Minęło 41 lat od premiery "Och, Karol". Tak wyglądają gwiazdy kultowej komedii
21 października 1985 roku odbyła się premiera komedii „Och, Karol” w reżyserii Romana Załuskiego. W filmie wystąpili m.in. Jan Piechociński, Danuta Kowalska, Dorota Kamińska, Marta Klubowicz, Jolanta Nowak i Elżbieta Panas. Produkcja stała się jednym z rozpoznawalnych tytułów polskiego kina lat 80. Po 41 latach od premiery aktorzy z obsady pojawili się w „Dzień Dobry TVN”
W obsadzie „Och, Karol” znalazło się wiele aktorek, które w latach 80. cieszyły się dużą rozpoznawalnością. Po ponad czterech dekadach ich drogi zawodowe wyglądają zupełnie inaczej. Część artystów nadal pracuje przed kamerą, inni wybrali zajęcia poza aktorstwem.
Jan Piechociński i Dorota Kamińska. Nadal można ich oglądać na ekranie
„Och, Karol” na trwałe zapisał się w historii polskiego kina. Film opowiadał o architekcie, który prowadził podwójne, a właściwie wielokrotne życie uczuciowe. W tytułowego bohatera wcielił się Jan Piechociński, a jego ekranowe partnerki zagrały m.in. Danuta Kowalska, Dorota Kamińska, Marta Klubowicz, Jolanta Nowak, Elżbieta Panas i Ewa Sałacka. Po czterech dekadach od premiery obsada przypomina, że kariera aktorska może przybierać bardzo różne formy.
Jan Piechociński, który w filmie zagrał Karola Górskiego, pozostał związany z telewizją. Widzowie kojarzą go przede wszystkim z rolą Feliksa Nowaka w serialu „Klan”. Aktor występował także w takich produkcjach jak „C.K. Dezerterzy”, „Na kłopoty… Bednarski”, „Ekstradycja” czy „Popiełuszko. Wolność jest w nas”. Choć żadna z późniejszych ról nie przyniosła mu takiej rozpoznawalności jak komedia Romana Załuskiego, nie zrezygnował z zawodu. Piechociński wciąż pojawia się publicznie i wraca do wspomnień związanych z filmem. Z okazji 41. rocznicy premiery wystąpił w „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadał o produkcji i jej popularności.
W obsadzie filmu znalazła się również Dorota Kamińska, która wcieliła się w Wandę. W przeciwieństwie do niektórych koleżanek z planu aktorka nie wycofała się z branży. Ma na koncie liczne role filmowe, teatralne i telewizyjne, a widzowie pamiętają ją także z takich produkcji jak „W labiryncie”, „Fala zbrodni”, „Plebania” i „Pierwsza miłość”. Kamińska przez pewien czas zajmowała się również dziennikarstwem. Prowadziła program filmowy „Oskar” w Polsacie i pisała do czasopism. Później ponownie skupiła się na aktorstwie. Od 2013 roku występuje w „Klanie”, gdzie wciela się w jedną z głównych postaci.
Sprawdź także: Helena Englert wypaliła o romansie w "TzG". Jej słowa już niosą się po sieci

Danuta Kowalska, Marta Klubowicz i Elżbieta Panas. Trzy różne drogi po sukcesie
Danuta Kowalska w „Och, Karol” zagrała Marię Górską, żonę tytułowego bohatera. W latach 70. i 80. należała do rozpoznawalnych aktorek polskiego kina. Publiczność oglądała ją również w „Alternatywach 4”, „07 zgłoś się” i „Na kłopoty… Bednarski”. Na początku lat 90. zdecydowała się jednak odejść od aktorstwa i zająć się inną dziedziną. Kowalska postawiła na biznes, marketing i public relations. Ukończyła studia związane z zarządzaniem, a następnie pracowała na kierowniczych stanowiskach. Była dyrektorką marketingu warszawskiego oddziału The Coca-Cola Company, zajmowała się również komunikacją i rozwojem w Polskiej Fundacji Olimpijskiej. Prowadziła także własną działalność związaną z odpowiedzialnym biznesem. Po niemal dwóch dekadach wróciła na ekran. Wystąpiła m.in. w filmie „Mniejsze zło” oraz gościnnie w serialach „Klan”, „M jak miłość” i „Prawo Agaty”. W 2026 roku ponownie przypomniano jej historię w związku z rocznicą „Och, Karol”.
