Nie żyje były polski piłkarz i policjant. Zginął na służbie
Tragiczne wieści ze świata polskiego sportu i służb. Nie żyje 29-letni Natan Sieroń, były zawodnik Czarnych Rokitki, który po zakończeniu piłkarskiej przygody został policjantem. Jego śmierć poruszyła zarówno środowisko sportowe, jak i mundurowe.
Sierż. szt. Natan Sieroń zmarł w szpitalu po tym, jak został postrzelony podczas interwencji w Kraśniku Górnym. Do tragedii doszło w czwartek, 24 września, około godz. 11. Funkcjonariusze wykonywali czynności wobec 33-latka podejrzewanego o kradzieże. Mężczyzna miał oddać w kierunku policjanta strzał z broni palnej.
Natan Sieroń był piłkarzem Czarnych Rokitki. Klub żegna swojego zawodnika
Informacja o śmierci Natana Sieronia poruszyła także środowisko piłkarskie. 29-latek przez wiele lat był związany z Czarnymi Rokitki, gdzie rozpoczął swoją piłkarską przygodę i reprezentował klub na boisku. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej przekazał wiadomość o jego śmierci, a były klub opublikował wzruszające pożegnanie.
Czarni Rokitki podkreślili, że Natan był dla nich kimś więcej niż tylko zawodnikiem. Wspominają go jako kolegę, przyjaciela i człowieka, który miał ogromne serce. Na boisku miał wyróżniać się zaangażowaniem i walecznością. Jego była drużyna zwróciła uwagę, że w każdym meczu zostawiał na murawie mnóstwo serca, zdrowia i energii.
Z ogromnym żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci Natana Sieronia - naszego wieloletniego zawodnika, który był związany z drużyną od samego początku swojej piłkarskiej przygody.
Klub wspomniał również o jego charakterze poza sportem. Natan miał być osobą, na którą można było liczyć nie tylko podczas meczu, lecz także w codziennym życiu. W szatni zapamiętano go jako człowieka, którego obecność była ważną częścią drużynowej społeczności.
Dla naszego klubu Natan był nie tylko utalentowanym piłkarzem, ale przede wszystkim wspaniałym kolegą, przyjacielem i człowiekiem o wielkim sercu. Na boisku zawsze dawał z siebie wszystko, walcząc z pasją, zaangażowaniem i poświęceniem w czarno-białych barwach. Zostawił na murawie mnóstwo serca, zdrowia i niezapomnianych chwil.
Po zakończeniu sportowej drogi Sieroń realizował się jako funkcjonariusz Policji. Pracował w Komendzie Powiatowej Policji w Bolesławcu. To właśnie podczas służby został śmiertelnie postrzelony.
Postrzelony podczas interwencji. Policjanci wykonywali czynności wobec 33-latka
Do tragedii doszło w czwartek około godz. 11 na jednej z posesji w Kraśniku Górnym. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu wykonywali tam czynności służbowe wobec 33-letniego mężczyzny podejrzewanego o kradzieże.
Według ustaleń śledczych sytuacja zakończyła się użyciem broni. Jeden z policjantów został postrzelony i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Prokuratura poinformowała, że podejrzany miał oddać strzał w kierunku funkcjonariusza z pistoletu samopowtarzalnego Browning HP kal. 9 mm.
Sprawca, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia jednego z policjantów, oddał w jego kierunku strzał z broni palnej w postaci pistoletu samopowtarzalnego Browning HP kal. 9 mm – poinformowali śledczy.
W piątek przed południem prokurator przedstawił 33-latkowi zarzuty usiłowania zabójstwa oraz czynnej napaści na policjanta wykonującego czynności służbowe. Mężczyzna był również podejrzany o nielegalne posiadanie broni. Według prok. Węglarowicz-Makowskiej podejrzany przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. Śledczy skierowali do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.
Stan rannego policjanta od początku był określany jako ciężki. Niestety, mimo udzielonej pomocy medycznej, Natan Sieroń zmarł w szpitalu. Komenda Główna Policji poinformowała o jego śmierci w piątek wieczorem.
W związku ze śmiercią funkcjonariusza kwalifikacja prawna czynu ma zostać zmieniona. Jak przekazała w sobotę PAP prok. Węglarowicz-Makowska, po powrocie akt sprawy z sądu do prokuratury podejrzanemu zostanie przedstawiony zarzut zabójstwa.
Stanie się to po tym, jak akta sprawy z sądu wrócą do prokuratury – powiedziała prokurator, podkreślając, że czyn, o który obecnie podejrzany jest 33-latek, zagrożony jest karą dożywocia.
Zobacz też: Filip Chajzer nie miał litości dla teściowej. Zarzucił jej niewybaczalne kłamstwo | Świat Gwiazd
Podejrzany miał już wcześniej problemy z prawem. Sprawa była rozpatrywana w Niemczech
Śledczy badają nie tylko przebieg tragicznej interwencji, ale także wcześniejszą przeszłość podejrzanego. 33-letni mieszkaniec Kraśnika Górnego był już wielokrotnie karany sądownie na terenie Niemiec. Informacje dotyczące jego wcześniejszych problemów z prawem pojawiają się w kontekście prowadzonego obecnie postępowania.
Jedna ze spraw była rozpatrywana w 2024 roku przez sąd w Bautzen. Dotyczyła przestępstwa związanego z nielegalnym wywozem lub przywozem broni palnej, jej części i elementów oraz amunicji. To istotny element ustaleń dotyczących przeszłości podejrzanego, ponieważ obecne postępowanie również obejmuje podejrzenie nielegalnego posiadania broni.
Najważniejsze wydarzenia rozegrały się jednak podczas czwartkowej interwencji. Policjanci przyjechali na posesję, aby wykonać czynności wobec mężczyzny podejrzewanego o kradzieże. W trakcie działań doszło do użycia broni, a jeden z funkcjonariuszy został ciężko ranny. Okazał się nim Natan Sieroń – policjant, a wcześniej zawodnik Czarnych Rokitki.
Śmierć 29-latka wywołała reakcję zarówno Policji, jak i jego byłego klubu. Czarni Rokitki w pożegnaniu przypomnieli nie tylko jego sportową działalność, ale przede wszystkim człowieka, którego znali z codziennych kontaktów.
Poza boiskiem realizował się w służbie drugiemu człowiekowi jako funkcjonariusz Policji w Bolesławcu. Zginął na służbie, wypełniając swoją misję do samego końca – czytamy we wpisie klubu.
W dalszej części pożegnania klub podziękował Sieroniowi za wspólne mecze, walkę do ostatniego gwizdka i lata reprezentowania czarno-białych barw.
Twój uśmiech, waleczność i obecność w szatni pozostaną w naszej pamięci na zawsze.
Czarni Rokitki złożyli również kondolencje rodzinie, najbliższym i przyjaciołom zmarłego. Natan Sieroń miał 29 lat.