Gwiazdy disco polo zarabiają krocie. Stawki za występ ujrzały światło dzienne
Gwiazdy disco polo nie mają powodów do narzekań. Stawki za koncerty największych wykonawców robią ogromne wrażenie, a niektóre zespoły za jeden występ inkasują nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak podawał w ubiegłym roku Onet, powołując się na dane Business Insidera dotyczące stawek z 2024 roku, liderzy sceny disco polo mogli liczyć na prawdziwe finansowe eldorado. Dziś kwoty mogą być już nawet wyższe.
Disco polo nadal króluje. Kalendarze gwiazd pękają w szwach
Choć muzyczne trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie, disco polo od lat utrzymuje swoją mocną pozycję na rynku. Wakacyjne festyny, miejskie dni, wesela, imprezy firmowe czy klubowe koncerty — wszędzie tam największe gwiazdy gatunku są rozchwytywane. Organizatorzy nie ukrywają, że nazwiska popularnych wykonawców nadal gwarantują wysoką frekwencję i świetną zabawę do białego rana.
Nic więc dziwnego, że wraz z popularnością rosną również wynagrodzenia artystów. Jak przypominał Onet w artykule opublikowanym w ubiegłym roku, dane Business Insidera pokazały, że stawki koncertowe gwiazd disco polo w 2024 roku osiągały naprawdę imponujący poziom. Warto jednak pamiętać, że branża jest bardzo dynamiczna i obecnie kwoty mogą wyglądać już nieco inaczej i być jeszcze wyższe.
Tak prezentowały się stawki największych gwiazd disco polo według zestawienia z 2024 roku:
- Akcent (Zenek Martyniuk) – 45 tys. zł
- Sławomir – 44 tys. zł
- Weekend – 35 tys. zł
- Piękni i Młodzi – 35 tys. zł
- M.I.G. – 32 tys. zł
- Skolim – 30 tys. zł
- Classic – 28 tys. zł
- Bayer Full – 26 tys. zł
- Power Play – 25 tys. zł
- Czadoman – 25 tys. zł
- Top Girls – 23 tys. zł
- Shazza – 17 tys. zł
Największe emocje niezmiennie budzi oczywiście Zenek Martyniuk, który od lat pozostaje niekwestionowanym symbolem disco polo. Ale konkurencja również nie śpi, bo na rynku pojawia się coraz więcej młodszych wykonawców, którzy skutecznie przyciągają tłumy.
Zenek Martyniuk nadal numerem jeden? „Mandacik” tylko podkręcił zainteresowanie
Nie od dziś wiadomo, że Zenek Martyniuk to prawdziwy król disco polo. Lider zespołu Akcent od lat utrzymuje gigantyczną popularność, a jego koncerty nadal przyciągają tysiące fanów. Jak wynikało z informacji cytowanych przez Onet, artysta miał oczekiwać nawet 50 tys. zł za jeden występ, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych wykonawców w całej branży.
Co ważne, w przypadku takich koncertów mówimy nie tylko o samym honorarium dla wokalisty. W grę wchodzą również koszty organizacyjne, transport, obsługa techniczna czy zaplecze dla całego zespołu. Mimo to kwoty nadal robią ogromne wrażenie.
Zenek nie zwalnia też tempa artystycznie. W ostatnim czasie sporo mówiło się o jego singlu „Mandacik”, który szybko przyciągnął uwagę fanów i ponownie przypomniał, że wokalista doskonale wie, czego oczekuje publiczność. Każda nowa premiera tylko wzmacnia jego pozycję na rynku, a organizatorzy imprez nadal ustawiają się po niego w kolejce.
W branży nie brakuje jednak mocnych nazwisk, które również świetnie sobie radzą. Skolim, Weekend czy Piękni i Młodzi regularnie pojawiają się na największych imprezach plenerowych, a ich koncertowe grafiki często są zapełnione na wiele miesięcy do przodu. Disco polo od dawna przestało być muzyczną niszą — dziś to ogromny biznes, który generuje naprawdę duże pieniądze.
Sezon koncertowy potrafi wywindować ceny. „Jesteśmy otwarci na negocjacje”
Choć podawane stawki mogą przyprawiać o zawrót głowy, w praktyce wszystko zależy od rodzaju wydarzenia i terminu koncertu. Cena występu nie jest stała, a menedżerowie zespołów często ustalają warunki indywidualnie.
O kulisach wycen mówiła Aneta Płocha, odpowiedzialna za organizację koncertów zespołu Classic.
„Cena zależy od rodzaju wydarzenia. Klub, impreza plenerowa, zamknięta uroczystość – to wszystko wpływa na ostateczną kwotę. Zdarza się również, że gdy zespół ma w danym rejonie więcej koncertów, proponujemy klientom korzystniejszą cenę” – tłumaczyła w rozmowie cytowanej przez Onet.
Ogromne znaczenie ma również sezonowość. Najwięcej koncertów przypada oczywiście na okres od maja do września, kiedy trwa wysyp plenerowych wydarzeń i wesel. Właśnie wtedy stawki potrafią być najwyższe.
Na ten temat wypowiadał się także Krzysztof Gwiazdowski z zespołu M.I.G.
„Od maja do września zespół standardowo gra koncerty w cenie około 35 tys. zł brutto. Po sezonie – od października do kwietnia – jesteśmy otwarci na negocjacje. W przypadku wesel występujemy w formule koncertu: 45 minut, z ewentualnymi bisami. Po wszystkim chętnie zostajemy chwilę z gośćmi na zdjęcia czy rozmowę” – podkreślał.
Jedno jest pewne — disco polo nadal świetnie się sprzedaje, a zainteresowanie koncertami wcale nie maleje. Doświadczeni artyści utrzymują silną pozycję, a młodsze gwiazdy coraz śmielej walczą o swoje miejsce na rynku. A stawki? Te, jak pokazuje branża, mogą jeszcze nieraz zaskoczyć.



KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI