. W porównaniu z pierwotnym cennikiem oznacza to, że podstawowa usługa kosztuje dwa razy więcej, a ekspresowa również podwoiła swoją cenę.

Co istotne, według przedstawionych warunków czas realizacji pozostaje bez zmian: do siedmiu dni w standardzie i do 24 godzin w wariancie ekspresowym. Wzrostowi cen nie towarzyszy więc wydłużenie terminu oczekiwania ani ogłoszenie nowych zasad zamówień.

W ciągu krótkiego czasu cena zwykłych życzeń wzrosła o 150 zł, a ekspresowych o 300 zł. Nic dziwnego, że tak dynamiczna zmiana stała się tematem dyskusji. W końcu nie każdy spodziewa się, że cennik nowej usługi będzie aktualizowany niemal w tempie publikowania kolejnych internetowych memów.

Zobacz też: Mąż Emilii Koprowskiej został przebadany wariografem. Pierwszy taki przypadek od 32 lat | Świat Gwiazd

Internauci nie gryźli się w język. „Zapłacę, żeby już więcej niczego nie nagrywali”

Filip Chajzer tłumaczył, że pomysł na płatne nagrania nie wziął się znikąd. Jak wyjaśniał w mediach społecznościowych, para miała regularnie otrzymywać wiadomości z prośbami o życzenia dla bliskich. Zainteresowani chcieli zamówić filmiki na urodziny, imieniny, śluby czy inne okazje, a także nagrania z motywującym przekazem. Prezenter przekonywał również, że oferta została przygotowana z myślą o młodszych odbiorcach, którzy chcieliby sprawić przyjemność znajomym. O jego wyjaśnieniach informował Obcas.pl.

Małżonkowie podkreślają, że nagrania przygotowują osobiście, bez wykorzystywania narzędzi sztucznej inteligencji. W zamyśle klient ma więc otrzymać filmik, w którym para rzeczywiście składa mu życzenia, zamiast korzystać z automatycznie generowanego materiału.

Nie wszystkich przekonał jednak ani sam pomysł, ani tempo zmian cen. W sieci pojawiły się komentarze, w których internauci nie kryli zdziwienia i rozbawienia. Część osób kwestionowała sens płacenia za życzenia od celebrytów, inni skupili się na kolejnych podwyżkach. Nie zabrakło też żartów odnoszących się do wcześniejszej działalności prezentera.

Wśród komentarzy znalazły się między innymi:

A po co komu ich życzenia?;

Zapłacę, żeby już więcej niczego nie nagrywali;

A co, już ich nie stać? Że od ludzi proszą?;

Jak ktoś potrzebuje gotówki, zrobi dużo;

Zawsze miał łeb do interesów xD;

Co za bzdury

Oczywiście są to opinie komentujących, a nie dowód na to, że para miała nieuczciwe intencje. Samo ustalenie wyższych cen nie oznacza też, że ktoś musi skorzystać z oferty. Największe emocje wzbudziło jednak to, jak szybko stawki zmieniły się od momentu uruchomienia usługi.

Chajzerowie mogą liczyć na to, że rozpoznawalność i popularność ich wspólnych nagrań przełożą się na zainteresowanie zamówieniami. Z drugiej strony internauci pokazali, że potrafią równie szybko podchwycić temat, który ich zaskoczy. Tym razem zamiast kolejnego mema z pizzą z kebabem na tapet trafił cennik.

Czy fani rzeczywiście będą skłonni zapłacić 300 lub 600 zł za życzenia od Chajzerów? To pokażą dopiero zamówienia. Jedno jest pewne: nowy biznes pary zdążył wzbudzić dyskusję, zanim jego ceny na dobre się ustabilizowały.

Filip i Bianka Chajzerowie robią sobie jaja z Polaków? Nowy biznes i afera na cały kraj
Fot. KAPiF, Bianka Chajzer i Filip Chajzer
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji