Rośnie strach o chorą księżną! Polecono natychmiastowy przylot do pałacu
Ostatnie tygodnie w norweskiej rodzinie królewskiej upływają w cieniu rosnących emocji i zmartwień. W centrum uwagi ponownie znalazła się księżna Mette-Marit, której stan zdrowia od dłuższego czasu budzi coraz większe zainteresowanie zarówno mediów, jak i opinii publicznej. Każde jej publiczne pojawienie się przyciąga dziś szczególną uwagę, a w pałacu zapadają decyzje, które pokazują, że sytuacja robi się coraz bardziej niepokojąca.
Księżna Mette-Marit w coraz trudniejszym stanie. Norwegowie z niepokojem patrzą na każdy jej publiczny występ
Żona księcia Haakona - księżna Mette-Marit od 2018 roku zmaga się z nieuleczalnym zwłóknieniem płuc, które stopniowo utrudnia jej normalne oddychanie i codzienne funkcjonowanie. Choroba ma charakter postępujący, a jej objawy w ostatnim czasie stały się wyraźnie bardziej widoczne również dla opinii publicznej.
Szczególne emocje wywołały tegoroczne obchody norweskiego Święta Konstytucji 17 maja, kiedy księżna pojawiła się na balkonie pałacu królewskiego w Oslo. W rękach nie trzymała już tylko symbolicznego uśmiechu dla tłumu – była podłączona do aparatury tlenowej, a momentami wyraźnie brakowało jej sił. Według relacji mediów, w trakcie uroczystości musiała korzystać z przygotowanego specjalnie krzesła, a część wydarzeń opuściła wcześniej, ponieważ oddychanie stawało się dla niej zbyt dużym wysiłkiem.
To właśnie wtedy w Norwegii zaczęły narastać pytania o realny stan zdrowia przyszłej królowej. Pałac królewski już wcześniej informował, że w przyszłości może być rozważany przeszczep płuc, jednak obecne obserwacje sprawiły, że temat wrócił ze zdwojoną siłą. W społeczeństwie panuje wyraźne poruszenie, a każde kolejne zdjęcie księżnej analizowane jest z ogromną uwagą. Jedno jest pewne – sytuacja zdrowotna Mette-Marit pozostaje bardzo poważna i wymaga stałej opieki specjalistów.

Rodzina królewska zmienia plany i przyspiesza powroty do domu
W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia księżnej, książę Haakon coraz częściej zabiera głos i nie ukrywa emocji. Podczas jednego z wystąpień podkreślił, jak trudna jest obecna sytuacja w rodzinie.
„Księżna koronna jest poważnie chora i mam wrażenie, że jej stan pogorszył się w ostatnim czasie. Bardzo martwię się o jej zdrowie. Na co dzień korzysta z tlenu i to trochę jej pomaga”
Słowa następcy tronu jasno pokazują, że sytuacja nie jest stabilna, a codzienność rodziny królewskiej została całkowicie podporządkowana zdrowiu Mette-Marit. Haakon zaznaczył jednocześnie, że wszelkie decyzje dotyczące ewentualnego leczenia, w tym rozważanego przeszczepu płuc, należą wyłącznie do lekarzy.
Nie bez znaczenia pozostaje również sytuacja ich córki, księżniczki Ingrid Alexandra, która studiuje w Australii. W ostatnim czasie ogłoszono jej wcześniejszy powrót do Norwegii, co natychmiast wywołało falę komentarzy.
„Planuje wkrótce wrócić do domu i ma to związek z sytuacją rodzinną; chce być przy swojej mamie” - mówił książę Haakon na inaugurującej wizytę konferencji prasowej.
Na antenie TV 2 dodał także:
„Nadal planuje ukończyć studia w Australii, ale do kwestii, ile czasu spędzi w domu, wrócimy później”
Decyzja o powrocie młodej księżniczki jest odbierana jako wyraźny sygnał, że rodzina chce być teraz maksymalnie blisko siebie. W tle pozostaje emocjonalna atmosfera, w której każdy kolejny krok jest dokładnie przemyślany, a priorytetem staje się wsparcie dla chorej księżnej.
Odwołane wizyty i pilny powrót z Japonii. Pałac zmienia plany w ostatniej chwili
Sytuacja zdrowotna Mette-Marit wpłynęła również na oficjalne obowiązki księcia Haakona. Pod koniec maja pałac królewski poinformował, że książę skróci swoją wizytę w Japonii o jeden dzień, rezygnując m.in. z planowanego pobytu w Hachinohe. Decyzja została podjęta nagle, a powodem był pogarszający się stan księżnej.
Podczas wystąpienia w Tokio Haakon odniósł się do tej zmiany w bardzo osobistych słowach.
„Wracam do domu, bo jest chora, dlatego skracam podróż o jeden dzień i przepraszam wszystkich, których miałem odwiedzić ostatniego dnia. Uważam, że ważne jest, by wrócić do domu i być przy Mette; teraz jest chora, dlatego czuję taką potrzebę” — powiedział Haakon w Tokio, co relacjonował dziennik „VG”
W tle tych wydarzeń pojawiają się coraz bardziej niepokojące informacje o przebiegu choroby. Jak podkreślają osoby z otoczenia pałacu, przewlekłe zwłóknienie płuc postępuje, a stan księżnej „niestety się pogorszył”.
Choć oficjalne komunikaty pozostają powściągliwe, obraz sytuacji jest coraz bardziej czytelny: rodzina królewska reorganizuje plany, skraca podróże i koncentruje się na obecności w domu. W centrum wszystkiego pozostaje jedna osoba – księżna Mette-Marit, której zdrowie stało się dziś najważniejszym tematem w całej Norwegii.
