Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Jest oficjalna decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Kibice na to czekali, menedżer potwierdził
Agata Piszczek
Agata Piszczek 21.10.2026 13:18

Jest oficjalna decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Kibice na to czekali, menedżer potwierdził

Jest oficjalna decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Kibice na to czekali, menedżer potwierdził
fot. East News

Maja Chwalińska ma za sobą wyjątkowe dni, a kibice już zastanawiali się, czy zobaczą ją jeszcze na korcie przed końcem sezonu. Po wielkim sukcesie w Wuhan i rezygnacji z występu w Ningbo pojawiły się pytania o dalsze plany polskiej tenisistki. Teraz wszystko jest już jasne. Menedżer zawodniczki przekazał konkretne informacje.

Po ostatnich sukcesach polska tenisistka musiała nieco zmienić swoje plany, a jej dalsze występy stanęły pod znakiem zapytania. Kibice czekali na oficjalne informacje, które rozwiałyby wątpliwości. Teraz głos zabrał menedżer zawodniczki i wszystko stało się jasne.

Maja Chwalińska zachwyciła tenisowy świat. Jej kariera nabrała rozpędu

Maja Chwalińska od lat pracuje na swoją pozycję w świecie tenisa, ale ostatnie miesiące przyniosły jej wyjątkowo dużo powodów do radości. Polka udowodniła, że potrafi rywalizować z najlepszymi zawodniczkami na świecie, a jej występy na największych turniejach przyciągają coraz większą uwagę kibiców. Choć droga na szczyt nie zawsze była prosta, tenisistka konsekwentnie rozwijała swoje umiejętności i zbierała doświadczenie na międzynarodowych kortach.

Urodzona 11 października 2001 roku zawodniczka pochodzi z Dąbrowy Górniczej. Jest leworęczna, a na korcie wyróżnia się umiejętnością konstruowania akcji i szukania rozwiązań, które potrafią zaskoczyć rywalki. Jej kariera nabrała szczególnego tempa w 2026 roku. Wcześniej o Chwalińskiej zrobiło się głośno za sprawą świetnego występu na kortach Rolanda Garrosa, gdzie dotarła aż do finału. Taki rezultat pokazał, że Polka może namieszać również w rywalizacji z czołówką światowego tenisa.

Wielkie osiągnięcia oznaczają jednak nie tylko sportową satysfakcję, lecz także większe zainteresowanie mediów i kibiców. Sama zawodniczka przyznawała w rozmowie z oficjalnym serwisem WTA, że wzrost uwagi po sukcesie we French Open był dla niej dużą zmianą. Tenis pozostał ten sam, ale życie poza kortem stało się bardziej intensywne.

Mimo trudniejszych momentów Chwalińska nie straciła sportowych ambicji. Jej kolejne występy pokazują, że potrafi wracać do wysokiej dyspozycji i wykorzystywać swoje szanse. Zwycięstwo w turnieju WTA 1000 w Wuhan stało się kolejnym ważnym rozdziałem jej kariery, a zarazem potwierdzeniem, że warto uważnie śledzić jej następne kroki.

Zobacz też: Polski gwiazdor zasłabł na scenie, nie żyje. Miał zaledwie 33 lata, żona wydała dramatyczny apel | Świat Gwiazd

Jest oficjalna decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Kibice na to czekali, menedżer potwierdził
fot. East News, Maja Chwalińska

Wuhan należało do Polki. Chwalińska pokonała kolejne rywalki i sięgnęła po tytuł

Ostatni turniej w Wuhan był dla Mai Chwalińskiej prawdziwym popisem sportowej formy. Polka wygrała pięć kolejnych spotkań, a w drodze do finału pokonała między innymi Marie Bouzkovą, Ivę Jovic, Marię Sakkari oraz Igę Świątek. Szczególnie dużo emocji przyniósł półfinał, w którym zmierzyły się dwie reprezentantki Polski. Chwalińska wygrała ze Świątek 7:5, 6:1, zapewniając sobie miejsce w finale prestiżowej imprezy WTA 1000.

