Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 26.09.2026 13:06

Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał

Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał
fot. IMAGO/Yulian Todorov/Imago Sport and News/East News

Wilfredo Leon zabrał głos przed finałem mistrzostw Europy, w którym Polska zmierzy się z Francją. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 26 września, o godz. 21.00 w Mediolanie. Biało-Czerwoni bronią tytułu zdobytego trzy lata temu, a zwycięstwo zapewni im również kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Po wygranym półfinale ze Słowenią przyjmujący opowiedział o formie drużyny i swoich oczekiwaniach wobec finału.

Polacy awansowali do decydującego meczu po zwycięstwie 3:0, choć pierwsze dwa sety były wyrównane. Francuzi zapewnili sobie miejsce w finale, pokonując Finlandię 3:1. Dla obu zespołów będzie to kolejne spotkanie o złoty medal po finale igrzysk w Paryżu. Tamto starcie wygrali Francuzi, dlatego sobotni mecz ma dla polskich kibiców szczególne znaczenie. Słowa Leona pokazują, z jakim nastawieniem reprezentacja podchodzi do ostatniego spotkania turnieju.

Polska–Francja w finale ME. Biało-Czerwoni wracają do walki o złoto

Jeszcze w piątek polscy siatkarze musieli wykonać zadanie, które przez lata budziło wśród kibiców szczególne emocje. W półfinale mistrzostw Europy ponownie spotkali Słowenię. Rywale potrafili wcześniej zatrzymywać Biało-Czerwonych na drodze do finału, dlatego samo miejsce Polski w czołowej czwórce turnieju nie dawało poczucia, że najtrudniejszy etap jest już za drużyną. Tym razem zespół Nikoli Grbicia wygrał 3:0. Wynik wygląda zdecydowanie, choć dwa pierwsze sety rozstrzygnęły się dopiero przy stanie 25:23. 

Pierwsze partie wymagały od Polaków cierpliwości. Słoweńcy utrzymywali kontakt punktowy i długo pozostawali w grze o przejęcie prowadzenia. W trzecim secie zdołali nawet wypracować kilkupunktową przewagę. Polska odrobiła straty, a po wyrównaniu na 12:12 przejęła inicjatywę. Końcowe 25:18 zamknęło spotkanie i otworzyło drogę do drugiego z rzędu finału mistrzostw Europy. 

W trakcie półfinału uwagę zwróciła zmiana Leona. Na początku trzeciego seta trener wprowadził za niego Kamila Semeniuka. Po spotkaniu przyjmujący pojawił się w strefie wywiadów z okładem na lewej pachwinie. Grbić wyjaśnił, że zawodnik miał problem z nogą, lecz ocenił go jako niegroźny. 

Zmiana nie przerwała dobrej gry Polaków. Pozwoliła za to trenerowi skorzystać z siatkarza, który wniósł do zespołu potrzebną stabilność w chwili, gdy Słoweńcy próbowali przedłużyć spotkanie. Grbić mówił po meczu, że Leon będzie reprezentacji bardzo potrzebny w finale. 

Rywala wyłonił późniejszy półfinał. Francja pokonała Finlandię 3:1, więc w Mediolanie dojdzie do spotkania drużyn, które grały o złoto igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wtedy Francuzi zwyciężyli 3:0. Polska przystąpi do sobotniego meczu jako obrońca tytułu mistrza Europy, wywalczonego w 2023 roku. 

Sprawdź także: "Trzy rakiety w Polsce". Jackowski wskazuje, gdzie spadną

Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał
Polscy Siatkarze, fot. IMAGO/www.imagephotoagency.it/Imago Sport and News/East News

Wilfredo Leon przed finałem z Francją. Tak ocenił formę Polaków

Po wygranej ze Słowenią Leon został zapytany o to, czego spodziewa się po końcówce mistrzostw. W rozmowie z Interią, której fragmenty przytoczył „Przegląd Sportowy Onet”, przyznał, że już przed półfinałem dostrzegał przewagę swojej drużyny w przygotowaniu. Mówił: 

Doskonale widziałem, że mamy dużo lepszą formę. (…) To trochę jeszcze mało, ale czekajcie na finał.

Polacy przeszli przez półfinał bez straty seta i znaleźli odpowiedź na presję Słoweńców w obu wyrównanych partiach. Jednocześnie Leon zna wagę finału z Francją z własnego doświadczenia. Obie reprezentacje spotkały się w najważniejszym meczu igrzysk w Paryżu, zakończonym zwycięstwem gospodarzy. Teraz stawką będzie mistrzostwo Europy. 

Przyjmujący wrócił do porównania, którego używał wcześniej: 

Kiedyś powiedziałem, że jestem jak wino. Im starszy, tym lepszy. Ten medal jeszcze będzie ważył trochę więcej, bo nie jest tylko medalem, ale też kwalifikacją olimpijską. Dwa z rzędu mistrzostwa Europy to będzie coś.

Jego przedfinałowa wypowiedź nie ograniczała się do zapowiedzi rewanżu z Francją. Pokazywała, że Polacy patrzą również na miejsce tego spotkania w dłuższej historii drużyny.

Sprawdź także: Aż trudno uwierzyć, co zrobił mąż Emili Koprowskiej. Najpierw oświadczenie, a teraz to

Złoto mistrzostw Europy i igrzyska w Los Angeles. Podwójna stawka finału

Zwycięzca spotkania Polska–Francja zapewni sobie bezpośrednią kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. To właśnie o tej dodatkowej stawce mówił Leon, tłumacząc, dlaczego ewentualny złoty medal miałby dla niego szczególną wagę. Dla drużyny oznaczałoby to zamknięcie jednej rywalizacji i jednoczesne zagwarantowanie udziału w kolejnej wielkiej imprezie. 

Polska broni tytułu zdobytego trzy lata temu w Rzymie. W finale mistrzostw Europy 2023 pokonała Włochy 3:0, sięgając po pierwsze złoto tego turnieju od 2009 roku. Tamten sukces jest ważnym punktem odniesienia dla obecnej kadry, choć dzisiejszy mecz odbędzie się w innych okolicznościach i przeciwko innemu rywalowi. 

Francja przywołuje z kolei najświeższe wspomnienie olimpijskie. W Paryżu Polacy dotarli do finału, ale gospodarze wygrali go w trzech setach. Od tamtej pory każde spotkanie tych drużyn może być opisywane jako okazja do rewanżu. To zrozumiały kontekst, choć sam wynik sprzed dwóch lat nie rozstrzyga niczego przed meczem w Mediolanie. Polska występuje tu jako aktualny mistrz Europy, a Francja wywalczyła miejsce w finale dzięki zwycięstwu nad Finlandią. Obie drużyny przystępują do niego po rozegraniu półfinałów dzień wcześniej. 

Istotna jest także sytuacja w polskim zespole. Wygrana ze Słowenią zapewniła kadrze dziesiąty medal z rzędu pod wodzą Nikoli Grbicia, lecz jego kolor pozostaje sprawą otwartą. Półfinał pokazał, że szkoleniowiec może zmienić ustawienie w trakcie spotkania i nadal utrzymać skuteczną grę. 

O godz. 21.00 w Mediolanie Polska rozpocznie finał z Francją, mając szansę obronić europejski tytuł i zapewnić sobie miejsce na igrzyskach. Dopiero po ostatniej piłce okaże się, czy pewność Leona znalazła potwierdzenie w wyniku.

Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał
Wilfredo León, Nikola Grbić, fot. Suo Xianglu/Xinhua News/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji