Joanna Krupa trafiła do szpitala! Bezpieczeństwo jej córki wisiało na włosku
Joanna Krupa niespodziewanie przerwała milczenie i ujawniła, że podczas pobytu w Polsce wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Modelka pokazała nagrania ze szpitala i opowiedziała o trudnych chwilach, które mocno wpłynęły na jej ostatnie dni z córką Ashą. W tle pojawiły się emocje, stres i sytuacja, która — jak przyznała gwiazda — była dla niej wyjątkowo bolesna.
Joanna Krupa postanowiła wyjaśnić okoliczności swojej przedłużonej wizyty w Polsce. Gwiazda opublikowała w mediach społecznościowych nagrania, na których widać ją na szpitalnym łóżku, z opaską pacjentki na nadgarstku, kroplówką oraz bliskimi osobami, które były przy niej w trudnym momencie. Modelka zdradziła, że trafiła do placówki we wtorek i spędziła tam noc po pilnym zabiegu. Jak podkreśliła, ostatni tydzień był jednym z najcięższych doświadczeń w jej życiu. Towarzyszyły jej siostra oraz menedżerka, które wspierały ją podczas pobytu w szpitalu. Największy ból nie był jednak związany wyłącznie z problemami zdrowotnymi. Joanna Krupa przyznała, że po powrocie ze szpitala musiała mierzyć się z zarzutami, które dodatkowo pogłębiły jej trudne emocje.
Modelka, jurorka i mama małej Ashy od lat wzbudza zainteresowanie
Joanna Krupa od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich celebrytek. Modelka zrobiła międzynarodową karierę, pracując zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Urodziła się w Warszawie, jednak jako dziecko wyjechała z rodziną do USA, gdzie rozpoczęła swoją przygodę ze światem mody.
Przez lata pojawiała się na okładkach magazynów i współpracowała z markami modowymi. Jej nazwisko szczególnie mocno kojarzone jest z amerykańskim show-biznesem, ale w Polsce zdobyła ogromną popularność dzięki programowi „Top Model”, w którym od lat pełni funkcję jurorki. To właśnie tam widzowie poznali ją jako osobę wymagającą, ale jednocześnie mocno zaangażowaną w rozwój uczestników.
Poza karierą telewizyjną Joanna Krupa wielokrotnie angażowała się w akcje związane z ochroną zwierząt. Gwiazda od lat otwarcie mówi o swojej miłości do czworonogów i zachęca do odpowiedzialnej adopcji.
Prywatnie modelka jest mamą Asha-Leigh, która przyszła na świat w 2019 roku. Dziewczynka jest córką Joanny Krupy i jej byłego męża, Douglasa Nunesa. Choć celebrytka stara się chronić prywatność córki, macierzyństwo często pojawia się w jej wypowiedziach i publikacjach.
Ostatnie miesiące nie były jednak dla Joanny Krupy łatwe. Gwiazda wcześniej mówiła o trudnościach związanych z organizacją życia rodzinnego po rozstaniu z ojcem córki. Podkreślała, że mimo zakończenia związku oboje muszą utrzymywać kontakt ze względu na Ashę.
Tym razem uwagę fanów przyciągnęły jednak nie zawodowe sukcesy modelki, ale bardzo osobiste wyznanie dotyczące zdrowia i wydarzeń, które rozegrały się podczas pobytu w Polsce.

Joanna Krupa opowiedziała o pobycie w szpitalu. Najbardziej zabolało ją coś zupełnie innego
Joanna Krupa zdecydowała się opowiedzieć fanom, co działo się za kulisami jej ostatniej podróży do Polski. Modelka pokazała, że jej pobyt w szpitalu rzeczywiście miał miejsce i że sytuacja była dla niej bardzo trudna.
Na nagraniu zamieszczonym w sieci można zobaczyć szpitalne łóżko, opaskę pacjentki oraz kroplówkę. Gwiazda chciała w ten sposób pokazać, z czym musiała się zmierzyć.
W miniony wtorek trafiłam do szpitala w Polsce, gdzie zostałam na noc z powodu nagłego zabiegu. To był jeden z najtrudniejszych tygodni w moim życiu. Na szczęście przez jakiś czas towarzyszyły mi moja siostra i moja menedżerka — napisała Joanna Krupa.
Modelka zaznaczyła, że po zabiegu musiała przede wszystkim zadbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Odniosła się również do komentarzy dotyczących jej późniejszego powrotu oraz sugestii, że celowo przełożyła lot, aby dłużej zostać w Polsce z córką.
Jak wyjaśniła, po piątkowej wizycie kontrolnej lekarz zalecił jej ostrożność podczas rekonwalescencji. Nie chciała ryzykować swoim zdrowiem ani bezpieczeństwem podczas podróży.
Najbardziej dotknęła ją jednak sytuacja, w której — jak twierdzi — musiała udowadniać, że naprawdę przebywała w szpitalu.
Podczas gdy zmagałam się z bólem fizycznym i emocjonalnym, zostałam oskarżona o kłamstwo na temat mojego pobytu w szpitalu — podkreśliła.
Gwiazda chce zamknąć trudny rozdział. W tle pojawiły się pytania o byłego męża
Swoim wpisem Joanna Krupa chciała wyjaśnić wszelkie nieporozumienia związane z jej pobytem w Polsce. Modelka nie zdradziła, kto dokładnie miał kwestionować jej słowa, jednak w komentarzach internautów pojawiły się domysły dotyczące jej byłego męża, Douglasa Nunesa.
Wcześniej celebrytka opowiadała, że relacje z ojcem jej córki bywają trudne. Wspominała również o problemach, które miały pojawiać się podczas ustalania szczegółów związanych z jej wyjazdem z Ashą do Polski.
Krupa mówiła, że mimo rozstania oboje muszą pozostawać w kontakcie, ponieważ najważniejsza jest dla nich córka. Dobro Ashy od początku miało być dla niej najważniejszym priorytetem.
W swoim najnowszym wpisie modelka podkreśliła, że cała sytuacja była dla niej bardzo obciążająca emocjonalnie.
Zamiast skupić się na powrocie do zdrowia, musiałam udowadniać, że naprawdę byłam w szpitalu. To, że w jednym z najbardziej bolesnych momentów mojego życia musiałam tłumaczyć się i być podważana, było niezwykle bolesne. Nie tak wyobrażałam sobie mój ostatni tydzień w Polsce. To podróż, której nigdy nie zapomnę — zakończyła.
Joanna Krupa zaznaczyła także, że nadal uważa, iż należy jej się wyjaśnienie i przeprosiny za całą sytuację.
Po trudnych przeżyciach modelka chce skupić się przede wszystkim na zdrowiu, rodzinie i spokojnym powrocie do codzienności. Jej wpis miał być nie tylko wyjaśnieniem sytuacji, ale także próbą zamknięcia tematu, który okazał się dla niej równie trudny jak sam pobyt w szpitalu.
