Wilfredo Leon przerwał milczenie na kilka godzin przed meczem. Ujawnił coś, czego nikt się nie spodziewał
Wilfredo Leon zabrał głos przed finałem mistrzostw Europy, w którym Polska zmierzy się z Francją. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 26 września, o godz. 21.00 w Mediolanie. Biało-Czerwoni bronią tytułu zdobytego trzy lata temu, a zwycięstwo zapewni im również kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Po wygranym półfinale ze Słowenią przyjmujący opowiedział o formie drużyny i swoich oczekiwaniach wobec finału.
Polacy awansowali do decydującego meczu po zwycięstwie 3:0, choć pierwsze dwa sety były wyrównane. Francuzi zapewnili sobie miejsce w finale, pokonując Finlandię 3:1. Dla obu zespołów będzie to kolejne spotkanie o złoty medal po finale igrzysk w Paryżu. Tamto starcie wygrali Francuzi, dlatego sobotni mecz ma dla polskich kibiców szczególne znaczenie. Słowa Leona pokazują, z jakim nastawieniem reprezentacja podchodzi do ostatniego spotkania turnieju.
Polska–Francja w finale ME. Biało-Czerwoni wracają do walki o złoto
Jeszcze w piątek polscy siatkarze musieli wykonać zadanie, które przez lata budziło wśród kibiców szczególne emocje. W półfinale mistrzostw Europy ponownie spotkali Słowenię. Rywale potrafili wcześniej zatrzymywać Biało-Czerwonych na drodze do finału, dlatego samo miejsce Polski w czołowej czwórce turnieju nie dawało poczucia, że najtrudniejszy etap jest już za drużyną. Tym razem zespół Nikoli Grbicia wygrał 3:0. Wynik wygląda zdecydowanie, choć dwa pierwsze sety rozstrzygnęły się dopiero przy stanie 25:23.
Pierwsze partie wymagały od Polaków cierpliwości. Słoweńcy utrzymywali kontakt punktowy i długo pozostawali w grze o przejęcie prowadzenia. W trzecim secie zdołali nawet wypracować kilkupunktową przewagę. Polska odrobiła straty, a po wyrównaniu na 12:12 przejęła inicjatywę. Końcowe 25:18 zamknęło spotkanie i otworzyło drogę do drugiego z rzędu finału mistrzostw Europy.
W trakcie półfinału uwagę zwróciła zmiana Leona. Na początku trzeciego seta trener wprowadził za niego Kamila Semeniuka. Po spotkaniu przyjmujący pojawił się w strefie wywiadów z okładem na lewej pachwinie. Grbić wyjaśnił, że zawodnik miał problem z nogą, lecz ocenił go jako niegroźny.
Zmiana nie przerwała dobrej gry Polaków. Pozwoliła za to trenerowi skorzystać z siatkarza, który wniósł do zespołu potrzebną stabilność w chwili, gdy Słoweńcy próbowali przedłużyć spotkanie. Grbić mówił po meczu, że Leon będzie reprezentacji bardzo potrzebny w finale.
Rywala wyłonił późniejszy półfinał. Francja pokonała Finlandię 3:1, więc w Mediolanie dojdzie do spotkania drużyn, które grały o złoto igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wtedy Francuzi zwyciężyli 3:0. Polska przystąpi do sobotniego meczu jako obrońca tytułu mistrza Europy, wywalczonego w 2023 roku.
Sprawdź także: "Trzy rakiety w Polsce". Jackowski wskazuje, gdzie spadną

Wilfredo Leon przed finałem z Francją. Tak ocenił formę Polaków
Po wygranej ze Słowenią Leon został zapytany o to, czego spodziewa się po końcówce mistrzostw. W rozmowie z Interią, której fragmenty przytoczył „Przegląd Sportowy Onet”, przyznał, że już przed półfinałem dostrzegał przewagę swojej drużyny w przygotowaniu. Mówił:
Doskonale widziałem, że mamy dużo lepszą formę. (…) To trochę jeszcze mało, ale czekajcie na finał.
Polacy przeszli przez półfinał bez straty seta i znaleźli odpowiedź na presję Słoweńców w obu wyrównanych partiach. Jednocześnie Leon zna wagę finału z Francją z własnego doświadczenia. Obie reprezentacje spotkały się w najważniejszym meczu igrzysk w Paryżu, zakończonym zwycięstwem gospodarzy. Teraz stawką będzie mistrzostwo Europy.
Przyjmujący wrócił do porównania, którego używał wcześniej:
Kiedyś powiedziałem, że jestem jak wino. Im starszy, tym lepszy. Ten medal jeszcze będzie ważył trochę więcej, bo nie jest tylko medalem, ale też kwalifikacją olimpijską. Dwa z rzędu mistrzostwa Europy to będzie coś.
Jego przedfinałowa wypowiedź nie ograniczała się do zapowiedzi rewanżu z Francją. Pokazywała, że Polacy patrzą również na miejsce tego spotkania w dłuższej historii drużyny.
Sprawdź także: Aż trudno uwierzyć, co zrobił mąż Emili Koprowskiej. Najpierw oświadczenie, a teraz to
Złoto mistrzostw Europy i igrzyska w Los Angeles. Podwójna stawka finału
Zwycięzca spotkania Polska–Francja zapewni sobie bezpośrednią kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. To właśnie o tej dodatkowej stawce mówił Leon, tłumacząc, dlaczego ewentualny złoty medal miałby dla niego szczególną wagę. Dla drużyny oznaczałoby to zamknięcie jednej rywalizacji i jednoczesne zagwarantowanie udziału w kolejnej wielkiej imprezie.
Polska broni tytułu zdobytego trzy lata temu w Rzymie. W finale mistrzostw Europy 2023 pokonała Włochy 3:0, sięgając po pierwsze złoto tego turnieju od 2009 roku. Tamten sukces jest ważnym punktem odniesienia dla obecnej kadry, choć dzisiejszy mecz odbędzie się w innych okolicznościach i przeciwko innemu rywalowi.
Francja przywołuje z kolei najświeższe wspomnienie olimpijskie. W Paryżu Polacy dotarli do finału, ale gospodarze wygrali go w trzech setach. Od tamtej pory każde spotkanie tych drużyn może być opisywane jako okazja do rewanżu. To zrozumiały kontekst, choć sam wynik sprzed dwóch lat nie rozstrzyga niczego przed meczem w Mediolanie. Polska występuje tu jako aktualny mistrz Europy, a Francja wywalczyła miejsce w finale dzięki zwycięstwu nad Finlandią. Obie drużyny przystępują do niego po rozegraniu półfinałów dzień wcześniej.
Istotna jest także sytuacja w polskim zespole. Wygrana ze Słowenią zapewniła kadrze dziesiąty medal z rzędu pod wodzą Nikoli Grbicia, lecz jego kolor pozostaje sprawą otwartą. Półfinał pokazał, że szkoleniowiec może zmienić ustawienie w trakcie spotkania i nadal utrzymać skuteczną grę.
O godz. 21.00 w Mediolanie Polska rozpocznie finał z Francją, mając szansę obronić europejski tytuł i zapewnić sobie miejsce na igrzyskach. Dopiero po ostatniej piłce okaże się, czy pewność Leona znalazła potwierdzenie w wyniku.
