Polacy w finale ME! Koncert naszych siatkarzy, ten mecz przejdzie do historii
Reprezentacja Polski siatkarzy awansowała do finału mistrzostw Europy 2026! Biało-Czerwoni pokonali Słowenię w półfinale i po raz kolejny znaleźli się w walce o złoty medal. Już po dwóch setach Polacy prowadzili 2:0, pokazując na parkiecie ogromną pewność siebie i świetną organizację gry. To było spotkanie, w którym naprawdę trudno było oderwać wzrok od boiska.
Biało-Czerwoni od początku półfinałowego starcia pokazali, że nie zamierzają zostawiać Słoweńcom zbyt wiele miejsca na oddech. Po dwóch setach Polska prowadziła już 2:0, a nasi siatkarze byli o krok od zamknięcia spotkania i zapewnienia sobie miejsca w wielkim finale. Była walka o każdą piłkę, efektowne bloki i potężne ataki, a z każdą kolejną akcją rosło przekonanie, że tego wieczoru to właśnie Polacy napiszą kolejny rozdział swojej historii w mistrzostwach Europy. Rywale próbowali odpowiadać, ale Biało-Czerwoni konsekwentnie realizowali swój plan. Finał ME był już naprawdę na wyciągnięcie ręki.
Biało-Czerwoni znów pokazali, dlaczego są w europejskiej czołówce
Polacy po raz kolejny zameldowali się w najważniejszej części mistrzostw Europy. Tegoroczny turniej od początku układał się dla nich bardzo dobrze, choć w fazie grupowej przydarzyła się niespodziewana porażka z Bułgarią. Poza tym spotkaniem Biało-Czerwoni prezentowali się niezwykle solidnie. Wygrali z Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną i Ukrainą, a następnie rozpoczęli fazę pucharową od efektownego zwycięstwa nad Łotwą.
W 1/8 finału Polacy nie dali Łotyszom większych szans. Wygrali 3:0, a rywal w żadnym z setów nie przekroczył granicy 17 punktów. Jeszcze większe wrażenie zrobił ćwierćfinał z Niemcami. Biało-Czerwoni zwyciężyli również 3:0, a po pierwszym, najbardziej wyrównanym secie przejęli na dobre kontrolę nad spotkaniem. Kolejne partie wygrali po 25:17.
Tym samym reprezentacja Polski po raz kolejny znalazła się w strefie medalowej. Co więcej, Biało-Czerwoni bronili tytułu mistrzów Europy zdobytego w 2023 roku. Tegoroczny turniej jest więc dla nich kolejną okazją, by potwierdzić swoją mocną pozycję na Starym Kontynencie.
Przed półfinałem statystyki również wyglądały obiecująco. W fazie pucharowej Polacy nie stracili jeszcze seta, a w starciu z Niemcami szczególnie dobrze funkcjonowały blok, obrona i gra zespołowa. W ataku ważne role odgrywali między innymi Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal i Wilfredo Leon.
I właśnie tak rozpędzona reprezentacja Polski przystąpiła do najważniejszego meczu turnieju. Na drodze do finału czekała Słowenia.
Zobacz też: Tragedia w brytyjskiej rodzinie królewskiej | Świat Gwiazd
Polska – Słowenia. Rywal dobrze znany, emocji nie brakowało
To zestawienie ma już niemal status tradycji mistrzostw Europy. Polska i Słowenia spotkały się w półfinale ME po raz czwarty z rzędu. W poprzednich edycjach bywało różnie: w 2019 i 2021 roku Słoweńcy wygrywali po 3:1, natomiast w 2023 roku Biało-Czerwoni odpowiedzieli zwycięstwem 3:1 i później sięgnęli po mistrzostwo Europy.
