Nie żyje legendarny aktor Reggie Bannister. Zmarł po ciężkiej chorobie
Nie żyje legendarny aktor, którego widzowie doskonale pamiętają z kultowej serii horrorów. Artysta zmarł w wieku 80 lat po latach poważnych problemów zdrowotnych. Do końca pozostawał związany z aktorstwem, a jego najbardziej rozpoznawalna rola przyniosła mu status jednej z ikon kina grozy.
Przez ponad cztery dekady był obecny w świecie filmu, telewizji i muzyki. Choć zagrał w wielu produkcjach, to właśnie jedna postać przyniosła mu status ikony kina grozy i sprawiła, że jego nazwisko na stałe zapisało się w historii kultowych horrorów. Ostatnie miesiące jego życia były jednak bardzo trudne. Aktor potrzebował stałej opieki, a jego bliscy robili wszystko, by mógł pozostać w ukochanym domu.
Lato przynosi kolejne smutne pożegnania
Tegoroczne lato przynosi wyjątkowo dużo wiadomości o śmierci znanych artystów. W lipcu i na początku sierpnia świat muzyki oraz filmu pożegnał kilka bardzo charakterystycznych postaci. Każda z tych osób miała własną historię, własną publiczność i dorobek, który na długo pozostanie częścią popkultury.
8 lipca zmarła Bonnie Tyler. Walijska wokalistka miała 75 lat i pozostawiła po sobie wielkie przeboje, wśród których znalazły się „Total Eclipse of the Heart”, „Holding Out for a Hero” czy „It's a Heartache”. Artystka zmarła w Portugalii po poważnych problemach zdrowotnych. Wcześniej przeszła pilną operację z powodu perforacji jelita, a następnie znalazła się w śpiączce farmakologicznej.
Niedługo później nadeszła wiadomość o śmierci Tony'ego Thorpe'a, gitarzysty i wokalisty The Rubettes. Muzyk miał 80 lat. Grupa zapisała się w historii muzyki przede wszystkim za sprawą przeboju „Sugar Baby Love”, który w 1974 roku dotarł na szczyt brytyjskiej listy singli.
24 lipca zmarł Lou Koller, wokalista i współzałożyciel nowojorskiego Sick of It All. Miał zaledwie 59 lat. Muzyk przez długi czas walczył z nowotworem przełyku. W 2025 roku informował, że jest wolny od raka, jednak choroba później powróciła.
Kilka dni później, 29 lipca, zginął Glen Hansard. Irlandzki muzyk, aktor i laureat Oscara miał 56 lat. Zmarł w wyniku wypadku motocyklowego w Dublinie. Publiczność znała go zarówno jako lidera The Frames, jak i współtwórcę filmu „Once”. Za piosenkę „Falling Slowly”, nagraną z Markétą Irglovą, otrzymał Oscara.
Na początku sierpnia lista pożegnań znów się wydłużyła. Tym razem wiadomość dotyczyła aktora, którego szczególnie dobrze znają miłośnicy kultowego kina grozy.
Zobacz też: Mateusz Socha zakpił z Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego | Świat Gwiazd

Reggie Bannister był twarzą kultowego „Phantasm”
Reggie Bannister zmarł 9 sierpnia 2026 roku w wieku 80 lat. Aktor odszedł w swoim górskim domu w Crestline w Kalifornii. Informację przekazała jego żona, Gigi Bannister. Jak wynika z jej relacji, aktor odszedł spokojnie we śnie.
Dla fanów horrorów Bannister na zawsze pozostanie przede wszystkim Reggiem z serii „Magiczne kuleczki”. Pierwszy film z cyklu powstał w 1979 roku, a jego twórcą był Don Coscarelli. Bannister wcielił się w sprzedawcę lodów, który zostaje wciągnięty w walkę z tajemniczym Tall Manem. Z pozoru zwyczajny bohater szybko przeobraża się w pełnoprawnego bohatera kina grozy.
