Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Polki zagrają ze sobą o finał. Niebywałe, co dzień przed meczem Świątek powiedziała o Chwalińskiej
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.10.2026 18:42

Polki zagrają ze sobą o finał. Niebywałe, co dzień przed meczem Świątek powiedziała o Chwalińskiej

Polki zagrają ze sobą o finał. Niebywałe, co dzień przed meczem Świątek powiedziała o Chwalińskiej
fot. East News

Iga Świątek i Maja Chwalińska zmierzą się w polskim półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan. Dla obu zawodniczek to ważny moment, a dla kibiców okazja, by zobaczyć dwie reprezentantki Polski walczące o miejsce w finale. Dzień przed spotkaniem była liderka światowego rankingu wypowiedziała się o swojej rywalce w bardzo ciepłych słowach.

 

Przed Igą Świątek ważne spotkanie, które wzbudza spore zainteresowanie polskich kibiców. Tym razem po drugiej stronie kortu stanie jej rodaczka, a słowa tenisistki wypowiedziane tuż przed meczem mogą zaskoczyć. Świątek nie ukrywa, co myśli o swojej rywalce, a jej wypowiedź szybko przyciąga uwagę.

 

Iga Świątek i Maja Chwalińska. Od wspólnych początków do wielkiej sceny

Iga Świątek i Maja Chwalińska należą do grona polskich tenisistek, które swoją przygodę z zawodowym tenisem zaczynały od rywalizacji juniorskiej. Obie od lat są związane z polskim tenisem, choć ich kariery potoczyły się nieco innymi drogami. Świątek została jedną z największych gwiazd światowego sportu, a Chwalińska konsekwentnie pracuje na swoją pozycję w zawodowym tourze.

Iga od lat przyciąga uwagę kibiców nie tylko wynikami, lecz także charakterystycznym stylem gry. Jej tenis opiera się na intensywności, świetnym poruszaniu się po korcie i mocnych uderzeniach z dużą rotacją. Polka zdobywała najważniejsze trofea, w tym tytuły wielkoszlemowe, i przez długi czas zajmowała pierwsze miejsce w rankingu WTA.

Maja Chwalińska ma za sobą inną drogę. Leworęczna tenisistka z Bielska-Białej od najmłodszych lat uchodziła za utalentowaną zawodniczkę, a jej atutami są technika, spryt i umiejętność zmieniania rytmu wymian. W seniorskiej karierze stopniowo budowała swoją pozycję, startując zarówno w turniejach niższej rangi, jak i w imprezach WTA. Każdy kolejny sukces przybliża ją do regularnej rywalizacji z najlepszymi.

Półfinał w Wuhan to dla obu Polek okazja do zapisania kolejnego ważnego rozdziału w karierze. Choć dzieli je doświadczenie na największych kortach, łączy je tenisowa przeszłość i reprezentowanie tego samego kraju. Takie spotkanie ma więc dodatkowy wymiar: to nie tylko walka o finał, ale również wydarzenie, które może cieszyć polskich kibiców niezależnie od końcowego wyniku.

Dla Chwalińskiej starcie z tak utytułowaną rywalką będzie wyjątkowym sprawdzianem, a Świątek stanie przed zadaniem potwierdzenia swojej pozycji faworytki. Jedno jest pewne: w tym półfinale Polska będzie miała swoją reprezentantkę w finale tylko wtedy, gdy jedna z nich wygra.

Warto też pamiętać, że obie zawodniczki doskonale znają realia rywalizacji na najwyższym poziomie, choć nie każda z nich miała tyle samo okazji, by regularnie występować w najważniejszych turniejach. Świątek i Chwalińska pokazują, że polski tenis ma różne oblicza, a sukces można budować na wiele sposobów. Ich spotkanie w Wuhan jest więc interesujące nie tylko ze względu na stawkę, ale również na sportową historię obu tenisistek.

Zobacz też: Nie żyje Barbara Gawryluk. Tragiczne informacje obiegły Polskę | Świat Gwiazd

Polki zagrają ze sobą o finał. Niebywałe, co dzień przed meczem Świątek powiedziała o Chwalińskiej
fot. East News, Iga Świątek

Świątek pokonała Ann Li i nie kryła zadowolenia. Tak podsumowała ćwierćfinał

Iga Świątek zameldowała się w półfinale turnieju WTA 1000 w Wuhan po zwycięstwie nad Ann Li. Polka wygrała 6:4, 6:1, a tym samym po raz pierwszy w karierze dotarła tak daleko w tej imprezie. Ćwierćfinał miał dla niej dodatkowe znaczenie, ponieważ wcześniej obie tenisistki spotkały się podczas turnieju w Madrycie. Wówczas Amerykanka awansowała dalej po kreczu naszej reprezentantki. Tym razem Iga mogła cieszyć się z udanego rewanżu.

