Za chwilę mecz Świątek - Chwalińska, a tu takie wieści. "Skandal goni skandal"
Iga Świątek przygotowuje się do półfinałowego meczu z Mają Chwalińską w turnieju WTA 1000 w Wuhanie, a tymczasem wokół polskiej tenisistki wybuchła kolejna medialna dyskusja. Wszystko za sprawą wypowiedzi byłej tenisistki Danieli Hantuchovej, która skrytykowała zachowanie Świątek i jej psycholożki Darii Abramowicz.
W ostatnich dniach nazwisko polskiej tenisistki ponownie pojawia się w nagłówkach nie tylko ze względu na wyniki sportowe. Publiczne wypowiedzi dotyczące jej zachowania szybko stały się przedmiotem dyskusji w mediach. Tymczasem przed Świątek ważne spotkanie, które może zapewnić jej miejsce w finale prestiżowego turnieju. Maja Chwalińska również ma za sobą udane występy i powalczy o awans do decydującego meczu.
Iga Świątek i Daria Abramowicz pod ostrzałem. Co wydarzyło się podczas turnieju w Madrycie?
Dyskusja wokół Igi Świątek i Darii Abramowicz nabrała tempa po wypowiedzi Danieli Hantuchovej. Była słowacka tenisistka, która w przeszłości zajmowała piąte miejsce w światowym rankingu, opowiedziała o sytuacjach związanych z zawodniczkami współczesnej czołówki. W rozmowie z czeskim Canal+ Sport odniosła się między innymi do zachowania polskiej tenisistki oraz jej psycholożki.
Jednym z przykładów przywołanych przez Hantuchovą była sytuacja, w której Iga Świątek miała osobiście przynieść jej brudne ubrania i zapytać, co należy z nimi zrobić:
Kiedyś osobiście przyniosła mi brudne rzeczy, pytając, co z nimi zrobić. Nie wyobrażam sobie, żeby zrobić coś takiego komuś z poprzedniego pokolenia (...) Brakuje mi u nich szacunku i wdzięczności dla tych, którzy to wypracowali.
Jej wypowiedź nie dotyczyła wyłącznie Świątek. Była zawodniczka krytycznie odniosła się także do postawy współczesnych tenisistek z czołówki, którym zarzuciła zbyt duże skupienie na własnych potrzebach.
Drugim wątkiem była sytuacja z kwietnia 2025 roku, kiedy w Madrycie doszło do niespodziewanej awarii prądu. Zakłócenia wpłynęły na przebieg wydarzeń podczas turnieju, a Hantuchova wspominała również o prośbie dotyczącej posiłku dla sztabu Świątek:
Poważna sytuacja. Ale tenisistki myślą, że cały świat kręci się wokół nich. Trenerka mentalna Igi Świątek poprosiła o ciepłego kurczaka o 11.00. Pewnie oczekiwały, że rozpalę dla nich ogień na kamieniu.
Temat szybko podchwyciły media, a kolejne publikacje sprawiły, że uwaga ponownie skupiła się na polskiej tenisistce i jej sztabie.
Sprawdź także: Trudno uwierzyć, co wyznała Helena Englert o ojcu. “Mój tata nie funkcjonuje...”

Pola Lis odpowiada Danieli Hantuchovej. Nie zostawiła jej słów bez komentarza
Wypowiedź Hantuchovej spotkała się z reakcją Poli Lis, która od lat interesuje się tenisem i ma doświadczenie w dziennikarstwie sportowym. Córka Kingi Rusin i Tomasza Lisa postanowiła zabrać głos w sprawie, publikując na Instagramie zrzut ekranu artykułu dotyczącego zarzutów wobec Świątek i Abramowicz. Dołączyła do niego komentarz, w którym zakwestionowała sposób przedstawienia obu sytuacji przez byłą zawodniczkę.
Lis uznała, że przywołane przykłady zostały wyolbrzymione, a ich znaczenie nie uzasadnia tak daleko idącej krytyki:
Faktycznie, szokujące. Iga Świątek ośmieliła się zapytać o pranie osobę, która podczas turnieju w Madrycie odpowiadała między innymi za kontakt z zawodniczkami. Mało tego, jej sztab poprosił o podgrzanie posiłku przed meczem. Skandal goni skandal.
Dziennikarka odniosła się również do wyjątkowych okoliczności, w jakich rozgrywał się turniej w Madrycie: argumentu w ocenie charakteru polskiej tenisistki.
Oczywiście, awaria prądu w Madrycie była sytuacją wyjątkową, ale robienie z tych dwóch historii dowodu na roszczeniowość jednej z najlepszych tenisistek świata jest równie absurdalne, co cała ta medialna sytuacja.
Wpis Lis był więc bezpośrednią odpowiedzią na narrację przedstawioną przez Hantuchovą. Według dziennikarki opisane zdarzenia nie stanowią wystarczającej podstawy, by przypisywać Świątek roszczeniową postawę.
Sprawdź także: Natasza Urbańska walczy z nowotworem. Tak wygląda teraz jej życie, fani reagują
Iga Świątek przed półfinałem z Mają Chwalińską. Sportowe emocje w cieniu medialnej dyskusji
Komentarze dotyczące zachowania Świątek pojawiły się w szczególnym momencie. W sobotę 17 października polska tenisistka ma zmierzyć się z Mają Chwalińską w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Spotkanie dwóch reprezentantek Polski jest jednym z najważniejszych wydarzeń dnia dla krajowych kibiców tenisa. Stawką jest awans do finału prestiżowej imprezy, a więc szansa na walkę o kolejny tytuł.
Świątek wywalczyła miejsce w najlepszej czwórce po zwycięstwie nad Ann Li. W ćwierćfinale pokonała Amerykankę 6:4, 6:1, zapewniając sobie awans bez straty seta. Wcześniej wygrała również spotkania z Magdaleną Fręch i Ashlyn Krueger.
Maja Chwalińska dotarła do półfinału po serii wymagających spotkań. W drodze do najlepszej czwórki pokonała między innymi Marie Bouzkovą, Ivę Jović i Marię Sakkari. Zwycięstwo nad Greczynką było szczególnie istotne, ponieważ pozwoliło jej po raz pierwszy awansować do półfinału turnieju rangi WTA 1000. Dzięki temu zawodniczka ma okazję zaprezentować się na jednej z największych scen kobiecego tenisa.
Po raz pierwszy na poziomie głównego cyklu WTA zmierzą się ze sobą dwie Polki, które znają się jeszcze z czasów juniorskich. Świątek i Chwalińska występowały razem w deblu, a w 2017 roku dotarły do finału juniorskiego Australian Open. Teraz ich drogi spotykają się w zupełnie innych okolicznościach, przy znacznie większej stawce.
