Aż trudno uwierzyć, co zrobił mąż Emili Koprowskiej. Najpierw oświadczenie, a teraz to
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia podczas pobytu w Darłowie, a jej poszukiwania nadal trwają. Jej mąż, Krystian Koprowski, od tygodni publicznie odnosi się do sprawy. Teraz poinformował o zmianie sposobu, w jaki będzie przekazywał wiadomości dotyczące żony. Jego decyzja zwróciła uwagę osób śledzących poszukiwania.
Zaginięcie 37-latki poruszyło zarówno jej bliskich, jak i internautów. Policja w Koszalinie prowadzi czynności mające ustalić miejsce pobytu kobiety. W tym czasie pojawiały się kolejne relacje o poszukiwaniach oraz wypowiedzi jej męża. Koprowski komentował również informacje publikowane przez media. Po niemal miesiącu od zaginięcia żony ogłosił, gdzie zamierza zabierać głos w tej sprawie.
Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Co wiadomo o ostatnich tygodniach?
Emilia Koprowska z Koszalina zaginęła 30 sierpnia podczas pobytu w Darłowie. Razem z mężem uczestniczyła w odbywającym się na plaży festiwalu muzyki techno. Jak podała Komenda Miejska Policji w Koszalinie, kobieta w pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku. Od tamtej pory nie wróciła do domu i nie nawiązała kontaktu z najbliższymi. Poszukiwaniami zajmuje się wydział kryminalny koszalińskiej komendy.
W relacjach medialnych pojawiły się dodatkowe informacje o wydarzeniach poprzedzających zaginięcie, w tym o kłótni małżonków. „Fakt” opisywał także późniejszy przejazd Emilii taksówką na parking, na którym stał jej samochód.
Oficjalny komunikat policji pozostaje punktem odniesienia dla osób, które mogą mieć informacje przydatne w poszukiwaniach. Funkcjonariusze opublikowali rysopis 37-latki, opis jej ubioru oraz znaków szczególnych. Emilia ma kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. W chwili zaginięcia była ubrana między innymi w białe dżinsy, białą koszulkę z motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę i białe tenisówki. Miała przy sobie brązowy plecak oraz okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach. Policja prosi o przekazywanie informacji, które mogą pomóc w ustaleniu jej miejsca pobytu.
Z upływem czasu sprawa wyszła daleko poza Darłowo i Koszalin. Uwagę przyciągają zarówno działania służb, jak i publiczne wypowiedzi bliskich zaginionej. W takim otoczeniu każda wiadomość bywa szybko udostępniana i omawiana, czasem zanim uda się ustalić jej znaczenie.
Na tym tle szczególnie widoczna stała się aktywność Krystiana Koprowskiego. Mąż Emilii od początku wypowiadał się w sieci o poszukiwaniach i odnosił do publikacji na ich temat. W połowie września zamieścił również osobisty wpis związany z rocznicą dnia, w którym poznał żonę. Pisał w nim o wspólnych wspomnieniach i zwracał się bezpośrednio do zaginionej. Kilka dni później jego sposób komunikowania się z osobami zainteresowanymi sprawą przybrał nową formę.
Sprawdź także: "Trzy rakiety w Polsce". Jackowski wskazuje, gdzie spadną

Mąż Emilii Koprowskiej założył grupę na Facebooku. „Tam można znaleźć sprawdzone informacje”
Krystian Koprowski założył na Facebooku grupę „Emilia Koprowska-sama prawda”. Mężczyzna jest jej administratorem i publikuje tam wpisy dotyczące poszukiwań żony. W rozmowie z „Faktem” Koprowski przedstawił decyzję dotyczącą dalszych kontaktów z prasą:
Nie będę już komentował poszukiwań w rozmowie z mediami. Wszystko znajdziecie na tym profilu.
Dodał też, że w utworzonym przez niego miejscu „można znaleźć sprawdzone informacje”. To jego deklaracja dotycząca publikowanych tam treści. Grupa pozostaje źródłem jego wypowiedzi i relacji z podejmowanych przez niego działań; informacje o czynnościach policji wymagają potwierdzenia w komunikatach służb.
Mąż zaginionej zwrócił się także bezpośrednio do internautów. Zaproponował:
Macie pytania do mnie dotyczące Emilii, naszego małżeństwa, dnia jej zaginięcia, poszukiwań albo moich wcześniejszych wypowiedzi? Piszcie je pod tym postem. Postaram się odpowiedzieć konkretnie na każde pytanie, na które mogę odpowiedzieć publicznie. Bez biegania po stu postach, bez przekręcania słów i bez teorii dopisywanych między jednym komentarzem a drugim. Jeśli pytacie o fakty, pytajcie konkretnie.
Odzew był szybki. Wieczorem 24 września pod wpisem znajdowało się blisko pół tysiąca komentarzy.
Utworzenie grupy i rezygnacja z rozmów z dziennikarzami to dwa elementy jednej decyzji o sposobie przekazywania własnych wypowiedzi. Wcześniej Koprowski komentował publikacje mediów i zamieszczał w sieci nagrania dotyczące sprawy. Teraz kieruje zainteresowanych do miejsca, które sam prowadzi i w którym może odpowiadać bezpośrednio.
Sprawdź także: To dlatego Grbić nagle zdjął Leona. Tuż przed finałem taki komunikat
Psy tropiące na posesji Krystiana Koprowskiego. Mąż zaginionej wyjaśnił zdjęcie
Jednym z wpisów opublikowanych w grupie była relacja z pracy ekipy z psami tropiącymi. Towarzyszyło jej zdjęcie wykonane na posesji Krystiana Koprowskiego. Obecność psów w tym miejscu zwróciła uwagę komentujących, dlatego mężczyzna wyjaśnił, dlaczego poszukiwania objęły również jego podwórko. Z jego relacji wynika, że ekipa przyjechała na jego prośbę i w odpowiedzi na wcześniejszy apel. Koprowski podziękował uczestnikom za poświęcony czas, sprzęt oraz doświadczenie.
Według jego wyjaśnienia psy pracowały w miejscach, w których Emilia często przebywała i wykonywała codzienne czynności:
Dzisiaj chcę przede wszystkim powiedzieć jedno: dziękuję ekipie z psami tropiącymi. Ta ekipa przyjechała tutaj na moją prośbę i w odpowiedzi na mój apel. Za własne pieniądze. Za własny czas. Z własnymi psami, sprzętem, wiedzą i doświadczeniem. (...) Psy pracowały również na moim podwórku, w miejscach, gdzie Emilia najczęściej przebywała, gdzie wykonywała codzienne rzeczy i gdzie mogło zostać najwięcej jej zapachu. I oczywiście internet natychmiast dostał gorączki.(...) Opamiętajcie się. Pies tropiący musi dostać zapach osoby, której szuka. (...) Niestety w rejonie, który dzisiaj sprawdzaliśmy, nie udało się podjąć wyraźnego tropu.
Dla osób posiadających konkretną informację o losie Emilii najważniejszy pozostaje bezpośredni kontakt ze służbami. Komenda Miejska Policji w Koszalinie prosi o zgłaszanie wiadomości mogących pomóc w odnalezieniu kobiety pod numerem 47 78 41 543 lub 112. Publiczna dyskusja może zwiększać zasięg informacji o zaginięciu, ale to funkcjonariusze prowadzą czynności poszukiwawcze i mogą sprawdzić przekazane sygnały.
