Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nie żyje słynny dziennikarz. Zginął w wypadku na wakacjach, pozostawił żonę i dwójkę dzieci
Agata Piszczek
Agata Piszczek 21.10.2026 14:46

Nie żyje słynny dziennikarz. Zginął w wypadku na wakacjach, pozostawił żonę i dwójkę dzieci

Nie żyje słynny dziennikarz. Zginął w wypadku na wakacjach, pozostawił żonę i dwójkę dzieci
fot. Facebook

Wielki smutek w świecie mediów. Michael Pfeffer, wieloletni reporter sportowy niemieckiej stacji ZDF, zmarł w wieku 67 lat po tragicznym wypadku w Brazylii. Dziennikarz pozostawił żonę Sylvię oraz dwoje dzieci. Jego śmierć poruszyła kolegów z branży, a jeden z najbliższych przyjaciół pożegnał go wyjątkowo emocjonalnymi słowami.

 

Pfeffer przez lata relacjonował najważniejsze wydarzenia sportowe, a widzowie kojarzyli go przede wszystkim z Tour de France, igrzyskami olimpijskimi i zawodami sportów zimowych. Choć po igrzyskach w Paryżu w 2024 roku zakończył karierę zawodową, nie zamierzał rezygnować z aktywnego życia. Tragiczny wypadek w Rio de Janeiro przerwał jego plany i pozostawił rodzinę oraz przyjaciół w żałobie.

 

Tragedia podczas pobytu w Brazylii. Rio miało być ich drugim domem

Śmierć Michaela Pfeffera jest tym bardziej poruszająca, że jego pobyt w Brazylii miał być czasem odpoczynku i cieszenia się życiem z dala od zawodowych obowiązków. 67-letni dziennikarz zginął w wypadku w wodzie u wybrzeży Rio de Janeiro. Jak wynika ze wspomnienia jego wieloletniego kolegi Petera Leissla, do tragedii doszło w falach przy brazylijskim wybrzeżu. Dokładne okoliczności zdarzenia nie zostały jednak publicznie wyjaśnione. Nie ma również jednoznacznego potwierdzenia, jaką aktywność Pfeffer uprawiał w chwili wypadku.

Brazylia była dla niego szczególnym miejscem. Jego żona Sylvia pochodzi właśnie stamtąd, a małżeństwo miało mieszkanie w Rio de Janeiro, w popularnej dzielnicy Ipanema. Z okien apartamentu rozciągał się widok na charakterystyczne symbole miasta: górę Corcovado i słynną Głowę Cukru. Para planowała pozostać w Brazylii aż do grudnia.

Peter Leissl wspominał, że jeszcze latem spotkał się z przyjacielem i jego żoną podczas wieczoru na tarasie. Małżeństwo zaprosiło sąsiadów oraz znajomych, których łączyła sympatia do Brazylii. Jak opisywał dziennikarz, radość Pfeffera i Sylvii na myśl o nadchodzącej podróży była wyraźnie widoczna.

Los okazał się jednak bezlitosny. Miejsce, które miało zapewnić małżonkom kolejne piękne wspomnienia, stało się scenerią tragedii. Leissl nie ukrywał niedowierzania i bólu, pisząc o tym, jak trudno mu pogodzić się z nagłym odejściem przyjaciela.

Wiadomość o śmierci reportera obiegła niemieckie media 21 października 2026 roku, po opublikowaniu wspomnienia przez Związek Niemieckich Dziennikarzy Sportowych. Dopiero wtedy szerzej przypomniano jego imponującą karierę oraz prywatne zainteresowania.

Zobacz też: Polski gwiazdor zasłabł na scenie, nie żyje. Miał zaledwie 33 lata, żona wydała dramatyczny apel | Świat Gwiazd

Nie żyje słynny dziennikarz. Zginął w wypadku na wakacjach, pozostawił żonę i dwójkę dzieci
fot. Facebook, Michael Pfeffer

Michael Pfeffer przez lata relacjonował największe wydarzenia sportowe

Michael Pfeffer przez dziesięciolecia był związany z niemiecką telewizją ZDF. Jako reporter i komentator towarzyszył kibicom podczas najważniejszych imprez sportowych, od igrzysk olimpijskich po zawody narciarskie. Jego wiedza nie była przypadkowa. Zanim na dobre rozwinął karierę dziennikarską, sam intensywnie interesował się sportem i miał doświadczenie w narciarstwie alpejskim. Był nawet członkiem niemieckiej studenckiej kadry narciarskiej.

