Polscy piłkarze podeszli do kibiców po kompromitującej porażce. Niebywałe, co od nich usłyszeli
Reprezentacja Polski przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0:1 w meczu Ligi Narodów rozegranym w Zenicy. O wyniku spotkania zdecydował rzut karny wykorzystany przez Ivana Basica w 84. minucie. Po końcowym gwizdku polscy piłkarze podeszli do sektora zajmowanego przez swoich kibiców. Zawodnicy i Jan Urban długo pozostawali w pobliżu trybun, a zachowanie fanów po porażce zwróciło uwagę.
Spotkanie przez większość czasu pozostawało bezbramkowe i rozstrzygnęło się dopiero w końcówce. Dla Biało-Czerwonych była to druga porażka podczas tego zgrupowania. Wcześniej reprezentacja wysoko pokonała Rumunię, a także zremisowała z Bośnią i Hercegowiną oraz przegrała ze Szwecją. Po meczu w Zenicy Polacy zajmowali trzecie miejsce w swojej grupie. Kolejne spotkania reprezentacji odbędą się w listopadzie.
Polska przegrała z Bośnią i Hercegowiną. O wyniku zdecydował rzut karny
Mecz w Zenicy był ostatnim spotkaniem reprezentacji Polski podczas tego zgrupowania. Biało-Czerwoni przystępowali do niego z dorobkiem czterech punktów po trzech wcześniejszych meczach. W starciu z Bośnią długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Obie drużyny miały swoje okazje, jednak żadna ze stron nie potrafiła wykorzystać swoich sytuacji. Gospodarze rozstrzygnęli spotkanie dopiero w końcówce.
W 84. minucie Jan Bednarek sfaulował rywala w polu karnym. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł Ivan Basic. Bośniak wykorzystał rzut karny i ustalił wynik na 1:0. Polakom pozostało kilka minut na odrobienie strat, jednak wynik do końca spotkania się nie zmienił.
Porażka zakończyła zgrupowanie bilansem jednego zwycięstwa, jednego remisu i dwóch przegranych. Najlepiej wypadł mecz z Rumunią, w którym reprezentacja zdobyła aż sześć bramek. W obu spotkaniach z Bośnią Polacy pozostali bez gola.
Po meczu w Zenicy Polska zajmowała trzecie miejsce w grupie Ligi Narodów z czterema punktami. Przed nią znajdowały się Szwecja oraz Bośnia i Hercegowina. Taki układ sprawia, że listopadowe spotkania będą dla Biało-Czerwonych ważnym etapem walki o poprawę pozycji w tabeli.
Sprawdź także: Nie żyje wybitny piłkarz, 46-krotny reprezentant Polski. Zmagał się z ciężką chorobą

Piłkarze podeszli do kibiców po porażce. Z sektora popłynęły słowa wsparcia
Po końcowym gwizdku polscy zawodnicy ruszyli w stronę sektora zajmowanego przez rodaków. Na trybunach czekała ich reakcja, której trudno było się spodziewać po porażce w końcówce spotkania. Kibice zaczęli skandować:
Polacy, jesteśmy z wami!
Następnie zaśpiewali:
Gdybym jeszcze raz miał urodzić się, znów bym tobie, Polsko, oddał życie swe!
Piłkarze odpowiedzieli brawami. Do sektora podszedł także Jan Urban, który również bił brawo kibicom.
Dziennikarz Dominik Wardzichowski opublikował nagranie z tego momentu. Widać na nim zawodników stojących przed sektorem oraz selekcjonera, który dołączył do drużyny. Cała scena trwała krótko, jednak zwróciła uwagę ze względu na kontrast między wynikiem meczu a reakcją kibiców. Podobna sytuacja miała miejsce kilka dni wcześniej po spotkaniu ze Szwecją. Polska przegrała wówczas 1:3, a zawodnicy również podeszli do swoich fanów. Z trybun ponownie rozległa się pieśń „Gdybym jeszcze raz miał urodzić się...”, a piłkarze odpowiedzieli brawami.
Takie sceny po meczach reprezentacji często są równie mocno komentowane jak wydarzenia na murawie. Tym razem uwagę przyciągnęła przede wszystkim postawa sektora gości. Zamiast skupienia na straconym golu i wyniku kibice skierowali uwagę na wsparcie dla drużyny.
Sprawdź także: Nowa hipoteza w sprawie zaginięcia Emilli Koprowskiej. Rodzina odrzuca scenariusz
Jan Urban przed listopadowymi meczami. Reprezentację czekają kolejne ważne spotkania
Mecz w Zenicy zamknął październikową część rywalizacji. Reprezentację Polski czekają jeszcze dwa spotkania w Lidze Narodów. 14 listopada Biało-Czerwoni zagrają na wyjeździe z Rumunią, a trzy dni później podejmą Szwecję. Jan Urban ma więc kilka tygodni na przygotowanie zespołu do kolejnych spotkań. Szczególnie istotna będzie poprawa skuteczności. W Zenicy Polacy mieli swoje sytuacje, ale zabrakło wykończenia. O wyniku przesądziła jedna akcja gospodarzy zakończona rzutem karnym. Przy tak wyrównanym spotkaniu jeden moment wystarczył, aby trzy punkty zostały w Bośni i Hercegowinie.
Po czterech spotkaniach Polska ma cztery punkty i zajmuje trzecie miejsce w grupie. Szwecja zgromadziła dziesięć punktów, a Bośnia i Hercegowina osiem. Rumunia pozostaje na ostatniej pozycji. Listopadowe mecze mogą więc znacząco zmienić układ tabeli. Kolejne mecze pokażą, czy reprezentacja zdoła ustabilizować formę.
W Zenicy ważny okazał się również obraz po meczu. Piłkarze podeszli do sektora polskich kibiców, a ci odpowiedzieli śpiewem i słowami wsparcia. Jan Urban dołączył do zawodników i również podziękował fanom brawami. Reprezentację czekają teraz kolejne spotkania i szansa na poprawę dorobku. Kibice swoją część zadania wykonali już w Zenicy. Na odpowiedź drużyny przyjdzie czas w listopadzie.