Inną drogę wybrała Marta Klubowicz, która w filmie zagrała Paulinę. W latach 80. i 90. była obecna zarówno w kinie, jak i w telewizji. Widzowie pamiętają ją również z seriali „Tulipan” i „W labiryncie”. Z czasem zaczęła pojawiać się na ekranie coraz rzadziej. Nie oznaczało to jednak całkowitego zerwania z działalnością artystyczną. Klubowicz rozwijała się także jako poetka, scenarzystka i fotografka. Zajęła się ponadto tłumaczeniem literatury pięknej z języka niemieckiego. Aktorka wybrała spokojniejszą obecność w przestrzeni publicznej.
Elżbieta Panas, która zagrała barmankę Basię, również ma za sobą nietypową drogę. Pod koniec lat 80., będąc u szczytu popularności, wyjechała z Polski do Stanów Zjednoczonych z mężem Henrykiem Apostelem, byłym trenerem reprezentacji Polski w piłce nożnej. Za oceanem spędziła prawie trzy lata. Po powrocie stopniowo wracała do pracy przed kamerą. W kolejnych latach Panas pojawiała się w wielu serialach, często w rolach drugoplanowych. Widzowie mogli oglądać ją m.in. w „Ranczu”, „Na dobre i na złe”, „Barwach szczęścia”, „Przyjaciółkach” oraz „Na sygnale”. Wystąpiła także w serialu „Święty”, emitowanym przez Polsat od 2020 roku.
Sprawdź także: Wtargnęła do studia w trakcie programu "Szkło kontaktowe". Prowadzący zamarli
Jolanta Nowak i Ewa Sałacka. Jedna wybrała życie poza show-biznesem, druga odeszła przedwcześnie
Jolanta Nowak wcieliła się w Irenę, jedną z kobiet związanych z Karolem. W latach 80. należała do grona młodych aktorek, którym wróżono dalszą karierę. Występowała w filmach i serialach, a publiczność pamięta ją również z „Galimatiasu, czyli kogel-mogel II” oraz serialu „07 zgłoś się”. Łącznie zagrała w ponad 30 produkcjach filmowych i telewizyjnych. Z czasem jej obecność na ekranie stawała się coraz rzadsza. W 1994 roku wyjechała z Polski. Po powrocie pojawiła się jeszcze w kilku produkcjach, a ostatnią rolą telewizyjną, o której informowały media, był występ w serialu „Pensjonat pod Różą” w 2005 roku. Obecnie mieszka w Niemczech i nie planuje powrotu do aktorstwa.
W przypadku Ewy Sałackiej wspomnienia o „Och, Karol” mają jeszcze inny wymiar. Aktorka zagrała Katarzynę Lesiak, jedną z kobiet pojawiających się w życiu tytułowego bohatera. W latach 80. i 90. występowała w filmach oraz serialach, a jej charakterystyczna uroda i ekranowa obecność sprawiły, że zapisała się w pamięci widzów. Sałacka zmarła 23 lipca 2006 roku w wieku 49 lat. Przyczyną śmierci był wstrząs anafilaktyczny po ukąszeniu osy.
Kultowa komedia wciąż przyciąga uwagę widzów, ale jej obsada to coś więcej niż tylko wspomnienie dawnego przeboju. To także historie ludzi, którzy po sukcesie filmu podejmowali własne decyzje, zmieniali zawodowe plany i na różne sposoby układali sobie życie.
