Paulina Smaszcz odsłoniła zmysłowe ciało i napisała wprost. "Do oburzonych cnotek"
Paulina Smaszcz opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym pokazała się w samej bieliźnie i bez makijażu. 53-letnia prezenterka zwróciła uwagę na swoją sylwetkę oraz sposób, w jaki dba o ciało po 50. roku życia. Wpis szybko przyciągnął uwagę internautów, a Smaszcz postanowiła także odpowiedzieć osobom, które krytykują jej publikacje.
Od pewnego czasu prezenterka pokazuje w sieci coraz więcej materiałów dotyczących własnego wyglądu i samopoczucia. Widać również zmiany w jej wizerunku, między innymi związane z fryzurą. Smaszcz zapuściła włosy i zdecydowała się na doczepiane pasma. Jednocześnie podkreśla, że zależy jej nie tylko na wyglądzie, ale także na zdrowiu, sprawności i dobrym samopoczuciu.
Paulina Smaszcz przeszła metamorfozę. Zmieniła fryzurę i postawiła na nowy wizerunek
Paulina Smaszcz od pewnego czasu pokazuje się w mediach społecznościowych z nieco innej strony. Jej najnowsze publikacje coraz częściej dotyczą nie życia prywatnego, lecz własnego samopoczucia, wyglądu i sposobu dbania o siebie. Uwagę internautów zwróciła również wyraźna zmiana w jej wyglądzie. 53-letnia prezenterka postawiła przede wszystkim na włosy, które stały się jednym z najbardziej widocznych elementów jej metamorfozy.
Smaszcz zapuściła włosy, a dodatkowo zdecydowała się na doczepiane pasma. Dłuższa fryzura wyraźnie zmieniła jej wizerunek i pozwoliła jej eksperymentować z wyglądem. W mediach społecznościowych coraz częściej prezentuje się w bardziej kobiecym i dopracowanym wydaniu, choć jednocześnie nie rezygnuje z pokazywania naturalnych momentów.
Metamorfoza nie ograniczyła się jednak wyłącznie do fryzury. Prezenterka zwraca uwagę także na swoją sylwetkę i sposób, w jaki dba o ciało. W jednym z najnowszych wpisów podkreśliła, że dobre samopoczucie po 50. roku życia nie powinno oznaczać obsesyjnej walki z upływającym czasem. Dla niej ważniejsze jest świadome wspieranie organizmu i zachowanie sprawności.
Smaszcz wymieniła kilka elementów swojej codziennej filozofii dbania o siebie. Wskazała na dietę, aktywność fizyczną, suplementy, odpowiednio dobrane kosmetyki oraz zabiegi.
Sprawdź także: Córeczka Ani Starmach z podejrzeniem diagnozy. Padły poruszające słowa

Paulina Smaszcz pokazała się w samej bieliźnie. Nie chciała ukrywać swojego ciała
W środę, 13 sierpnia, Paulina Smaszcz opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, które od razu przyciągnęło uwagę obserwatorów. Prezenterka wystąpiła przed kamerą w samej bieliźnie. Zdecydowała się również na naturalną wersję swojego wizerunku — na nagraniu pokazała się bez makijażu.
Samo zdjęcie czy nagranie nie było jednak jedynym elementem publikacji. Smaszcz wykorzystała je jako punkt wyjścia do rozmowy o tym, jak postrzega własne ciało po 50. roku życia. Zamiast przedstawiać swój wygląd jako efekt walki z wiekiem, podkreśliła, że chce przede wszystkim dbać o siebie i dobrze czuć się we własnym ciele:
Dbanie o siebie po 50. roku życia to dla mnie nie walka z wiekiem. To szacunek do swojego ciała i świadome wspieranie go na każdym etapie życia.
Smaszcz podkreśliła, że chce być zdrowa, silna i sprawna, ale równie ważne jest dla niej poczucie komfortu we własnym ciele:
Nie dlatego, że chcę zatrzymać czas. Chcę pięknie przeżywać swój czas.
Prezenterka zestawiła odważne nagranie z przekazem dotyczącym akceptacji własnego ciała. Jednocześnie zdecydowała się nie ukrywać swojego wieku ani naturalnego wyglądu.
Nie można jednak pominąć faktu, że taki sposób prezentowania się w internecie zawsze wywołuje komentarze. Szczególnie gdy dotyczy dojrzałej kobiety, która świadomie pokazuje swoje ciało. Smaszcz najwyraźniej brała pod uwagę możliwość krytyki, ponieważ dalszą część wpisu poświęciła właśnie osobom, które mają zastrzeżenia do jej publikacji.
Sprawdź także: Rozstali się po 27 latach. Legendarny aktor przyłapany z nową, młodszą dziewczyną. To z nią zdradził żonę
Paulina Smaszcz odpowiedziała krytyczkom. „Oburzone cnotki” usłyszały mocny komunikat
Po przedstawieniu swojego podejścia do dbania o ciało Paulina Smaszcz przeszła do znacznie bardziej bezpośredniej części wpisu. Zwróciła się do kobiet, które krytykują jej publikacje i — jak wynika z jej słów — doszukują się w nich powodów do oburzenia:
I jeszcze informacyjnie dla wszystkich hejterek, oburzonych cnotek, które udają, że nie posiadają waginy albo, że w ogóle temat waginy u kobiet 50 plus nie istnieje.
Smaszcz zapowiedziała przy okazji, że podczas warsztatów chce poruszać znacznie szerszy zakres tematów niż samo piękno czy wygląd.
Nie będę udawać, że te tematy nie istnieją.
To właśnie ta część wypowiedzi była najbardziej dosadną odpowiedzią na krytykę. Smaszcz nie próbowała łagodzić języka ani omijać tematów, które uznaje za ważne. W tym przypadku odważne nagranie w bieliźnie stało się jedynie początkiem znacznie szerszego komunikatu. Prezenterka chciała pokazać, że po 50. roku życia nie zamierza rezygnować ani z dbania o wygląd, ani z otwartego mówienia o własnym ciele.