Tegoroczna Słowenia również miała za sobą bardzo dobrą drogę. Najpierw pokonała Serbię 3:0, a następnie w ćwierćfinale poradziła sobie z Belgią. Słoweńcy wygrali 3:1, choć Belgowie zdołali urwać im trzeciego seta. W czwartej partii wszystko wróciło jednak do normy — Słowenia szybko objęła prowadzenie 4:0, później 7:1, a po asie Alena Pajenka zrobiło się 22:12. Set zakończył się wynikiem 25:13.
Do półfinału oba zespoły przystępowały więc z dużymi ambicjami. Po jednej stronie siatki obrońcy tytułu, po drugiej drużyna, która już nie raz potrafiła zatrzymać Polaków w mistrzostwach Europy. Tym razem jednak Biało-Czerwoni od początku pokazali, że chcą napisać zupełnie nową historię, chociaż trzeba przyznać, że gra była bardzo wyrównana.
Już po dwóch setach prowadzili 2:0, ale były to różnice minimalne w punktach. To był niezwykle ważny moment spotkania. Polacy grali spokojnie, konsekwentnie i nie pozwalali Słoweńcom na rozwinięcie skrzydeł. Każda dobra akcja dodawała Biało-Czerwonym pewności siebie, a rywale coraz częściej musieli gonić wynik.
W polskiej drużynie znów błyszczeli zawodnicy, którzy w tym turnieju wielokrotnie brali na siebie odpowiedzialność w najtrudniejszych momentach. Leon, Fornal i Bołądź dostarczali jakości w ataku, a cały zespół dokładał swoją cegiełkę w obronie i bloku.
Po dwóch partiach było już jasne: Polacy są bardzo blisko finału. I tej szansy nie zamierzali wypuścić z rąk.
Zobacz też: Sąsiedzi Emilii Koprowskiej przerwali milczenie. Niepokojące, co ujawnili o niej i mężu | Świat Gwiazd
Jest finał! Polacy zrobili swoje i mogą szykować się na walkę o złoto
Po dwóch setach Polacy prowadzili ze Słowenią 2:0 i byli już o krok od wielkiego finału. Trzecia partia zaczęła się jednak po myśli rywali. Słoweńcy objęli prowadzenie i przez chwilę to oni dyktowali warunki na parkiecie. Biało-Czerwoni nie spanikowali. Zamiast nerwowo reagować na przewagę przeciwników, konsekwentnie zaczęli odrabiać straty.
W kolejnych akcjach Polacy wrócili do swojego rytmu. Skuteczne ataki, dobra zagrywka i świetna gra w obronie pozwoliły naszej reprezentacji ponownie wyjść na prowadzenie. Słoweńcy próbowali jeszcze odpowiedzieć, ale Biało-Czerwoni byli już rozpędzeni. Im bliżej końca seta, tym wyraźniej było widać, że Polacy mają spotkanie pod kontrolą.
To był moment, w którym nasi siatkarze pokazali charakter. Rywale rozpoczęli trzecią partię lepiej, ale Polacy cierpliwie odrabiali kolejne punkty, aż w końcu sami znaleźli się na czele. Końcówka należała już do Biało-Czerwonych.
I wtedy przyszła piłka, na którą czekali wszyscy polscy kibice. Trzeci set padł łupem reprezentacji Polski, a cały mecz zakończył się zwycięstwem 3:0! Słoweńcy nie zdołali doprowadzić do czwartej partii, a Biało-Czerwoni mogli rozpocząć świętowanie.
Polska jest w finale mistrzostw Europy! Po wcześniejszych zwycięstwach nad Łotwą i Niemcami nasi siatkarze wykonali kolejny wielki krok. W ćwierćfinale Niemcy również przegrali z Polakami 3:0 (25:23, 25:17, 25:17).
Tym razem Biało-Czerwoni rozprawili się ze Słowenią. Najpierw dwa wygrane sety, potem trudniejszy początek trzeciego, powrót do gry i ostateczne zwycięstwo. Tak właśnie zamyka się wielkie półfinały. 3:0 i finał ME stał się faktem!
