Pokazał jej intymne zdjęcia, a ona tak mu odpowiedziała. Kolejny skandal z udziałem Daniela Martyniuka
Daniel Martyniuk wdaje się w kolejny internetowy konflikt. Tym razem chodzi o Viktorię, z którą wymienia publiczne komentarze na Instagramie. Kobieta zapowiedziała, że jej pełnomocnik obserwuje dalsze działania syna Zenka Martyniuka. Sprawa nabrała rozgłosu po kolejnych publikacjach mężczyzny w mediach społecznościowych.
Aktywność Daniela Martyniuka w internecie od dawna przyciąga uwagę mediów i internautów. Jego wpisy często stają się przedmiotem dyskusji, szczególnie gdy dotyczą innych osób. Tym razem uwagę zwróciła wymiana zdań z kobietą, która występuje w sieci jako Viktoria. W komentarzach pojawiły się osobiste uwagi, a także zarzuty dotyczące publikowania wizerunku i pomówień. W tle są również wcześniejsze publikacje, które pokazywały ich relację w zupełnie innym świetle.
Daniel Martyniuk zaczepił na Instagramie. Poszło o nagranie z samochodu
Daniel Martyniuk od dawna wzbudza zainteresowanie nie tylko ze względu na nazwisko, ale również z powodu swojej aktywności w mediach społecznościowych. Jego wpisy i komentarze regularnie stają się przedmiotem dyskusji, szczególnie gdy dotyczą innych osób.
Tym razem uwagę zwróciła wymiana zdań z kobietą występującą w internecie jako Viktoria. Punktem zapalnym okazało się nagranie, pod którym syn Zenka Martyniuka zamieścił komentarz:
Ty chyba prawka nie masz? Ale fałszywe zeznania na mój temat już miałaś. Stąd taka wesoła?
Kobieta nie pozostawiła go bez odpowiedzi, a dyskusja szybko przeniosła się na poziom poważniejszych zarzutów.
W tej historii istotne jest to, że nie chodzi wyłącznie o pojedynczą uszczypliwość. Z przytoczonych wypowiedzi wynika, że między Danielem a Viktorią istnieje szerszy konflikt, którego szczegółów nie da się jednak jednoznacznie ustalić na podstawie samych komentarzy. Nie wiadomo również, jak wyglądał wcześniejszy przebieg sporu ani do jakich konkretnie zdarzeń odnoszą się zarzuty dotyczące zeznań.
Sprawdź także: Za chwilę mecz Świątek - Chwalińska, a tu takie wieści. “Skandal goni skandal”

Viktoria odpowiada Danielowi Martyniukowi
Wymiana zdań rozpoczęła się pod nagraniem związanym z jazdą samochodem. Daniel Martyniuk odniósł się do kobiety w sposób, który trudno uznać za neutralny. Wpis łączył pytanie dotyczące uprawnień do prowadzenia samochodu z zarzutem odnoszącym się do rzekomych fałszywych zeznań.
Viktoria odpowiedziała krótko, ale stanowczo:
Mój pełnomocnik bacznie obserwuje twoje dalsze poczynania.
Jej komentarz sugerował, że zamierza przyglądać się dalszym działaniom Martyniuka z pomocą reprezentującej ją osoby. Nie podała jednak szczegółów dotyczących ewentualnych kroków prawnych. Na odpowiedź kobiety zareagowali również inni użytkownicy Instagrama. Jedna z osób stanęła po stronie Daniela, kwestionując sens angażowania pełnomocnika:
Ale że co niby twój pełnomocnik, jak Daniel ma racje?
Viktoria nie zgodziła się z takim stanowiskiem i odpowiedziała, wskazując na dwa problemy, które w jej ocenie miały znaczenie w całej sytuacji:
Racje? W udostępnianiu mojego wizerunku bez mojej zgody? I poówienia, w dodatku publiczne.
Sprawdź także: Jackowski ujawnił, co wydarzy się jeszcze w tym roku. Polacy muszą się przygotować
Kolejne komentarze Daniela Martyniuka. Padły mocne słowa pod adresem kobiety
Na tym wymiana zdań się nie zakończyła. Daniel Martyniuk zamieścił pod swoim wpisem kolejne komentarze skierowane do Viktorii. W jednym z nich napisał:
Nie będziesz mi podrzucać swoich nark**yków, dziewczyno lekkich obyczajów.
W innym zwrócił się do kobiety słowami:
Chcesz żeby wszyscy zobaczyli co myślisz o ludziach?
Pojawiła się również wypowiedź:
W Bielsku wszystkich na komendzie znasz, poradzisz sobie.
Aktywność Martyniuka nie ograniczyła się jednak do komentarzy. Na Instagram Stories opublikował również zdjęcia kobiety w bieliźnie oraz fragment prywatnej korespondencji. Na udostępnionym zrzucie ekranu rozmówca był zapisany jako „Fiki Miki”.
To określenie może być znajome osobom, które śledziły wcześniejsze publikacje syna Zenka Martyniuka. W lutym 2026 roku media informowały bowiem o jego internetowej znajomości z tajemniczą Viktorią, z którą wymieniał zaczepne, ale wówczas znacznie bardziej flirtujące komentarze. Pod jednym ze zdjęć kobiety Daniel napisał „Szecherezada”, a ona odpowiedziała „Fiki Miki”. Martyniuk podchwycił żart i odpisał:
Fiku Miku z Fiki Miki.
Później pokazał także nagranie z kobietą, podpisując je słowami:
Denerwujecie moją Fiki Miki.
W tamtym okresie publikowane materiały sugerowały, że relacja Daniela i Viktorii ma przyjazny, a nawet romantyczny charakter. Na jednym ze zdjęć Martyniuk pozował z bukietem kwiatów i dużym pluszowym misiem.