Nie był to jednak koniec emocji. W decydującym meczu na Polkę czekała Brytyjka Sonay Kartal. Początek spotkania nie układał się po myśli Chwalińskiej, która przegrała pierwszego seta 2:6. Zamiast jednak pozwolić rywalce przejąć pełną kontrolę, zaczęła odrabiać straty. Wygrała drugą partię 6:4, a w trzeciej postawiła kropkę nad i, triumfując 6:2. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 2:6, 6:4, 6:2, a Chwalińska zdobyła swój pierwszy tytuł w głównym cyklu WTA.

To osiągnięcie ma szczególne znaczenie, ponieważ turniej w Wuhan należy do kategorii WTA 1000, czyli jednej z najważniejszych grup imprez w kalendarzu kobiecego tenisa. Zwycięstwo zapewniło Polce nie tylko cenne punkty, ale również ogromny zastrzyk pewności siebie.

Po tak intensywnym tygodniu przyszła jednak pora na mniej przyjemną wiadomość. Chwalińska wycofała się z turnieju WTA 500 w Ningbo z powodu urazu. Po serii wymagających spotkań taka decyzja oznaczała konieczność zmiany planów i zadbania o regenerację. Kibice mogli więc zastanawiać się, czy Polka zdecyduje się jeszcze wrócić do rywalizacji w tym sezonie. Tym bardziej że po sukcesie w Chinach apetyt na kolejne występy był naprawdę duży.

Zobacz też: Księżna Kate przyjęła Sułtana Omanu. Wyglądała pięknie | Świat Gwiazd

Menedżer potwierdził. Padła konkretna decyzja

Teraz pojawiły się informacje, na które czekali kibice polskiej tenisistki. Maja Chwalińska wystąpi w turnieju WTA 500 w Tokio, mimo wcześniejszej rezygnacji z zawodów w Ningbo. Informację potwierdził menedżer zawodniczki, Piotr Szczypka, w rozmowie ze Sport.pl. Oznacza to, że wycofanie się z chińskiej imprezy nie było równoznaczne z zakończeniem sezonu.

Doniesienia przekazał również dziennikarz Dominik Senkowski. W swoim wpisie nawiązał do wcześniejszej decyzji Polki i jej planowanego startu w Japonii. Wiadomość jest szczególnie istotna po intensywnym turnieju w Wuhan, podczas którego Chwalińska rozegrała kilka wymagających spotkań i sięgnęła po największy tytuł w swojej dotychczasowej karierze w głównym cyklu WTA.

Maja Chwalińska zagra w Tokio! Potwierdził mi to jej menedżer, Piotr Szczypka. Maja wycofała się z Ningbo, ale odpocznie i powalczy w Japonii. Nigdy nie grała w Tokio, to ostatnia impreza 500 — czytamy we wpisie Dominika Senkowskiego ze Sport.pl.

Turniej Toray Pan Pacific Open rozpocznie się w poniedziałek, 26 października, i potrwa do 1 listopada. Zawody rozgrywane są na twardych kortach, a w singlowej drabince przewidziano miejsce dla 28 tenisistek. Dla Chwalińskiej będzie to nowy przystanek na sportowej mapie, ponieważ wcześniej nie występowała w tokijskiej imprezie.

Na liście zgłoszonych zawodniczek znajdują się również znane nazwiska. Kibice mogą wypatrywać między innymi Belindy Bencic, Jekatieriny Aleksandrowej, Jeleny Rybakiny, Eliny Switoliny i Ivy Jovic. Konkurencja zapowiada się więc interesująco, a polscy kibice będą mieli kolejny powód, by śledzić wyniki naszej reprezentantki.

Po triumfie w Wuhan oczekiwania wobec Chwalińskiej z pewnością wzrosły, ale najważniejsze będzie to, jak tenisistka poradzi sobie po przerwie i czy będzie gotowa do rywalizacji. Jedno jest już pewne: sezon Mai Chwalińskiej jeszcze się nie skończył, a przed Polką kolejna szansa na dobry występ na światowych kortach.

Jest oficjalna decyzja ws. Mai Chwalińskiej. Kibice na to czekali, menedżer potwierdził
fot. East News, Maja Chwalińska
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji