Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcie z dorosłą już córką. Tak świętuje 18. urodziny Marysi
Córka Martyny Wojciechowskiej jest już dorosła! Z okazji 18 urodzin Marysi jej mama pokazała zdjęcie i napisała kilka czułych słów. Internauci prześcigają się w komentowaniu.
Kiedy Martyna Wojciechowska urodziła Marysię?
Martyna Wojciechowska zyskała gigantyczną sławę, gdy w 2002 roku została prowadzącą “Big Brothera”. Na fali popularności dostała kilka programów oraz została zaproszona do projektów, w których udział brały tylko najgorętsze gwiazdy – jednym z nich była sesja w “Playboyu”.
Prywatnie prezenterka była związana płetwonurkiem Jerzym Błaszczykiem, który zmarł 27 lutego 2016 roku z powodu choroby nowotworowej. Para doczekała się córki Marysi, która urodziła się w 2008 roku.
Dorastanie u boku sławnej mamy
Marysia Błaszczyk przez lata dorastała w cieniu sławy swojej mamy, pojawiając się w mediach jedynie sporadycznie. Dziś to już niemal dorosła kobieta, która coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność. Na najnowszej fotografii, którą podróżniczka podzieliła się w sieci, widać, że Marysia za moment przerośnie znana mamę.
Martyna Wojciechowska opatrzyła zdjęcie wzruszającym wpisem, w którym podkreśliła, jak bardzo dumna jest z drogi, którą wybiera jej córka. Dla wielu obserwatorów, którzy pamiętają Marysię jako małą dziewczynkę towarzyszącą mamie na planach zdjęciowych, ten widok był prawdziwym szokiem.
Martyna Wojciechowska i życzenia urodzinowe dla córki
Martyna Wojciechowska wspólnym zdjęciem i czułym wpisem uczciła 18. urodziny córki.
WYPUSZCZAM W ŚWIAT
Maniu, 18 lat temu zostałam Twoją mamą i wszystko się zmieniło. Dzisiaj patrzę na Ciebie i widzę wspaniałą młodą kobietę. Jestem dumna, że masz w sobie tę odwagę i ciekawość podążania własną drogą. Byłam obok, kiedy uczyłaś się stawiać pierwsze kroki w wielu dziedzinach życia. Dzisiaj symbolicznie wypuszczam Cię w świat. I dmucham w Twoje skrzydła. Z całego serca życzę Ci, żebyś zawsze była sobą.
Kocham Cię bezwarunkowo❤️
Twoja największa fanka,
Mama.
Reakcja internautów była natychmiastowa i niezwykle emocjonalna. Sekcja komentarzy pod postem Martyny dosłownie zapłonęła. Nie brakuje miłych słów.