Co ciekawe, Reggie nie przypominał typowych ekranowych twardzieli. Był sprzedawcą lodów, ale kiedy sytuacja robiła się naprawdę niebezpieczna, potrafił sięgnąć po swoją charakterystyczną czterolufową strzelbę i ruszyć do walki. Ta mieszanka zwyczajności, odwagi i specyficznego uroku sprawiła, że postać zyskała ogromną sympatię widzów.
Bannister wystąpił we wszystkich pięciu filmach serii „Magiczne kuleczki” — od pierwszej części z 1979 roku po „Phantasm: Ravager” z 2016 roku. Produkcja z czasem zdobyła status kultowej, a sam aktor stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy horrorowego kina niezależnego.
Jego kariera nie ograniczała się jednak do jednej serii. Aktor pojawiał się także w innych filmach, między innymi „Kenny & Company”, „Survival Quest”, „Silent Night” czy „One for the Road”, produkcji związanej z twórczością Stephena Kinga. Łącznie miał na koncie ponad 50 filmowych i telewizyjnych występów.
Bannister był także muzykiem. Nagrał sześć albumów, poruszając się między rockiem, folkiem i country. W swojej karierze muzycznej współpracował między innymi z Bingiem Crosbym, Carol Channing i Stevie Wonderem.
Zobacz też: Dantejskie sceny na koncercie Roksany Węgiel. Nagle przerwała koncert | Świat Gwiazd
Ostatnie lata były bardzo trudne. Żona była przy nim do końca
Za ekranowym wizerunkiem nieustraszonego Reggiego kryła się historia człowieka, który w ostatnich latach życia mierzył się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Bannister cierpiał na chorobę Parkinsona oraz otępienie z ciałami Lewy’ego. Jego żona przekazała również, że problemy zdrowotne wiązały się z kontaktem z Agent Orange podczas służby w Wietnamie.
Aktor był weteranem wojny w Wietnamie. Po zakończeniu służby wykorzystał przysługujące mu świadczenia edukacyjne i rozpoczął naukę aktorstwa. Później stopniowo budował karierę, która ostatecznie doprowadziła go do roli, z której zapamiętali go fani horrorów na całym świecie.
Jego stan zdrowia z czasem znacząco się pogorszył. W ostatnich miesiącach życia miał problemy z poruszaniem się i wymagał całodobowej opieki. Rodzina szukała możliwości zapewnienia mu odpowiedniej pomocy, a jednocześnie zależało jej na tym, by aktor mógł pozostać w swoim górskim domu. W związku z kosztami opieki uruchomiono także zbiórkę pieniędzy. Fani przekazali na ten cel niemal 80 tys. dolarów.
Szczególnie ważną osobą w ostatnim okresie jego życia była oczywiście żona. Gigi i Reggie poznali się w latach 90., a w 2001 roku wzięli ślub. Para wspólnie angażowała się również w projekty związane z kinem grozy. Gigi była przy mężu także wtedy, gdy jego stan zdrowia przestał pozwalać mu na normalne funkcjonowanie.
9 sierpnia rano kobieta sprawdziła stan męża. Jak później opisała, Bannister spokojnie spał. Po pewnym czasie ich kot pobiegł do jego pokoju, co skłoniło ją do ponownego sprawdzenia, co dzieje się z aktorem. Wtedy zorientowała się, że jej mąż odszedł. Według jej relacji wyglądał spokojnie, jakby spał.
Rodzina przekazała, że planuje kilka uroczystości upamiętniających aktora — najpierw w gronie bliskich, a później także wydarzenie przeznaczone dla fanów i muzycznych przyjaciół Bannistera. Reggie Bannister pozostawił żonę Gigi oraz córkę Ellen.
Dla miłośników „Magiczne kuleczki” jego odejście oznacza pożegnanie z aktorem, który stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych postaci kultowego horroru. Reggie, sprzedawca lodów z czterolufową strzelbą, na zawsze pozostanie jednym z symboli serii, która przez dekady zdobywała kolejnych fanów.
