Pierwszy taki przypadek w polskim "Tańcu z gwiazdami". "Szokująca zmiana"
W 19. edycji „Tańca z gwiazdami” szykuje się niespodzianka, która może mocno namieszać w rywalizacji o Kryształową Kulę. Połowa sezonu już za nami, a produkcja przygotowała dla uczestników nietypowe wyzwanie. Tym razem nie chodzi wyłącznie o taneczne umiejętności, punkty jurorów i głosy widzów. Nowe zasady sprawią, że najbliższy odcinek będzie różnił się od dotychczasowych, a dla jednej z par może okazać się wyjątkowo szczęśliwy.
Na parkiecie nie zabraknie emocji, widowiskowych choreografii i walki o pozostanie w programie. Uczestnicy będą musieli dać z siebie wszystko, bo stawka okaże się naprawdę wysoka. Co więcej, w tej odsłonie show pojawi się rozwiązanie, którego polska wersja programu jeszcze nie widziała. Zapowiedź produkcji już wzbudza zainteresowanie, a określenie „szokująca zmiana” tylko podsyca ciekawość przed niedzielnym wieczorem.
19. edycja „Tańca z gwiazdami” pełna nowości. Na parkiecie zostało siedem par
Jesienna odsłona „Tańca z gwiazdami” wystartowała 6 września 2026 roku i od początku zapowiadała się wyjątkowo ciekawie. Do walki o Kryształową Kulę stanęło 12 gwiazd, którym towarzyszą profesjonalni tancerze. Wśród uczestników znaleźli się między innymi Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Helena Englert, Izabela Kuna, Piotr „Guma” Gumulec, Jasper Sołtysiewicz oraz Dominik Rupiński. Nie brakuje znanych nazwisk, różnych osobowości i tanecznych niespodzianek.
W tym sezonie zmieniło się również jury. Obok Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody zasiadła Julia Wieniawa, która zastąpiła Ewę Kasprzyk. Za choreografie odpowiadają między innymi Janja Lesar, Michał Jeziorowski i Jacek Jeschke. Program prowadzą natomiast Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz.
Produkcja zadbała także o urozmaicenie kolejnych wieczorów. Widzowie zobaczyli już specjalne odcinki, w tym rodzinne występy oraz rywalizację inspirowaną światem Disneya. W planach znalazły się również nowe konkurencje, takie jak „Akademia Czarnej Mamby”, „Taniec z rekwizytem” i sztafeta rumby. Do tego sezon został wydłużony do 12 odcinków, więc uczestnicy mają więcej okazji, by zaprezentować swoje umiejętności.
Połowa rywalizacji już za nami, a o Kryształową Kulę nadal walczy siedem duetów. Na tym etapie każdy występ może mieć ogromne znaczenie. Jeden słabszy taniec może skomplikować sytuację nawet faworytom, a kolejne zadania sprawdzają nie tylko technikę, lecz także pamięć, kondycję i umiejętność szybkiego reagowania. Teraz przed uczestnikami następne wyzwanie, które może wywrócić dotychczasowy układ sił do góry nogami.
Zobacz też: Agata Kulesza o swojej orientacji. Fani przez lata nie mieli pojęcia | Świat Gwiazd

Disney Night za nami. Edyta Górniak pojawiła się w jury, a jedna para pożegnała się z programem
Ostatni odcinek „Tańca z gwiazdami” upłynął pod znakiem bajkowych melodii. Disney Night przeniosła uczestników do świata kultowych animacji, a na parkiecie zabrzmiały utwory, które wielu widzów doskonale pamięta z dzieciństwa. Tym razem gwiazdy musiały nie tylko zatańczyć do znanych przebojów, ale również oddać klimat filmowych historii. Kolorowe stylizacje i choreografie inspirowane produkcjami Disneya nadały całemu wieczorowi wyjątkową oprawę.