Do ZDF trafił w 1993 roku. Początkowo miał pracować przy mistrzostwach świata w narciarstwie alpejskim, ale ostatecznie został przydzielony do relacjonowania rywalizacji w narciarstwie klasycznym. Z czasem dołączył jednak do zespołu zajmującego się jego ulubioną dyscypliną. Sportowa pasja i zawodowa ciekawość sprawiły, że przez kolejne lata mógł relacjonować wydarzenia z pierwszej ręki.

Szczególne miejsce w jego karierze zajmował Tour de France. W latach 1998–2011 Pfeffer i Peter Leissl tworzyli reporterski duet podczas słynnego wyścigu kolarskiego. Wspólnie spędzali we Francji kolejne letnie sezony, pracując w kabinie komentatorskiej, podróżując za peletonem i przemieszczając się między etapami. Nie ograniczali się przy tym do zawodowych obowiązków. Znajdowali również czas na wspólne posiłki i poranne przejażdżki rowerowe.

Pfeffer relacjonował także igrzyska olimpijskie oraz liczne zawody sportów zimowych. Jego ostatni etap kariery przypadł na igrzyska w Paryżu w 2024 roku, po których zakończył pracę w ramach zmiany pokoleniowej w redakcji sportowej ZDF.

Choć przestał pojawiać się przy największych wydarzeniach sportowych w roli reportera, nie rozstał się ze swoją pasją. Rower, narty, rolki i kitesurfing nadal zajmowały ważne miejsce w jego życiu. Dla przyjaciół był człowiekiem, który nie potrafił długo usiedzieć w miejscu i chciał jak najwięcej zobaczyć.

Zobacz też: Księżna Kate przyjęła Sułtana Omanu. Wyglądała pięknie | Świat Gwiazd

Wzruszające pożegnanie przyjaciela. „Czy nie wyprowadziłeś losu nieco za bardzo?”

Po śmierci Michaela Pfeffera Peter Leissl opublikował osobiste wspomnienie, w którym wrócił do wspólnych lat pracy i przyjaźni. Tekst ukazał się na stronie Związku Niemieckich Dziennikarzy Sportowych. Nie jest to jedynie podsumowanie zawodowych osiągnięć reportera. Leissl opisał przede wszystkim człowieka pełnego energii, otwartego na świat i kochającego sportowe wyzwania.

Przyjaciel przypomniał między innymi niebezpieczny wypadek z 1999 roku. Podczas zjazdu w głębokim śniegu w amerykańskim Vail Pfeffer stracił przytomność i upadł. Nie był to jedyny raz, kiedy sport postawił go w trudnej sytuacji. Leissl wspominał także upadki podczas wspólnych wycieczek rowerowych. Mimo kolejnych niebezpiecznych zdarzeń dziennikarz potrafił wracać do formy i ponownie podejmować aktywność.

Jego kolega opisał go jako człowieka, który zawsze się podnosił. Tym boleśniej brzmią słowa, którymi nawiązał do ostatniej tragedii w Brazylii. W pożegnaniu pojawiło się pytanie, w którym mieszają się rozpacz, niedowierzanie i próba zrozumienia losu.

Czy ty, drogi Michaelu, w swojej skłonności do ryzyka, wręcz w swoim szaleństwie prędkości, nie wyprowadziłeś losu nieco za bardzo?

Leissl przypomniał, że jego przyjaciel uwielbiał dynamiczne sporty, w tym kitesurfing, jazdę na rolkach i kolarstwo. Nie chodziło jednak wyłącznie o adrenalinę. Pfeffer był również ciekawy świata, interesował się kulturą i chętnie poznawał nowe miejsca. W ostatnich latach podróżował z żoną, między innymi po Włoszech i Gruzji.

Michael Pfeffer pozostawił żonę Sylvię oraz dwoje dzieci: Clarę i Matteo. Córka poszła w zawodowe ślady ojca i również została dziennikarką. Syn odziedziczył jego zamiłowanie do sportu, a jako miłośnik podróży poznawał kolejne zakątki świata.

Na zakończenie swojego wspomnienia Leissl zwrócił się także do rodziny przyjaciela, podkreślając, jak trudna będzie dla niej ta strata. Pożegnanie pokazało, że Pfeffer pozostawił po sobie nie tylko dorobek zawodowy, lecz także wiele osobistych więzi. Dla bliskich był mężem, ojcem i przyjacielem, a dla współpracowników — pełnym pasji człowiekiem, którego nagłego odejścia trudno się pogodzić.

Nie żyje słynny dziennikarz. Zginął w wypadku na wakacjach, pozostawił żonę i dwójkę dzieci
fot. FB, Michael Pfeffer
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji