Pilny komunikat tuż po wygranej Chwalińskiej ze Świątek. Jest oficjalne potwierdzenie, to już pewne
Maja Chwalińska może wkrótce zapisać na swoim koncie kolejny ważny sukces w karierze. Polska tenisistka zanotowała znaczący awans w zestawieniu WTA, przesuwając się o 10 miejsc w rankingu na żywo w ciągu zaledwie kilku dni. Po zakończeniu turnieju w Wuhan zawodniczka ma znaleźć się najwyżej w rankingu w całej swojej dotychczasowej karierze.
Maja Chwalińska zapisała się w historii polskiego tenisa, pokonując Igę Świątek w półfinale Wuhan Open. Spotkanie zakończyło się wynikiem 7:5, 6:1, a problemy zdrowotne rywalki dodatkowo wpłynęły na jego przebieg. Dzięki temu zwycięstwu Chwalińska po raz pierwszy w karierze awansowała do finału turnieju rangi WTA 1000. To jeden z największych sukcesów w jej dotychczasowej karierze.
Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek. Wielki awans w rankingu WTA
Maja Chwalińska sprawiła niespodziankę w turnieju Dongfeng Voyah Wuhan Open. Polska tenisistka pokonała Igę Świątek 7:5, 6:1 w półfinale imprezy rangi WTA 1000 i po raz pierwszy w karierze awansowała do finału turnieju tej kategorii. Spotkanie zakończyło się problemami zdrowotnymi siódmej rakiety turnieju, ale wynik otworzył Chwalińskiej drogę do kolejnego ważnego osiągnięcia.
Skala sukcesu jest widoczna również w rankingu WTA. Rok 2025 Chwalińska zakończyła na 133. miejscu światowego zestawienia. Teraz jej sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Przed rozpoczęciem zmagań w Wuhan zajmowała 22. lokatę, a po zwycięstwie nad Świątek awansowała na 12. miejsce w rankingu na żywo, mając na koncie 2681 punktów. To oznacza, że po raz pierwszy w karierze może znaleźć się w drugiej dziesiątce oficjalnego zestawienia.
Zobacz także: Imponująca emerytura Urszuli Brzezińskiej-Hołowni po 15 latach pracy. Takie sumy dostają wojskowi

Chwalińska awansowała do finału WTA 1000
Półfinał z Igą Świątek był dla Chwalińskiej okazją do walki o jeden z największych sukcesów w dotychczasowej karierze. Polskie tenisistki zmierzyły się na twardym korcie w chińskim Wuhan, a spotkanie zakończyło się wynikiem 7:5, 6:1. Zwyciężczyni zapewniła sobie miejsce w finale, w którym zmierzy się z Sonay Kartal.
Finał zaplanowano na niedzielę, 18 października, na godzinę 12:30 czasu polskiego. Stawką będzie nie tylko tytuł, ale również kolejna szansa na poprawienie pozycji w światowym rankingu. W przypadku zwycięstwa Chwalińska wyprzedzi jeszcze Ivę Jović, co przybliży ją do czołowej dziesiątki zestawienia.
Zobacz także: Daniel Martyniuk znowu rozrabia. Pokazał zdjęcie kobiety, są też screeny
Kartal też awansuje w rankingu WTA
Sonay Kartal również ma powody do zadowolenia. Brytyjka wraca do rywalizacji po przerwie spowodowanej kontuzją, a w ostatnim oficjalnym rankingu WTA zajmowała 170. miejsce. Już teraz wiadomo, że zanotuje awans o co najmniej 120 pozycji. Jej starcie z Chwalińską będzie więc pojedynkiem dwóch zawodniczek, dla których turniej w Wuhan ma duże znaczenie rankingowe.
Porażka z Chwalińską nie zmieni pozycji Igi Świątek w rankingu WTA. Polka pozostanie na dziewiątym miejscu, jednak jej sytuacja w klasyfikacji WTA Finals stała się znacznie trudniejsza. W tym zestawieniu liczą się wyłącznie wyniki uzyskane w bieżącym sezonie, dlatego każdy kolejny mecz ma znaczenie w walce o udział w kończącym rok turnieju najlepszych tenisistek.