Szczególną uwagę przyciągnęła Edyta Górniak, która zasiadła w jury jako gościnna jurorka. Jej obecność była dodatkową atrakcją wieczoru, w którym liczyły się zarówno taneczna precyzja, jak i emocje przekazywane przez uczestników. W takich odcinkach łatwo dać się ponieść muzyce, ale ostatecznie to oceny jurorów i głosy publiczności wpływają na dalsze losy par. Nawet najbardziej widowiskowa choreografia nie gwarantuje więc spokojnego wieczoru.
Nie zabrakło też trudniejszych momentów. Z programem pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko, kończąc swoją przygodę z 19. edycją. Dla pozostałych uczestników oznaczało to jedno: konkurencja staje się coraz mniejsza, ale presja rośnie. Każda kolejna niedziela przybliża ich do finału, a miejsca na parkiecie jest coraz mniej.
Wśród par, które kontynuują walkę o Kryształową Kulę, są między innymi Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz, Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś, Helena Englert i Roman Osadchiy oraz Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz. Do rywalizacji pozostają również Jasper Sołtysiewicz z Darią Sytą, Dominik Rupiński z Estelle Francois oraz Dominik Smaruj z Magdaleną Tarnowską.
Najbliższy odcinek przyniesie zmianę formuły, dlatego dotychczasowe przyzwyczajenia mogą tym razem nie wystarczyć. Uczestnicy będą musieli odnaleźć się w nowej sytuacji, a widzowie przekonają się, czy taneczna forma i dotychczasowe sukcesy rzeczywiście zapewniają przewagę.
Zobacz też: Gwiazda “Tańca z Gwiazdami” ogłosiła ciąże. Gratulacje od fanów zalały sieć | Świat Gwiazd
„Szokująca zmiana” w „Tańcu z gwiazdami”. Jury zdecyduje o wyjątkowym przywileju
W najbliższą niedzielę uczestnicy zmierzą się z boogie-woogie. To taniec pełen energii, szybkich kroków i efektownych figur, przy którym trudno ustać w miejscu. W przygotowaniach pomogą im Agnieszka i Grzegorz Cherubińscy, mistrzowie Polski i wicemistrzowie świata. Tym razem jednak najważniejsze okaże się nie tylko to, jak poszczególne pary poradzą sobie na parkiecie. Produkcja przygotowała bowiem rozwiązanie, które może wyraźnie wpłynąć na dalszy przebieg rywalizacji.
Zgodnie z zapowiedzią wszystkie pary wystąpią jednocześnie, a ich zmagania oceni jury. To właśnie jurorzy, pod przewodnictwem Iwony Pavlović, zdecydują, kto najlepiej poradzi sobie z tanecznym wyzwaniem. Widzowie nie będą więc jedynymi osobami mającymi wpływ na przebieg tego etapu. Co więcej, głosowanie SMS-owe na pozostałe duety rozpocznie się dopiero po zakończeniu turnieju boogie-woogie.
Stawka będzie wyjątkowo wysoka, ponieważ jedna z par otrzyma immunitet. Oznacza to ochronę przed eliminacją w danym odcinku. Duet, który zdobędzie ten przywilej, nie stanie do tradycyjnej „odpadanki”, a jego występ nie zostanie oceniony przez jurorów w standardowy sposób. Pozostałe pary nadal będą musiały walczyć o głosy publiczności i bezpieczne miejsce w programie.
To właśnie ten element jest największą nowością nadchodzącego wieczoru. Po raz pierwszy w historii polskiego „Tańca z gwiazdami” zostanie przyznany immunitet. W komunikacie prasowym produkcja nie kryje, że szykuje coś niecodziennego. Padły w nim wymowne słowa: „Szokująca zmiana”.
Nowa zasada może wywołać sporo emocji zarówno wśród uczestników, jak i widzów. W końcu na tym etapie sezonu każda szansa na uniknięcie eliminacji jest na wagę złota. Czy jury postawi na techniczną perfekcję, energię, a może sceniczną charyzmę? Tego dowiemy się już w niedzielę. Jedno jest pewne: w tej odsłonie programu dobry występ może przynieść znacznie więcej niż wysokie noty.