Po zakończeniu spotkania Świątek nie ukrywała, że jest zadowolona z poziomu zaprezentowanego na korcie. Zwróciła uwagę między innymi na intensywność wymian oraz konieczność dostosowywania się do zmieniającego się rytmu gry. Jej słowa pokazały, że za zwycięstwem stało nie tylko dobre przygotowanie, ale również umiejętność reagowania na to, co działo się po drugiej stronie siatki.

To był dobry mecz. Obie grałyśmy bardzo dobry tenis z dużą ilością topspinowych rotacji. Jestem zadowolona z tego, jak dostosowywałam się do zmiany rytmu — powiedziała Iga Świątek.

Polka doceniła również przeciwniczkę, podkreślając, że wiedziała, iż czeka ją wymagające zadanie. Nie zamierzała jednak ograniczać się do bezpiecznej gry. Zależało jej na odważnych decyzjach i odpowiednim tempie uderzeń.

Gra naprawdę dobry tenis, lubię jej styl. Wiedziałam, że będę musiała wspiąć się na wyżyny, zwolnić rękę i grać szybko oraz odważnie. Cieszę się, że to zrobiłam — skomentowała tenisistka.

Zwycięstwo nad Ann Li zapewniło Świątek nie tylko awans, lecz także dodatkową pewność siebie przed kolejnym wyzwaniem. W półfinale nie będzie już jednak rywalizować z zagraniczną przeciwniczką. Po drugiej stronie kortu stanie jej rodaczka, Maja Chwalińska. To właśnie ten pojedynek wzbudza szczególne zainteresowanie polskich kibiców.

Zobacz też: Ulubieńcy Polaków zatrzymani przez policję. Aktorzy mieli przy sobie używki | Świat Gwiazd

„Jak w starych czasach”. Iga Świątek cieszy się z polskiego półfinału

Przed Igą Świątek kolejne wymagające spotkanie, ale tym razem stawka będzie miała nieco inny wymiar. W półfinale turnieju w Wuhan zmierzy się z Mają Chwalińską, a więc zawodniczką, z którą łączy ją polskie tenisowe środowisko i wspomnienia z wcześniejszych etapów kariery. Dla kibiców to wyjątkowa sytuacja: niezależnie od wyniku jedna z Polek awansuje do finału turnieju rangi WTA 1000.

Świątek została zapytana o nadchodzące starcie i nie ograniczyła się do krótkiej, standardowej odpowiedzi. Jej słowa miały w sobie nutę nostalgii, a jednocześnie podkreślały, jak ważne jest to wydarzenie dla polskiego tenisa. Trudno się dziwić, że taka perspektywa wywołuje emocje. Na co dzień zawodniczki walczą o własne wyniki, punkty rankingowe i kolejne trofea, ale spotkania między reprezentantkami jednego kraju zawsze mają dodatkowy kontekst.

Jak w starych czasach. Świetnie, że mamy dwie Polki w półfinałach, to dobre dla polskiego tenisa. Mam nadzieję, że będzie to dobry mecz — powiedziała Iga Świątek.

Była liderka światowego rankingu nie zapomniała również o samej Chwalińskiej. Z jej wypowiedzi wynika, że z uwagą obserwuje rozwój młodszej koleżanki po fachu i dostrzega postępy, jakie ta poczyniła w ostatnich miesiącach.

Jestem bardzo szczęśliwa z tego, jak radzi sobie Maja. W tym roku poprawiła swoją grę. Dzisiaj skupię się na odpoczynku i przygotowaniu, będę gotowa — zapowiedziała Świątek.

To miłe słowa, szczególnie że padły tuż przed spotkaniem, w którym obie tenisistki będą chciały zrobić wszystko, by znaleźć się w finale. Jednocześnie Iga jasno dała do zrozumienia, że sympatia do rodaczki nie zmieni jej podejścia do rywalizacji. Odpoczynek, przygotowanie i pełna koncentracja pozostają priorytetami. Na korcie nie będzie miejsca na sentymenty, ale poza nim polscy kibice mogą cieszyć się z sukcesu obu zawodniczek.

Mecz Świątek z Chwalińską zaplanowano na sobotę o godzinie 12:30. W drugim półfinale o awans do decydującego spotkania powalczą Brytyjka Sonay Kartal i Łotyszka Jelena Ostapenko.

Polki zagrają ze sobą o finał. Niebywałe, co dzień przed meczem Świątek powiedziała o Chwalińskiej
fot. East News, Maja Chwalińska
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Hania Żudziewicz
Hania Żudziewicz wyczytała, że jest w drugiej ciąży. Tak zareagowała
Kamil Stoch, Ewa Bilan-Stoch
Potwierdziły się doniesienia ws. Stocha i jego żony. To było tylko kwestią czasu
Agnieszka Radwańska
"Każdy rozwód to porażka". Wyznanie Agnieszki Radwańskiej o rozbitej rodzinie
Hubert Hurkacz
Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji